Cofanie licznika jako przestępstwo oszustwa

24
22315

Korekta przebiegu liczników w używanych samochodach to prawdziwa plaga. Choć czyn taki nie jest stypizowany jako odrębne przestępstwo, należy pamiętać, że większość z takich zachowań wypełnia znamiona przestępstwa oszustwa stypizowanego w art. 286 k.k.

Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny.

Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Choć w większości przypadków cofanie licznika jest przestępstwem oszustwa, nie można zapominać, że nie jest to przestępstwo formalne tzn. sam fakt cofnięcia licznika nie uzasadnia bytu przestępstwa. Cofnięcie licznika ma służyć wprowadzeniu nabywcy pojazdu w błąd co do jego rzeczywistego stanu technicznego, a co za tym idzie, do sprzedania pojazdu drożej, niż zostałby sprzedany przy wyższym wskazaniu licznika. Dopiero wtedy możemy mówić o przestępstwie oszustwa.

Większość osób przytomnie zauważy, że powyższe fakty (chęć świadomego wprowadzenia w błąd, oszukanie co do rzeczywistego poziomu eksploatacji pojazdu, sprzedanie pojazdu drożej niż byłby sprzedany z niższym wskazaniem licznika) wprost wynikają z faktu cofnięcia licznika i udowadnianie tych okoliczności jest kwestią drugorzędną. Nie jest to jednak prawda. Podstawową zasadą procesu karnego jest domniemanie niewinności oskarżonego, w związku z czym należy starannie udowodnić wypełnienie znamion przedmiotowych czynu przez sprawcę. Samo zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w którym wskażemy na okoliczność cofnięcia licznika może nie wystarczyć, szczególnie wobec faktu, że prokuratorzy wolą mieć mniej niż więcej pracy i każda możliwość odmowy wszczęcia postępowania przygotowawczego zostanie przez część z nich wykorzystana.

Aby wykazać, że czyn sprawcy wypełnia znamiona przedmiotowe czynu z art. 286 k.k. musimy postarać się możliwie wyczerpująco udokumentować każdą okoliczność wskazaną w art. 286 k.k. Przyjrzyjmy się jeszcze raz wskazanemu przepisowi.

Art. 286. § 1 k.k. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

1. Doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem.

Powyższą przesłankę wypełniać będzie zawarcie umowy sprzedaży samochodu. Kupujący wiedząc o wyższym wskazaniu licznika mógłby nie zdecydować się na zawarcie transakcji lub żądać obniżenia ceny pojazdu antycypując konieczność przeprowadzenia licznych napraw, wynikających z większej eksploatacji pojazdu. Tym samym obniżenie wskazania licznika jest dla sprzedającego korzystne bo zwiększa ono zarówno prawdopodobieństwo zawarcia transakcji jak i cenę pojazdu.

Możliwe jest jednak również pociągnięcie do odpowiedzialności osoby, z którą transakcja nie doszła do skutku. Zgodnie z art. 13 ust. 1 k.k., za usiłowanie popełnienia przestępstwa odpowiada się w granicach przewidzianych dla sprawstwa. Tym samym cofnięcie wskazania licznika używanego samochodu i oferowanie go potencjalnym kupcom wypełnia znamiona usiłowania popełnienia przestępstwa oszustwa z art. 286 k.k.

2. Wprowadzenie w błąd lub wyzyskanie błędu lub wyzyskanie niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania.

Nawet jeśli sprawca nie porusza kwestii przebiegu pojazdu albo konsekwentnie posługuje się pojęciem „wskazanie licznika” zamiast „przebieg pojazdu”, a równocześnie jest świadomy tego, że przebieg pojazdu nie jest zgodny z rzeczywistością, to będzie można mówić o wprowadzeniu kupującego w błąd lub wyzyskaniu błędu (mylnego przekonania), w którym pozostaje kupujący.

Należy pamiętać, że nie tylko zmiana wskazania licznika może być oszustwem. Identycznie można zakwalifikować wszelkie informacje podane przez sprzedającego niezgodne z prawdą. Jeśli więc sprzedający twierdził, że samochód jest bezwypadkowy, a okaże się, że samochód jest powypadkowy i sprzedający zataił tę okoliczność, to również jest to podstawa do zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa, gdyż sprzedający wprowadza w ten sposób w błąd kupującego.

3. Działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Powyższa przesłanka nie wymaga szerszego omówienia, gdyż w przypadku umów sprzedaży będzie ona występowała zawsze. Można oczywiście analizować hipotetyczny stan faktyczny, w którym mimo niskiego przebiegu sprzedający zapewniałby kupującego, że samochód ma stan techniczny charakterystyczny dla pojazdu o dużo wyższym przebiegu i tym samym sprzedający wprowadzając w błąd co do przebiegu nie działałby w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, jednak w rzeczywistości trudno wyobrazić sobie taką sytuację. Wskazana przesłanka będzie miała natomiast znaczenie dla innych czynności prawnych np. darowizny.


Konieczne jest również wykazanie przesłanek przestępstwa sensu largo tj. zamiaru sprawcy (bezpośredniego lub ewentualnego- sprawca co najmniej godził się na to, że kupujący może działać w ramach błędu), bezprawności jego działania (przy tym przestępstwie nie wymaga to uzasadniania, gdyż nie ma przepisów, które sanowałyby opisane wyżej zachowanie sprawcy), winy oraz społecznej szkodliwości czynu wyższej niż znikoma (elementy ocenne).

Kwestię dowodów na okoliczność popełnienia przestępstwa oszustwa opiszę szerzej w kolejnym wpisie, w którym zamieszczę przykładowe zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa polegającego na zmianie wskazania licznika pojazdu. W tym miejscu wystarczy zasygnalizowanie, że za dowód może posłużyć wszystko, a więc wydruk z urządzenia diagnostycznego, wydruk oferty sprzedaży, zeznania świadków, nagranie z przeprowadzonego badania diagnostycznego, faktury z poprzednich lat, na których wpisywany był przebieg wyższy niż obecnie etc. Wskazanie możliwie dużej liczby dowodów już na etapie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa będzie korzystne z punktu widzenia szybkości postępowania oraz jego potencjalnego powodzenia.

Należy również pamiętać, że ewentualnego odszkodowania możemy domagać się albo w toku postępowania karnego (tzw. postępowanie adhezyjne lub wniosek o naprawienie szkody z art. 46 k.k.), jednak bardziej efektywne wydaje się być postępowanie cywilne (żądanie zapłaty w związku z odstąpieniem od umowy sprzedaży lub żądanie obniżenia ceny).

Na marginesie można wspomnieć, że Ministerstwo Sprawiedliwości z inicjatywy posła Krzysztofa Brejzy w 2011 r. rozważało penalizację zmiany wskazań licznika pojazdu poprzez dodanie do art. 306 k.k. („Kto usuwa, podrabia lub przerabia znaki identyfikacyjne, datę produkcji lub datę przydatności towaru lub urządzenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”) paragrafu 2. o treści „Tej samej karze podlega ten, kto dokonuje modyfikacji wskazań licznika przebiegu całkowitego pojazdu mechanicznego.”. Projekt został negatywnie zaopiniowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego, gdzie słusznie wskazano, że problemem nie jest litera prawa, a jego stosowanie, bo wystarcza dla tych sytuacji art. 286 k.k. Niesłusznie natomiast autor opinii podniósł co następuje:

Opinia Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego KKPK 400/1/11

Opracował adw. Czesław Jaworski

(…) przygotowujący projekt niniejszej opinii przeprowadził kilka rozmów z adwokatami specjalizującymi się, w postępowaniach karnych i cywilnych, w sprawach tzw. samochodowych , z pracownikami firm ubezpieczających oraz servisów Renault i Skody. W rozmowach tych zwracano uwagę, że przy zapisach elektronicznych ( stosowanych od dłuższego czasu ) rzeczywistego przebiegu samochodów, przy pomocy komputera – wszelkie mechaniczne ingerencje w stan licznika stają się mało skuteczne a tym samym także bezprzedmiotowe. Fałszowanie liczników na dużą skalę miało miejsce w odległej już przeszłości a obecnie mogłoby dotyczyć jedynie samochodów starych o niewielkiej (wręcz znikomej) wartości rynkowej. [podkreślenie moje]

Każdy właściciel komisu samochodowego czytając pogrubione przeze mnie zdanie wybuchnie śmiechem. Osobiście uważam, że odrębna penalizacja przestępstwa fałszowania przebiegu pojazdu, wobec niskiej świadomości prawnej w społeczeństwie, odrobinę zmniejszyłaby skalę oszustw ergo miałaby sens. Zainteresowanych tematem odsyłam również do stanowiska Ministerstwa Sprawiedliwości wyrażonego w odpowiedzi na interpelację posła Krzysztofa Brejzy oraz do stanowiska Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. Temat jest dosyć nośny bo ostatnio był również przedmiotem dwukrotnej interpelacji poseł Małgorzaty Niemczyk.

24 KOMENTARZE

  1. A ja mam takie pytanie – większość sprzedających to tzw. Mirki, handlarze, przedsiebiorcy. Są to osoby głównie słabo wykształcone, szukające dobrej okazji do nabicia w butelkę klienta sprowadzajac szroty z krajów Europy Zachodniej i kręcąc liczniki. W zwiazku z tym co sądzisz o pomyśle sformułowania dokumentu, w którym sprzedający zarzeka się, iż faktyczny stan pojazdu nie był sfałszowany np. poprzez kręcenie licznika? Podczas sprzedaży podsuwałoby się taki dokument „Mirkowi” pod nos do podpisu, który to „Mirek” widząc iż ma do czynienia z kimś znającym prawo od razu spuszczałby cenę o paredziesiat procent w dół. Wszystkie liczniki bowiem są i tak kręcone już przed wtórną sprzedażą na bazarach Europy Zachodniej – głównie na terenach Holandii i Niemiec. Pozdrawiam!

    • Mirek nie spuści ceny bo będzie czekał na kolejnego frajera, który nie będzie znał prawa. Oczywiście można Mirka szantażować zawiadomieniem o podejrzeniu usiłowania popełnienia przestępstwa oszustwa, ale zazwyczaj dowody na tę okoliczność zdobywamy dopiero po kupnie, kiedy coś nam zaczyna nie pasować.
      Walczyć z tym trzeba:
      a) składając zawiadomienia w stosunku do Mirków. Mirek skazany to Mirek, który dwa razy zastanowi się przed kolejnym oszustwem,
      b) składając zawiadomienia w stosunku do osób oferujących usługi kręcenia liczników. Jest to pomocnictwo w popełnieniu lub usiłowaniu popełnienia przestępstwa oszustwa i odpowiada się za to w granicach sprawstwa. O tym też chyba zrobię kolejny, krótki wpis.

  2. witam. znalazlem auto wystawione na sprzedaz z cofnietym licznikiem. poinformowalem o tym administracje sewisu jednak na nic to nie wplynelo. moze Wy macie jakis pomysl co by tu zrobic zanim ktos kupi takie auto?

    • Podlinkować im mój wpis i poinformować, że odkąd zostali o tym poinformowani dopuszczają się pomocnictwa w przestępstwie. Jeśli umie Pan później wykazać, że licznik był cofnięty przez sprzedawcę to można kupić, ale uważałbym z takimi „zabawami”.

  3. a ze jest to auto ktore sam chcialem kupic, korci mnie aby mimo wszytsko je kupic i po dwoch latach zadac zwrotu pieniedzy z tytulu rekomi z powodu oszustwa. to by koles mial nauczke.

  4. Kilka dni temu kupiłem auto, przy kompletowaniu dokumentów do rejestracji zauważyłem, że stan licznika w samochodzie jest o 1700 km mniejszy niż zapis w Karcie przeglądu technicznego (który był dokonywany w miesiąc przed zakupem. Czy zdjęcie licznika wystarczy jako dowód?

      • Udało mi się zdobyć informację z serwisu, że auto , które dziś ma 74000km przebiegu (2014) w 2006 miało przebieg 53 000 km – co się niezgadzają z zapisami w książce serwisowej (podobny przebieg jest wpisany na 2010r). Ponadto w przedstawionym przeglądzie technicznym i dokumencie zapłaty akcyzy jest wpisany 2005 – rok produkcji, a faktyczny (zapisany w dokumentacji przesłanej z serwisu) to 2004. Jest szansa na pociągnięcie do odpowiedzialności z powyższego artykułu?

        • Hipotetycznie tak, ale nie wiadomo kto byłby sprawcą. Sprzedawca musiałby mieć o tym wiedzę. Lepsza droga cywilna.

  5. Panie Autorze, proszę nie wprowadzać w błąd.
    Ustawa nie podlega dyskusji, wprowadzanie w błąd kupującego nie podlega też dyskusji ale to zdanie nie jest prawdziwe:

    „Cofnięcie licznika ma służyć wprowadzeniu nabywcy pojazdu w błąd co do jego rzeczywistego stanu technicznego.”

    Przebieg =/= stan techniczny.

    Samochód z dużym przebiegiem może być w lepszym stanie technicznym a samochód z mniejszym w gorszym.

    Przebieg samochodu nie jest powiązany z jego stanem technicznym.
    To tak samo jakby Pan stwierdził że ciśnienie w oponach ma związek ze stanem technicznym albo ilość much rozpaćkanych na grillu nieumytego samochodu.

    • Proszę mi uwierzyć, że co do zasady jest tak jak napisałem. Wprowadzenie w błąd ma mieć na celu osiągnięcie korzyści majątkowej. I z tego należy wywodzić to co napisałem. Chodzi tutaj o dostanie większej kwoty niż by się dostało, gdyby przebieg był autentyczny.
      Oczywiście ma Pan rację, że można wywodzić popełnienie czynu z art. 286 k.k. z samego faktu innego przebiegu bez poruszania kwestii stanu technicznego, ale wtedy ze skazaniem może być ciężej.

      • Pan twierdzi że handlarze kręcą licznik żeby drożej sprzedać auto. A ja nie widzę korelacji między przebiegiem a ceną samochodu. Handlarze też niekoniecznie kręcą żeby sprzedać drożej tylko żeby w ogóle sprzedać. Skręcony licznik ładnie wygląda w oczach kupujących. Trzeba pamiętać że zmiana wskazań licznika nie zmienia stanu pojazdu (nie pogarsza ani nie polepsza).
        Dlaczego auto miało by być sprzedane taniej niż to samo auto z cofniętym licznikiem? Przecież to dalej ten sam samochód!
        Nawet gdybyśmy wprowadzili karę śmierci za cofanie licznika i z dnia na dzień dostalibyśmy w ogłoszeniach oryginalne przebiegi to co by to zmieniło. Większość samochodów miała by przebiegi 200-400 tys i więcej zamiast 160-200. Na pewno by one nie potaniały bo z jakiej racji. Z kolei te wyjątki z niskimi przebiegami by po prostu podrożały. Okazało by się że nic nie uległo zmianie. Kowalski jak widzi że musi dopłacić 30-40% ceny do wymarzonego Passata TDI żeby miał oryginalny przebieg 200 tys wybierze tego tańszego który ma 400. A może nawet sam sobie cofnie po zakupie na 200 w tajemnicy przed sąsiadami. Niestety takie jest życie i tacy są ludzie 🙂

        • Słyszałem o historii, że facet kupił auto z przebiegiem 300 000 km, bo mu odpowiadał stan techniczny. Potem poprosił sprzedawcę o cofnięcie licznika, żeby zataić to przed żoną.

  6. Kupującym samochody używane radzę porównać sobie cenę kupowanego auta z cenami na mobile.de.
    Wystarczy wpisać markę,model,typ silnika,rok produkcji.

    Pokażą się realne ceny z przebiegami.

    Wrażenia po porównaniu bezcenne 🙂

  7. Kupiłam samochód 09-06-2015,z cofniętym licznikiem o 120tys.km.,jestem wściekla,nie wiem co zrobić.W opisie podane 60tys.km.,zapewnil mnie że jest autentyczny przebieg,po powrocie podjechałam do serwisu i odkrylam oszustwo.Jeżeli kupujący zaczną wojnę z przekrętami,to może coś się zmieni.Wolę wiedzieć co kupuję i nikt nie ma prawa dla chęci swojego zyskus wprowadzać mnie w bląd!

    • Witam mam podobny problem toyota YARIS Podany stan 80.987 a wpisując nr vin auta wyskakuje 299.320 w historii auta dzwoniłem do gościa jak PRZYJEDZIE z FRANCI Z papierami auta

  8. Stan licznika nie mówi nic o samochodzie. Ja nawet boję się tych z małym przebiegiem bo to oznacza że auto więcej stało niż jechało (szpachla schła, na trudno dostępne części czekał, suszył się po powodzi, czyścili po trupach i wietrzyli?) a wszystko i tak rdzewieje i parcieje niezależnie od ilości km.
    Ważne żeby auto było technicznie zadbane i miało wszystkie wymiany na czas. Dopuszczalne jest lakierowanie np zderzak ale ważne jest by w miejscach konstrukcyjnych czyli na ramie nie było ingerencji, czyli żeby nie przełamał się na pół bo był spawany z kilku części. Klapa czy drzwi wymieniane, czy nawet szyba przednia, o ile wszystko jest dobrze zrobione a rama prosta, to tylko kosmetyka.
    Nigdy nie kupuj auta bez sprawdzenia u swojego mechanika. Jeśli sprzedawca kręci nosem to znaczy że trzyma „trupa w bagażniku”.
    Naprawdę nie bójcie się dużych przebiegów.
    Ważne że samochód jest dobrze wyserwisowany i jest ze sprawdzonego źródła.

  9. Witam, mam pytanie znalazłem dla siebie auto w komisie rok 2010 stan licznika 49 000 km. Czyli coś ma się na rzeczy sprzedający w ogłoszeniu potwierdza mały przebieg, informuje że pojazd jest ich kupili go w rozliczeniu od osoby kupującej u nich samochód. Pytam o naprawy blacharskie tak oczywiście kosmetyczna naprawa drzwi, błotnika i światła, OK (brak książki serwisowej z Francji). Ustalam w serwisie pojazd w 2012 czyli po 1,5 roku stan licznika 73 000 km. Samochód podobno sprowadzony przy stanie licznika 38 000 km. W miedzy czasie pojawił się na akcji serwisowej i odnotowano licznik 43 000 km. W Polsce od 2013 roku. Moje pytanie kupuje samochód z komisu potwierdzam fakt w serwisie i … kto w razie tego ponosi odpowiedzialność za oszustwo czy mogę domagać się odszkodowania od kwoty zakupu od komisanta ?

  10. Mam pytanie,rok temu kupiłam sprowadzony z Francji samochód,nie wiedziałam że ma podkręcony licznik ,samochód jest spoko chodzi pięknie,denerwuje mnie fakt z licznikiem,jak wrócić do prawdziwych kilometrów skoro w serwisie zapisano 61tys.km.,a ma 167km.?Prosze o poradę

  11. Mam pytanie kupiłem 3 tygodnie temu samochód ford focus 2012r otrzymałem książkę serwisową która ma ostatni wpis ze stanem 132000 w maju 2015 a jadąc na serwis aso podając stan 152000 pan poinformował mnie w sierpniu 2015 samochód był na serwisie z stanem 155000. po kontakcie z handlarzem stwierdził że on nic nie wiedział a samochód jest ładny i o żadnym zwrocie nie mam mowy a obniżyć cenę może o 50 zł na korektę do tych 155 albo lepiej 160 tys. tak mi powiedział. Co teraz z tym fantem zrobić serwis forda nie chce wydać wydruku ze stanami licznika zasłaniając się ochroną danych osobowych. Mam jeszcze takie male pytanie co z tym pojazdem podczas dochodzenie roszczeń i jak długo to może trwać? Proszę o pomoc.

  12. Ze swojej strony mogę polecić tylko tyle aby samochód kupić w sprawdzonym punkcie, a nie od pseudo handlarza. Ja kupiłam POLO w daswelauto bo dostałam gwarancję. Samochód wcześniej miał jednego właściciela, był kupiony w Polsce i miał pewny przebieg – zaledwie 77 tysięcy. Moje auto wyglądało jak nowe i do dzisiaj świetnie się sprawuje. Wcześniej spotkał mnie niemiły incydent z autem od handlarza… 99% ofert na allegro to handlarza! PLAGA !!!

  13. U nas było bardzo podobnie… samochodów oglądałem dokładnie 8 z czego 7 było bitych z przekręconym licznikiem na 100% Wszystkie 7 aut od handlarzy którzy auto sprowadzili z Niemiec od pierwszego właściciela którym była starsza babcia i autem praktycznie nie jeździła 🙂 Ostatnie auto oglądałem w das Weltauto i tam właśnie kupiłem super passata w dobrej cenie. Na auto dostałem gwarancje!

  14. Sprzedałam samochód z rocznika 2000, licznik 300.000, (oczywiście dałam się oszukać bo powiedział że auto kupuje dla siebie) po czym okazuje się, że auto sprzedałam handlarzowi, który po tygodniu wystawia go na ogłoszeniu z rocznikiem 2001 i przebiegiem 198.000 i inne jeszcze głupoty pisze. Nie odpuściłam mu tego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ