Samochód z wadami. Kiedy nieuczciwy sprzedawca odpowie?

380
546199

UWAGA!

Opisany w artykule stan prawny dotyczy umów kupna – sprzedaży samochodów, zawartych przed 25.12.2014 r. (data wykrycia wady nie ma znaczenia).

Jeśli kupiłeś samochód dnia 25.12.2014 r. lub później aktualny stan prawny znajdziesz na www.autoprawo.pl

Temat nieuczciwych sprzedawców samochodów jest znany, a przypadki oszustw liczne. W efekcie przygotowanie się do zakupu samochodu z pozycji kupującego sprowadza się do szukania możliwie licznych środków zabezpieczających tak, aby prawdopodobieństwo wystąpienia wady samochodu było jak najmniejsze.. Dla mnie takie podejście jest niedopuszczalne i aby w przyszłości odwrócić te proporcje, a w stosunkach między stronami transakcji wprowadzić minimum uczciwości, konieczne jest korzystanie z bata na sprzedawców, jakim są przepisy Kodeksu cywilnego o wadach ukrytych, czyli art. 556 – art. 576 k.c.

Przede mną sprzedawca również zataił wady pojazdu. Zamiast sprzedać samochód komuś innemu – stając się tym samym kolejnym oszustem – postanowiłem iść do sądu. Udało się. Sprzedawca po procesie był stratny dodatkowo o kwotę wynoszącą 25 % ceny pojazdu. Wystarczyło skorzystać z poniższych przepisów.

Art. 556 [Wady rzeczy]
§ 1. Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę zmniejszającą jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego, albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia za wady fizyczne). (…)

Art. 557 [Zwolnienie od odpowiedzialności]
§ 1. Sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy. (…)

Art. 560 [Odstąpienie; obniżenie ceny]
§ 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.
§ 2. Jeżeli kupujący odstępuje od umowy z powodu wady rzeczy sprzedanej, strony powinny sobie nawzajem zwrócić otrzymane świadczenia według przepisów o odstąpieniu od umowy wzajemnej.
§ 3. Jeżeli kupujący żąda obniżenia ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej, obniżenie powinno nastąpić w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od wad pozostaje do jej wartości obliczonej z uwzględnieniem istniejących wad.
§ 4. Jeżeli sprzedawca dokonał wymiany, powinien pokryć także związane z tym koszty, jakie poniósł kupujący.

Będziemy mogli więc skorzystać z rękojmi, jeśli zostaną spełnione łącznie trzy przesłanki: 1) samochód nie jest taki jak nam go zaprezentowano, 2) wady ukryte samochodu, które wykryliśmy zmniejszają wartość pojazdu lub zmniejszają jego użyteczność, 3) nie wiedzieliśmy o wadach w momencie dokonywania zakupu pojazdu. Jeśli wskazane przesłanki zaistniały to możemy dochodzić naszych praw.

Możliwości, które nam się otwierają to: 1) żądanie obniżenia ceny pojazdu, 2) odstąpienie od umowy i odzyskanie całej kwoty. Poza tym art. 566 k.c. daje nam możliwość dochodzenia naprawienia szkody. Chodzi tutaj o ponoszone nakłady, czy nawet koszty przechowania pojazdu, kiedy był w naszym władaniu.

Art. 566 [Szkoda]
§ 1. Jeżeli z powodu wady fizycznej rzeczy sprzedanej kupujący odstępuje od umowy albo żąda obniżenia ceny, może on żądać naprawienia szkody poniesionej wskutek istnienia wady, chyba że szkoda jest następstwem okoliczności, za które sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności. W ostatnim wypadku kupujący może żądać tylko naprawienia szkody, którą poniósł przez to, że zawarł umowę, nie wiedząc o istnieniu wady; w szczególności może żądać zwrotu kosztów zawarcia umowy, kosztów odebrania, przewozu, przechowania i ubezpieczenia rzeczy oraz zwrotu dokonanych nakładów w takim zakresie, w jakim nie odniósł korzyści z tych nakładów. (…)

Trzeba stanowczo podkreślić, że sprzedawcy są odpowiedzialni za wady pojazdów używanych. Często próbują uwolnić się od tej odpowiedzialności twierdząc, że rękojmia nie dotyczy rzeczy używanych. Jest to nieprawda. Natomiast w przypadku rzeczy używanych konieczne jest udowodnienie przez nas jeszcze jednej przesłanki. Mianowicie należy udowodnić, że wady samochodu nie są charakterystyczne dla pojazdu w tym wieku i o tym stopniu eksploatacji. Na okoliczność stwierdzenia faktu istnienia i charakteru wad powoływany jest biegły. Jest to o tyle uzasadnione, że wady pojazdu mogą być charakterystyczne dla jego wieku i z tego powodu sprzedawca nie musiał o nich informować. W praktyce jednak wady – prawie zawsze – mają inny charakter i są po prostu ordynarnie zatajane przez sprzedawców. Koszt biegłego w toku procesu poniesie osoba o niego wnioskująca, czyli my, ale po wygranej sprawie wszelkie koszty sądowe są zwracane stronie wygrywającej, przez stronę przegrywającą.

Co do zasady o wykrytej wadzie powinniśmy zawiadomić sprzedającego w terminie miesiąca od jej wykrycia (art. 563 k.c.). Mimo uchybienia temu terminowi nie utracimy uprawnień z tytułu rękojmi za wady fizyczne, jeżeli sprzedawca wadę podstępnie zataił albo zapewnił kupującego, że wady nie istnieją. Ogólnie rzecz biorąc udowodnienie, że sprzedawca zataił wadę jest bardzo korzystne, ponieważ wtedy możemy dochodzić swoich praw nawet po roku od zakupu (art. 568 § 2 k.c.) . Co do zasady bowiem uprawnienia z tytułu rękojmi wygasają po roku od wydania nam zakupionej rzeczy.

Ujmując rzecz dosadnie: im bardziej zostaniemy oszukani tym lepiej, ponieważ otwiera nam się pole na skorzystanie z pełnej gamy przepisów (łącznie z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa oszustwa), a udowodnienie poszczególnych okoliczności będzie łatwiejsze.

Powyżej opisuję kiedy możemy pozwać nieuczciwego sprzedawcę Odrębną i szerszą kwestią jest to jak go pozwać i czy powinien to być pozew, czy np. zawezwanie do próby ugodowej. Kwestie te opisuję szerzej w kolejnych wpisach oraz na stronie autoprawo.pl, która powstała jako odpowiedź na bardzo duże zapotrzebowanie na pomoc prawną związaną z roszczeniami z tytułu wad pojazdów.

Ostatnią kwestią, którą podejmę w kolejnych wpisach jest możliwość skorzystania z uprawnień przyznanych kupującemu mocą Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Dotyczy to jednak tylko sytuacji, gdy stroną umowy sprzedaży będzie z jednej strony komis, a z drugiej osoba fizyczna.

Zapraszam Cię również do zapoznania się z artykułem, w którym omawiam o czym pamiętać przy kupnie pojazdu, tak aby później wady samochodu mogły być łatwo wykazane. W kolejnym artykule omawiam jakie kroki podjąć bezpośrednio po odkryciu, że sprzedawca zataił przed nami wady pojazdu.

Jeśli potrzebujesz pomocy prawnej zapraszam Cię do odwiedzenia strony autoprawo.pl

logo_podpis_srednie

Źródło obrazu: Wikipedia. Autor: ABC Television. Licencja: Domena publiczna.

380 KOMENTARZE

  1. Witam, u mnie następująca sytuacja. Zakupiony samochód w komisie autoryzowanego dilera Opel. Otrzymałem pełną dokumentację serwisowania auta ( auto zakupione i serwisowane u danego dilera). Konsultant ds. sprzedaży poinformował mnie telefonicznie i e-meilem o konieczności wymiany rozrządu gdyż auto ma 6 lat a producent przewiduje wymianę po tym okresie czasu. Auto postawiłem na serwisowanie olej, filtry, klocki hamulcowe i kluczowe zestaw rozrządu. Podczas inspekcji auta zauważył pękniętą sprężynę tylnego zawieszenia o której nie byłem poinformowany podczas zakupu i nie mogłem tego zweryfikować . Czy mogę ubiegać się od sprzedawcy o wymianę tego elementu?

  2. z całym szacunkiem do osób które rzeczywiscie nabyli złom ale…Jest wielu tutaj ,którzy kombinują jak kupic stare auto i miećserwis na min rok.
    Wada ukryta..o taki mechanizm cwaniactwa,wykorzystywany przez nie uczciwych kupujących.
    przyklad;
    kupuje Pan samochód,sprawdza ,wskazuje stację obsługi samochodów gdzie sprawdza się dokladnie stan techniczny samochodu.
    Wszystko prawidłowo.
    Kupionym autem Pan jedzie na urlop ,w trakcie podrózy rzekomo usłyszał stuki w silniku i dolał 2litry oleju .;..jedzie dalej
    Po powrocie z urlopu wezwał do naprawy silnika na koszt 5 tys zł,
    Przejechał 3200 km i jak podaje dolał 17 litrów oleju !!!!
    Biegły w sprawie twierdzi , że dobrze że dolewał olej i jechał dalej
    Coś nieprawdopodobnego do czego posuwają się ludzie
    To jest ta wada ukryta ..dobre …naciągane do maksimum głupoty

  3. Miałem podobną sprawę, auto oferowane jako bezwypadkowe i w pełni sprawne okazało się kompletnym złomem. Pomógł mi radca prawny z wielkopolski. Generalnie super gość, konkretny i co najważniejsze: mówił do mnie normalnym językiem. Wcześniej szukałem na własną rękę informacji w internecie, ale im więcej czytałem tym większy miałem mętlik w głowie. Polecam go wszystkim, z tego co mi mówił to obsługuje ludzi z całej Polski. Zostawiam do niego telefon, może ktoś skorzysta: 500332432. Pozdrawiam, Rafał

    • Czesc Rafal. Tez mam problem z autem kupolam w czerwcu i 4 raz stoi na warsztacie kiszty napraw niedamowite. Tak naprawde pisze bo chcialam sie zorientowac w kosztach uslug prawnika i jestem ciekawa jak sie zakonczyla twoja sprawa. Podzrawiam Beata

    • Dzięki za namiary! Zadzwoniłem dzisiaj z ciekawości i jestem na prawdę pozytywnie zaskoczony. Facet zna się na rzeczy. Jeśli ktoś nie wie co robić, warto się skontaktować.

  4. Witam,

    spotkał mnie taki problem i stąd moja prośba o informację co mogę teraz zrobić.

    Za pośrednictwem firmy zajmującej się wyszukiwaniem i sprowadzaniem samochodów (na podstawie ustalonych z klientem kryteriów) kupiłem Renault Megane. Nie znam się na tyle na motoryzacji, żeby samemu kupić samochód więc skorzystałem z pomocy zawodowców.
    Samochód kupiłem (zapłaciłem przelewem na podstawie faktury) na początku kwietnia br. Niestety z powodu koronawirusa nie mogłem go odebrać (ograniczone poruszanie się po kraju a samochód był do odbioru prawie 500 km od mojego miejsca zamieszkania). Auto odebrałem 30 kwietnia. Powiedziano mi, że samochód jest w pełni sprawny. Należy tylko wymienić oleje, filtry i takie tam – co oczywiście i tak bym zrobił, żeby mieć pewność co i kiedy było zrobione.
    Tak więc odebrałem auto w czwartek, potem był weekend majowy więc warsztaty zamknięte i w poniedziałek oddałem samochód do mechanika. Zrobił co miał zrobić ale dodatkowo wyszły jeszcze liczne wycieki. Wszystko było mocna zachlapane więc uznali, że to pewnie z silnika więc wszystko tam uszczelnili. Na drugi dzień auto odebrałem. Za dzień czy dwa zobaczyłem lekki wyciek pod autem, który nasilał się z każdym dniem. Więc ponownie udałem się do tego mechanika, żeby to sprawdził. Po oglądnięciu samochodu stwierdził że to ze skrzyni biegów (automatyczna skrzynia). Powiedział, że to jest coś skomplikowanego i taką skrzynię może oddać do warsztatu, który się w tym specjalizuje, żeby to zregenerowali (jakieś łożysko się uszkodziło i tak powstał ten wyciek. Ale po otworzeniu skrzyni stwierdzili, że zęby (nie wiem dokładnie co) są na tyle uszkodzone, że nie da się tego już zregenerować. Więc prawdopodobnie trzeba wymienić całą skrzynię biegów, co oznacza dość duży koszt, którego miało nie być (auto podobno bez usterek).
    I teraz moja prośba:
    Proszę o informację jakie mam teraz prawa i jakie obowiązki sprzedający.
    Poniosłem już pewne koszty z tym samochodem (rejestracja, ubezpieczenie, wymiana filtrów, olejów, klimatyzacja).
    Na stronie tej firmy, od której ma samochód jest informacja, że „Samochody standardowo objęte są roczną rękojmią chroniącą konsumentów przed wadami ukrytymi w pojazdach.”
    Czy powinni oni we własnym zakresie zająć się tą skrzynią, zwrócić mi za jej naprawę/wymianę czy też mogę zwrócić samochód a oni oddadzą m pieniądze? A co z kosztami już poniesionymi?
    Fizycznie mam ten samochód jakieś 4 tygodnie a jeździłem nim 1 tydzień bo ciągle jest w warsztacie. Napisałem do tej firmy ale oni strasznie wolno odpowiadają na maile. Opisałem im mój problem i czekam na odpowiedź ale nie wiem czego się spodziewać.
    Proszę o radę co powinienem zrobić.
    Z góry dziękuję

  5. Kupilem auto w komisie. Dzięki temu śmiesznemu prawu komis od roku naprawia mi samochód usuwa każdą usterkę. Za auto zapłaciłem 14tys a za naprawy komis już wydał 7tys. Teraz będę wymieniał silnik bo bierze trochę oleju, a mój prawnik postraszył komis i już szukają dla mnie silnika. Mówię wam jak kupicie auto, to macie przez długi czas darmowe naprawy dosłownie jak na gwarancji. Można nawet wyłudzać kase zastraszając komisy ze auto pobiera olej a oni nie robią samochodami tysięcy kilometrów żeby sprawdzić czy pali olej.

  6. Witam. Dnia 13.12.2019 o godzinie 21:20 dokonałem zakupu pojazdu Marki Bmw e61.
    Po przejechaniu około 8 kilometrów samochód zaczął szarpać, obroty zaczęły falowac. Zadzwoniłem do sprzedającego aby poinformować o tym I dowiedzieć się co to może być I czy coś takiego się działo. Sprzedający nakazał nagranie krótkiego filmu przedstawiającego falowanie obrotów i szarpanie. W czasie gdy film nagrałem I wysłałem sprzedającemu wyskoczył komunikat na komputerze o braku oleju w silniku który również wysłałem sprzedającemu po czym skontatowalem się z nim jeszcze raz, aby zapytać co się dzieje i co mam robić. Sprzedający kazał zatrzymać pojaz I dolac olej który jest w bagażniku. Aczkolwiek odnośnie falowania I szarpania nic nie wie i że on takich rzeczy nigdy nie miał. Gdy otworzyłem bagażnik w poszukiwaniu oleju odkryłem kolejną niespodziankę w postaci dużej ilości wody w kole zapasowym jak i w boczkach (schowkach) po lewej I prawej stronie . Gdy już znalazłem olej I zacząłem uzupełniać kolejnym zaskoczeniem było dla mnie to że po dolaniu 1 litra oleju na bagnecie do sprawdzenia oleju nic się nie pojawiło dopiero po dolaniu jeszcze około pół litra pokazało się minimum. I jeszcze aby tego było mało gdy zakręcalem korek wlewu oleju zauważyłem, że jest wewnątrz silnika jakaś biała maź. Zadzwoniłem do sprzedającego aby wyjaśnić ta cała sytuację i zwróci samochód dodam ,że od wyjazdu od kupującego do wystąpienia tych wszystkich niespodzianek mineło około 30 minut i 10 kilometrów gdyz bylem jeszcze zatankwac samochod na stancji. Sprzedający na wszystko co mówiłem mówił okej
    Np: dolalem 1.5 litra oleju-okej, jest woda w bagażniku-okej, jest jakaś biała maz na korku od oleju i wewnątrz silnika -okej, samochód faluje na obrotach podczas jazdy i szarpie- okej po czy stwierdził że oddzwoni za 10 minut i się rozlaczyl. Postanowiłem wrócić pod dom sprzedającego aby oddać samochód, gdy dotarłem pod dom sam próbowałem skontaktować się że sprzedającym ponieważ nie oddzwanial po dwóch próbach kontakt się udał jednak sprzedający poinformował mnie o tym że samochodu nie przyjmie i że on o niczym nie wiedział takie rzeczy mu się nie działy A biała maz w silniku to normalna rzecz i to ze brakowalo oleju to pewnie dlatego, ze nikt nie dolewal. Jednak przed zakupem dopytywalem się czy jest problem z silnikiem/skrzynią. Jednak zostałem zapewniony że nie. Namawialem sprzedającego do wyjścia z domu i przejechania się samochodem w celu zobaczenie samochodu i z tym co się z nim dzieje jednak odmówił.
    Zakupiłem samochód od osoby prywatnej w wieku 24 lat, twierdzącej, że jest adwokatem i uczciwym człowiekiem.
    Również zadzwoniłem na policję w celu dowiedzenia się co mogę zrobić w tej sytuacji , zostałem poinformowany że mogę złożyć zawiadomienie o próbie oszustwa aczkolwiek to trwa latami.
    I tak właśnie straciłem w niecałą godzinę pieniądze na ktore ciezko pracowalem aby kupić samochód ,który mial mi słuzyc miedzy innymi do dojazdow do prcy. Proszę o jakąś poradę co mogę zrobić. Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
    Pozdrawiam. Paweł

    • Witam, a nie ma czegoś takiego, że ma się dwa tygodnie na oddanie samochodu od dnia zakupu bez podania przyczyny? Odstąpienie od umowy. Podobno jeśli sprzedający nie chce przyjąć auta to z policją można jechać. Mam podobny problem. Po roku od zakupu cały czas wkładamy w auto. Płakać mi się chce. Mam dzieci, boje się z nimi dalej jechać żeby znowu coś nie poszło. Proszę napisać jak Pan to załatwił. Bede wdzięczna.

  7. Witam
    Mam problem . W niedzielę oglądaliśmy auto , wszystko było niby ok więc umówiliśmy się ze sprzedawcą iż w poniedziałek jedziemy na stację diagnostyczną- wszystko niby ok . Przy zakupie dostaliśmy umowę w której nie bym wypisany ten sprzedawca tylko kobieta od której odkupił auto w Niemczech 13.09.2019 – my z nim transakcję zawarliśmy 16 – taka data jest na przeglądzie który z nim robiliśmy. Po zakupie zdążyliśmy z mężem ujechac niecałe 10 km jak auto stanęło i pokazało że błąd skrzyni biegów- nie szło ich zmienić ani wrzucić na luz, puścilo po 10 minutach . Zadzwoniłam do sprzedawcy że chce się powołać na rękojmie i auto zwrócić . Przyjechał pojechaliśmy razem do mechanika- jego znajomego jak się okazało, podpieli komputer powiedzieli że błędów nie ma . Facet pojechał z nami do swojego garażu zdemontowal nadkole-uzupełnił płyn w zboorniczku od skrzyni. Przejechaliśmy się wszystko niby znowu ok . Na drugi dzień tzn wczoraj pojechaliśmy z mężem za miasto I znowu po przejechaniu kilku km auto z tym samym problemem zatrzymali się na zakręcie- ciemno i tylko patrzeć jak ktoś w nas przywali i zabije . Znowu minęło 5-10 minut i puścilo. Moje pytanie brzmi co mogę zrobić w tej sytuacji? Facet nie odbiera już telefonu. W momencie kiedy zdecydowałam się z mężem na zakup zrobiłam zrzuty ekranu całej aukcji , mam jego nr telefonu w aukcji A w telefonie sms od niego z adresem. Sprzedawca to typowy handlarz sciagajacy auta i z zagranicy i sprzedający zanim na siebie zarejestruje. Może mi pan doradzić?

    • Witam a kto pisze umowę na Niemca szukać wiatru w polu facet się wyprze i tyle w temacie on jest kryty wszelkie ale do Niemki tyle moim zdaniem w temacie.

  8. Witam, chciałabym się Państwa poradzić w pewnej kwesti. Kupiłam samochód w lutym 2019 roku. Pan w komisie poinformowal melemonelementach które są uszkodzone w samochodzie które po zakupie od razu wymieniłam. Obecnie samochód psuje się co chwilę i wymieniane są kolejne czesci. W dniu dzisiejszym dostałam informację że silnik należy zregenerować. Jest to duży koszt. Proszę o informację co mogę z tym zrobić po 7 miesiącach stania samochodu u mechaników?

    • Witam mam podobny problem Tylko ja kupiłam samochód w marcu 2019 U mnie sprawa wygląda
      tak ….Kupiłam od osoby prywatnej W ogłoszeniu oczywiście nic nie było ze coś nie tak Samochód to trup Wymieniłam klocki,tarcze .amortyzatory łożyska i parę innych rzeczy Teraz okazało się ,ze jest do wymiany silnik koszt około 2000 zł Jeszcze żeby tego było mało samochód był na pewno malowany z przodu i boki Teraz tak wiem ze jest rękojmia Tylko nie wiem od czego zacząć? Nie wiem jakie mam szanse na cokolwiek ?

  9. Witam kupiłam niedawno samochód sprzedawca nie uprzedził mnie o stanie podłogi samochodu co się jednak po kilku dniach okazało ze jest w tragicznym stanie. Tylko że jak zaczęłam się interesować tym tematem to okazało się że to jest wada tego samochodu niestety, ale czy i w takim wypadku mogę starać się o jakieś odszkodowanie.

  10. Mam taki problem z klientem który kupił ode mnie auto (mam działalność Auto Handel), kupił 2 tyg. temu pojechał do domu 400km, po 3 dniach wymienił olej zarejestrował auto i pojechał z swoją dziewczyną na wakacje. Zrobił ok 1500km i twierdzi że musiał dolać 2 l ojeju (mazda 6 2006r. 2,0 benzyna przebieg. 187.000km), i wczoraj do mnie zadzwonił że sprzedałem mu auto z “wadą ukrytą” opisując mi swoja przygodę z olejem. Zapytałem czy mu dymi (chociaż sam sprawdzałem na wysokich obrotach – nie dymił) i jemu też nie dymi, zapytałem czy olej jest w zbiorniczku wyruwnawczym płynu chłodniczego – odpowiedział że nie. Więc z doświadczenia mu zasugerowałem żeby wlał inny olej że może mechanik mu wlał jakiś za rzadki nie odpowiedni dla tego silnika. Pan stwierdził że umawia się z rzeczoznwcą i ustali termin i warsztat w którym dokonaja rozbiórki siknika w celu stwierdzenia wad ukrytych (prze ze mnie) że silnik za dużo oleju spala – oczywiście poinformuje mnie o dacie i miejscu tej rozbiórki. Zadzwoniłem i się zgodziłam na zwrot auta (bo wiem że to nie ma sensu bo silnik jest na 100% dobry) to Pan stwierdził że on juz poniósł koszty i się zastanowi. W/g mnie to jest typowy naciągacz, ale tez wiem że sprzedający handlarz jest w sadzie na straconej pozycji. Więc Prosze o pomoc – co najrozsądniej zrobić ? Dziękuję bardzo i czekam na szybką odpowiedz.

  11. Witam!
    Nie wiem czy mogę skorzystać z tego programu, bo sprawa nie dotyczy zakupi samochodu a zakupu i zainstalowania w naszym budynku wielorodzinnym dwóch dźwigów osobowych, które po zainstalowaniu i dopuszczeniu przez UDT do eksploatacji ulegają masowym awariom / przez 6 miesięcy 40 awarii niektóre zagrażające bezpieczeństwu użytkowników/ do tego pomimo gwarancji usterki usuwa nasz konserwator na nasz koszt. ponieważ nie pomagają nasz interwencje u producenta żądania wymiany itp., chcemy złożyć wniosek o obniżenie ceny zakupu i nie wiemy jak obniżyć tą cenę. Bardzo byśmy prosili o poradę prawną w tej sprawie nawet odpłatnie!

  12. Kupiłem używany samochód osobowy w salonie samochodowym. Wyraźnie przed zakupem pytałem sprzedającego (pracownik salonu aut używanych) czy autem które odkupili od swojego klienta jeździła osoba paląca tzn. czy auto jest po osobie palącej. Pracownik nie odpowiedział wprost tylko zakrył się stwierdzeniem, że nie wie bo jest osobą palącą i tego nie wyczuje. Auto do prezentacji było wyczyszczone i pachnące. Po kilku dniach użytkowania zaczęły pojawiać się pierwsze ślady papierosów – znaleziony pet pod fotelem kierowcy, drobinki popiołu z papierosa w zakamarkach drzwi, śmierdząca podsufitka. Czuję się oszukany bo sam jestem osobą niepalącą a do tego przewożę dzieci.

    Jestem umówiony na w czyszczenie tapicerki, podsufitki, foteli plus ozonowanie. Nie mniej jednak, jeśli to nie pomoże to będę zmuszony sprzedać auto co będzie wiązało się ze stratą finansową – mniejsza wartość auta, poczynione wydatki na ubezpieczenie.

    Czy z taką wadą ukrytą można coś zrobić aby uzyskać odszkodowanie?

  13. Witam wczoraj zakupiłem auto niby sprawne A dziś pojechałem do mechanika i jest wyciek że skrzyni biegów bo jest pieknieta mechanik stwierdzil ze to jest stare pekniecie ja natomiast zadzwonilem do sprzedajacego i poinformowalem go co powiedzial mechanik a sprzedajacy stwierdzil mi ze kto mi udowodni ze skrzynią nie pękła po drodze do domu bo on jezdzil od 2015 roku i było ok mówię sprzedającemu ze mechanik wystawi mi papier ze to nie jest świeża pekniecie A sprzedający on z tym nic nie zrobi do widzenia dodam że to Kia Sorrento 2.5 diesel z 2006 roku czy obowiązuje rekojma gdzie się udać z tym co zrobić

  14. Córka z zięciem kupili 6-cio letnią corsę i po trzech dniach i przejechaniu 60 km samochód się zapalił. Sprzedawca przyjechał i powiedział, że mieli pecha. Potem przyjechał jakiś jego ,,specjalista” i stwierdził, że może KUNY przegryzły przewód. Narazie trwa to trzy tygodnie.

  15. Kupiliśmy z mężem samochód w czerwcu b.r. 190tys km silnik 1.8 Benzyna. Po dłuższej trasie zauważyliśmy że okropnie bierze olej. Wleje się 4l nowego i 2 tyg nie ma nic. Mąż pojechał dziś do mechanika i się okazało że silnik jest cały do wymiany i co najlepsze na 100% był cofany licznik ponieważ to jest nie możliwe żeby już przy 190 tys silnik się przetar do takiego stopnia że tak olej bierze i zaczyna dymic. Nie wiemy co mamy teraz z tym robić. Bardzo proszę o pomoc.

  16. Problem u mnie polega na tym że kupiłem auto 30.10.2018 sprzedający zapewniał mnie ze auto jest w dobrym stanie dlatego cena była wyższa od rynkowej ceny pojazdu oczywiście niektóre wady sam wykrylem i z czasem użytkowania auta już po zakupie wychodzą kolejne wady tego samochodu które są spowodowane ingerencja własną czyli osoba sprzedająca grzebala przy samochodzie ponieważ to nie są usterki typowe dla tego modelu tylko np powykrzywiane przewody wspomagania nie oryginalne przewody elektryczne itp proszę o pomoc jakie mam podstawy prawne aby oczekiwać od sprzedającego naprawy tego wszystkiego lub ądać zwrotu pieniedzy

  17. Witam mój problem jest troszkę inny mój tata kupił samochód 27.10.2018 wiedząc że do naprawy jest rozrusznik. Zapewniał nas ze zakupil dzień wcześniej OC na cały rok dając nam tą kartkę a dziś dostaliśmy pismo żeby opłacić składek po telefonie do ubezpieczalni dowiedzielismy się że pan miał zapłacić przelewem za unezpieczenie i tego nie zrobił. Dzwoniąc do poprzedniego właściciela udaje że to pomyłka co możemy zrobić w tej sprawie napomne tylko że tata zrobił błąd w trakcie podpisywania umowy i zgodził się na podpisanie umowy z mniejszym kosztem zamiast 1900 zł ma na umowie 1000 zł. Proszę o odpowiedź nie wiemy co mamy zrobić

    • Taka sytuacja, gdy OC było płacone na raty, rzeczywiście mogła mieć miejsce. Po pierwsze OC należy opłacić, a następnie mogą Państwo wysłać do sprzedawcy wezwanie do zapłaty. Na przyszłość zachęcam do podpisywania umów sprzedaży na przygotowanym przeze mnie wzorze http://autoprawo.pl/umowa-kupna-sprzedazy-samochodu/
      Zawiera on informację, czy i do kiedy OC jest opłacone. Dzięki temu, późniejsze dochodzenie roszczeń będzie prostsze.

  18. Witam.
    Sprzedałem 20 letni pojazd jako firma osobie prywatnej. Kupujący wraz se swoim mechanikiem obejrzeli bardzo dokładnie auto.Nie stwierdzili żadnej usterki,widzieli tylko pordzewiałe elementy podwozia które są rzeczami normalnymi w tak wiekowych pojazdach. Nadmieniam ,iż pojazd przeszedł wcześniejsze badania techniczne bez żadnych problemów.Po paru dniach kupujący zadzwonił do mnie ,że auto ma wadę ukrytą w postaci pękniętego uchwytu mostu gdzie usterki wcześniej nie widziałem nie widział też diagnosta przeprowadzający badanie techniczne ani sami kupujący. Po rozmowie telefonicznej dla świętego spokoju przelałem pieniądze na wskazane konto kupującego.Dostałem e maila od kupującego ,że sprawę uważa za zamkniętą i najprawdopodobniej w przyszłości kupi kolejne auto od mojej firmy. Po około pól roku później dostaje wiadomość z groźbami o pobiciu i żebym płacił mu kolejne pieniądze bo zobaczył jakąś rdze na podwoziu. Co mam zrobić z takim człowiekiem?
    Proszę tu także o jakieś sensowne porady dla uczciwych sprzedających bo tacy są też w Polsce dotyczących walki z nieuczciwymi klientami.

  19. Witam.
    To może coś o pojazdach, ale nie samochodach. Sprawa dotyczy roweru z napędem elektrycznym. Wg sprzedającego oczywiśćie wszystko jest sprawne, bateria w nardzo dobrym stanie, nic nie brakuje, tylko siadać i jeździć. Sęk w tym, że przy kupnie bateria naładowana na 100%, a przejechanie około kolometra nic nie zmieniło na wyświetlaczu, bo jest to za krótki odcinek. Oczywiście po zakupie i po “pełnej” jeździe wykorzystując napęd okazało się, że już tak różowo nie jest. Wg zapewnień sprzedawcy o bardzo dobrym stanie, bateria okazała się wystarczyć na ok. 5km jazdy pomimo, że system pokazuje ok. 100km. Wykazała to ładowarka, gdyż po podłączeniu baterii do niej zaczęła ładować baterię od “zera”, więc bateria była wyczerpana. Dodatkowo funkcja zwrotu enegii z silnika funkjonowało przypadkowo, niezgodnie z instrukcją producenta. Po przejechaniu ok. 20km napęd przestał działać, system zgłasza potrzebę kontaktu z serwisem. Sprzedawca zapewnił, że rower został przez niego zakupiony w serwisie i w takim stanie go sprzedaje.
    Czy na tej podstawie można dochodzić prawa rękojmi lub towaru niezgodnego z opisem? Sytuacja jest o tyle prosta, że ze względu na niemożliwość sprzedającego odnośnie naprawy lub wymiany części ( po prostu ich nie ma i nie opłaca się taka naprawa), pozostaje tylko odstąpienie od umowy i zwrot towaru wzaz ze zwrotem pieniędzy.

    Jeżeli to możliwę proszę o odpowiedź.
    Dziękuję i pozdrawiam.

  20. Witam.Wczoraj tj.07.07.2018 moja siostra kupiła auto w komisie,na pierwszy rzut oka wszystko w porządku jazda próbna ok.Po podpisaniu umowy siostra wyjechała z komisu i przejechała jakieś 10 km auto padło.Gość w komisie nie chce oddać kasy co teraz?Na umowie 900 do ręki 2800. Pomocy

  21. witam

    kupiłem Volswagena cc 2012 rok
    Mam problem jak przyjechałem po auto sprzedawca pokazał mi auto pojechaliśmy sie na rundke sprawdzająca.
    Później systemy które posiada jest ich dużo.
    sprzedawca powiedział mi ze jest wszytko tak jak w opisie na stronie.
    podpisałem umowę zapłaciłem zaliczkę 25000zl i reszta przez bank ,auto nie mogę odebrac dopiero za 2 dni
    Żona mówiła ze coś nam wykręca a ja weź przestań normalna procedura.
    po dwóch dniach pojechaliśmy po auto 400km
    Przywitał nas inny pan dal kluczyki itp
    Jak wyjeździmy nie działała kamera cofania poszedłem do tego gościa i mu mowie dlaczego nie działa kamera cofania o on tekst ” ze nie ma i chłopaki tam coś pokręcili” moja mina była bezecna:(
    Dzwonie do kolegi i mu mowie o on do mnie ze ma problem żebym wzioł auto bo jak nie to samochód pójdzie do depozytu i będę czekał na laskę właściciela lub sadu do 2 lat a auto będzie w depozycie.
    A kasę bank już przelał 🙁 razem 55000zl
    Pojechaliśmy do domu 400km ale to nie koniec
    okazało się ze samochód nie posiada już Kamery cofania,Radaru,Asystenta parkowania
    a w opisie na stronie http://WWW..jak wól sprzedający wymienia systemy daje gwarancje na 1 rok i opony zimowe.
    A teraz jak z nim rozmawiałem przez telef/pocztę to mnie zlewa i pisze głupoty co mam zrobić

  22. Mam wrażenie że w dzisiejszych czasach strach sprzedać używane kilkunastoletnie auto. Najlepiej oddać za darmo i dopłacić za naprawy na najbliższe dwa lata.

    • Zgadzs sie. Sprzedalem auto i mam problem. Jak bym wiedział oddał bym na zlom i spał spokojnie Ludzie kupuja auta wiedzac ze maja iles lat a wydaje im sie ze maja gwarancje dozywotnia.

  23. ‘właściciel naprawiał go w celu sprzedaży bo pozmieniał cześci na nie orginalne i śruby aby tylko auto chodziło ‘
    aby tylko tak jakby to zrobił to 9 miesięcy na pewno by nie jeżdziło!

  24. Z tego co tutaj czytam wnioskuję,że wszyscy sprzedający są nieuczciwi, komisy to sami naciągacze, przekręty, reasumując samo zło i z każdym sprzedawcą należy tylko latać po sądach i próbować wyciągać kasę , wszyscy są BEEE , natomiast kupujący to wzór ideału , każdy to urodzony kierowca rajdowy, znawca tematu sztuki samochodowej nic tylko pozazdrościć wszelakiej umiejętności. Do czego zmierzam. Co do rzeczy oczywistych , które można stwierdzić gołym okiem , lub okiem fachowca, ze auto było po jakiejś tam grubszej kolizji , czy wypadku i zostało utajone, nie powiedziane potencjalnemu nabywcy to rozumiem jego wściekłość, ale na miłość Boską jeśli ktoś po użytkowaniu , półrocznym , czy rocznym domaga się zwrotu kasy za to ,że mu silnik padł lub skrzynia biegów lub inny element układu jezdnego to gruba przesada.
    Nikt przecież nie jest w stanie gołym okiem zajrzeć do wnętrza skrzyni biegów, silnika , czy innego mechanizmu lub elementu, nikt nie jest w stanie stwierdzić w jakiej kondycji jest dany materiał , lub jego wada, są to rzeczy trudne do ustalenia dla wszystkich , czy sprzedającego , czy kupującego , czy nawet rzeczoznawcy , bo to tylko same przypuszczenia , może padnie , a może będzie dalej szedł.
    Samochody , które są produkowane obecnie, coraz częściej i szybciej ulegają poważnym awariom aniżeli auta produkowane kiedyś.
    Dzisiaj jak auto wytrzyma 100.000 km to już jest wielki sukces, czy to mercedes , czy audi , czy inny model auta , kazdy z nich to tylko sieczka która ma się rozsypać, tak jak pralka po gwarancji , czy telewizor , taki jest cel dzisiejszej motoryzacji i nie tylko jej.
    Więc ludzie trochę normalności w tym wszystkim proszę i zaufania do drugiego człowieka , bo w przeciwnym razie idąc do piekarni bedziemy się bali czy bułka czasem nie jest zatruta.
    Nawiązując do tematu roszczeń , otóż miałem samochód przez około 6 lat, jeżdziłem bezproblemowo, nie jestem jakimś tam niedzielnym kierowcą. PO tym okresie postanowiłem auto odsprzedać, no i przyjechało małżeństwo mieszane narodowościowo i odkupiło moje auto z przebiegiem 140.000km 2.0 hdi . Auto sprawowało siębardzo dobrze, silnik i skrzynia pracowała bez zarzutu. Szczęśliwy ,że sprzedałem no i nabywcy również , bo do szpitala do porodu jakby co to nie taksówką tylko swoim samochodem.
    I co dalej? otóż 2 godziny po odjeżdzie szczęśliwych nabywców dostaję telefon ,że auto się rozkraczyło na drodze szybkiego ruchu, a dokładniej okazało się póżniej ,że to wina skrzyni biegów, że po prostu padła.
    Jak to właśnie tutaj bywa z tymi nieszczęśliwcami tego forum grad pretensji, wyzwisk, etc.
    Ze spokojem wysłuchałem obelg itp pretensji. Kupiłem drugą skrzynię i wysłałem na podany adres
    , co się okazało otóż ten szczęśliwy przyszły ojciec z innego kraju od samego początku miał ewidentnie problem ze znalezieniem 4 biegu i przy prędkości około 120 /h z biegu 3 przełączył na 2 zamiast 4 .
    W takiej sytuacji puściło jakieś zabezpieczenie nie pamietam dzisiaj nazwy tego zabezpieczenia , ale mechanik jakoś to nazwał sengera czy coś takiego (nie wnikałem bardziej)w wyniku czego nie było żadnego biegu.
    Otóż nie tylko pretensje powinny być kierowane do sprzedawcy, JEST BARDZO DUŻO NIEUCZCIWYCH KUPUJĄCYCH , KTÓRZY NIEUMIEJETNIE JEŻDZĄ SAMOCHODAMI A POTEM MAJĄ PRETENSJE ,ŻE AUTO SIĘ ROZSYPAŁO.
    Może też należałoby powołać biegłego od spraw umiejetności prowadzenia auta, obsługi auta, a nawet powołać gościa który obsługuje myjnię , bo niebawem dojdzie do takich absurdów,
    Należy też pamiętać aby wymieniać na czas oleje , filtry , rozrządy , dbać o taki samochód, a nie tylko lać paliwo i aby jak najdalej , tak się nie da.
    Do wszystkich pretensjonalnych , którzy tak się wyrywają do sądów, zacząłbym od tego aby przedstawili dokumenty o przeprowadzonych przeglądach w warsztatach mechanicznych , czy też serwisach, a potem dopiero rozpatrywałbym ewentualną dalszą sprawę na drodze sądowej.
    Ludzie troche więcej ufności w drugiego człowieka…pozdrawiam

  25. witam i prosze o pomoc ok 9 miesięcy temu kupiłem samochód sprzedawca zapewniał że silnik jest w bdb stanie , 2 dni temu się zepsół i mechanik nie jest w stanie już naprawić trzeba wymienić silnik bo jak sie okazało miał remontowany silnik już wcześniej i poprzedni właściciel naprawiał go w celu sprzedaży bo pozmieniał cześci na nie orginalne i śruby aby tylko auto chodziło a przez to właśnie auto sie zepsóło czy po tych 9 miesiącach jest szansa odzyskania pieniędzy za wymianę silnika?przejechałem autem tylko 3tys km jestem prywatna osobą sprzedający też.

    • ‘właściciel naprawiał go w celu sprzedaży bo pozmieniał cześci na nie orginalne i śruby aby tylko auto chodziło ‘
      aby tylko tak jakby to zrobił to 9 miesięcy na pewno by nie jeżdziło!

  26. Mam problem, otóż we wrześniu ubiegłego roku zakupiłam samochód. Dałam się nabrać sprzedawcy prywatnemu, który wzbudził moje zaufanie, że auto jest sprawne i nie ma wad technicznych. Ostatnio byłam na wymianie rozrządu i okazało się że auto jest w katastrofalnym stanie, tzn. uszkodzona turbina, głowica, rozszczelniony silnik, uszkodzone pompy wtrysku, skrzynia biegów.

    Auto w momencie zakupu miało 10 lat i na liczniku niecałe 220 tys. km, jak się okazało silnik był kręcony i przebieg jest ok 2x większy.

    Czy ja mogę po takim czasie coś z tym w ogóle zrobić (wnieść o zwrot kosztów naprawy)?
    W tym momencie oprócz rozrządu, który jeszcze mogę odpuścić, bo zawsze powinno się go wymienić, włożyłam w naprawy 7,4 tys. zł, a do stanu docelowego brakuje drugie tyle.

    Proszę o pomoc, ponieważ nie znam swoich praw w tej materii ;(

  27. hej,sprzedałem auto,wszystko grało, nie dymiło nic kompetnie,po 10 dniach gość do mnie dzwoni ze chce zwrot kasy bo auto miało wade ukryta.co sie okazało na autostradzie zaczęła mu pukać panewka.dla mnie to w żadnym stopniu nie kwalifikuje sie do wady ukrytej!!!!taka rzecz moze sie nam stac w kazdej chwili!co myślicie o tym??

    • u mnie była akcja, że sprzedałem auto i tego samego dnia poleciał czujnik wału, jako sprzedawca fatalnie się z tym poczułem , wymieniłem Panu czujnik na nowy i auto śmiga. Jednak zastanawia mnie jedna rzecz. Nie jestem handlarzem, nie jestem mechanikiem , po prostu zwykły ze mnie człowiek któremu nie opłacało się trzymać auta. Kupujący są chronieni i słusznie bo napływ auto z wadami jest przerażający. Jednak co zrobić kiedy auto ma 16 lat , używając go było wszystko ok , regularne wymiany części eksploatacyjnych , ja też musiałem co nie co wymienić, auto przeszło spokojnie przegląd , i świetnie się prowadziło i zachowywało na drodze. Po sprzedaży , ja jako sprzedający auta nie widzę ,nie wiem co się z nim dzieje, nie wiem czy ktoś sobie nim nie pojeździł , zepsuł lub miał jakiegoś dzwona i teraz do mnie może zadzwonić i powiedzieć, że go nie poinformowałem, gdzie ja jako sprzedający jestem chroniony przed takimi nieuczciwymi akcjami? Auto ma swoje lata i wszystko może się z nim zadziać przez wiek, ale też specjalnie przez nowego właściciela.

      • Dokładnie ! ja mam taką sytuację i nie wiem co robić. Sprzedałam auto 15 letnie u nas wszystko sprawne, zadbane – woziłam nim dzieci do ostatniego dnia sprzedaży. Po 2 tygodniach od zakupu kupujący twierdzi że skrzynia jest zepsuta (automatyczna ) i jeszcze cała lista innych rzeczy ŻĄDA ode mnie 6 tyś 2/3 wartości auta Auto miesiąc po przeglądzie było sprzedane , było kilka rzeczy eksploatacyjnych do wymiany dlatego obniżono cenę – koncówki drążków itp – uczciwie poinformowałam kupującego. A teraz takie coś … Jak się przed tym bronić…

  28. Należy jeszcze wiedzieć, że sprzedawca odpowiada za szkody wyrządzone wskutek wad samochodu, jak np. zwraca wydatki na lawetę, zwraca utracony zarobek, jeśli samochód służył w firmie itp.

  29. 09.02.2017r. zakupiłam nowego VW Polo z Salonu. Przypadkiem 25.02 odkryłam wodę w bagażniku w zagłębieniu na koło zapasowe. Od tego czasu auto nieprzerwalnie jest w naprawie. Najpierw uszczelki osłonowe elektrykę były żle zamontowane, później źle zamontowana uszczelka w klapie bagażowej, brak silikonu uszczelniającego uszczelkę. Za każdym razem auto jest zalewane i testowane na szczelność i nie przechodzi testów pozytywnie. Teraz dostałam wiadomość, że konieczne są naprawy blacharsko- lakiernicze bo cieknie na łączeniach blachy przy lampie. Jak odzyskać pieniądze i zwrócić wadliwe auta? ( czego mogę żądać od Serwisu a czego od Producenta)Bardzo proszę o pomoc.

  30. witam po zakupie auta za 3500zł z 2000roku z instalacją lpg po przejechaniu 20km auto zaczęło odmawiać posłuszeństwa tzn instalacja przestała działać na benzynie też jest problem sprzedający otrzymał wiadomość i stwarza pozory że wady usunie chociaż jak twierdzi ich nie było wczoraj i że to ja po wymianie jedynie świec i kabli zapałonowych coś uszkodziłem więc sprzedający ma dzisiaj odprowadzić auto do znajomego mechanika i to naprawić .Co jeśli odda auto w takim samym stanie jak należy postępować tzn> mówie o wysłaniu prośby o odstąpienie od umowy itd

  31. Witam, dokonałem zamiany swojego auta z LPG na inne auto również z LPG. Podczas próby przerejestrowania stwierdzono brak aktualnego przeglądu, który sprzedający zapewniał że jest zrobiony. W urzędzie powiedziano mi że może być podrobiony wpis w dowodzie (zielona pieczątka w adnotacjach urzędowych), sprzedający tłumaczył przy zamianie iż tak może być bo przegląd jest zrobiony i wszystko jest zgodnie z prawem. Co w rzeczywistości ma znamiona przestępstwa. Dodatkowo okazało się iż butla LPG straciła ważność, a dokumenty które otrzymałem są nie od tej butli LPG, która jest zamontowana. Co zrobić w takiej sytuacji. Nie wspomnę już o innych naprawach do zrobienia jak niedziałający centralny zamek i zamki, zawieszenie przednie do remontu, progi wstawione, ale tylko z zewnątrz od spodu widać kombinacje i brak pomysłu jak dospawać je do gnijącego podwozia ( wkręty, blachy co kawałek i wypełnienie pianką montażową ).

    Cała zamiana miała miejsce 8 lutego 2017r. co zrobić w takiej sytuacji.

  32. Hej! Baaaaardzo, bardzo fajny artykuł. Przeczytany od A do Z! Po połączeniu Twoich informacji z postu i tego co przeczytałem na innych forach czy blogach np na drlemon pl mam uczucie jakbym wiedział już prawie wszystko na ten temat 🙂 10/10

  33. Witam i proszę o pomoc
    Również zostałem oszukany przez nieuczciwego sprzedawcę. zakupiłem samochód 12.12 2016 za wysoką cenę jak na dany rocznik ponieważ auto miało był w stanie idealnym be żadnego wkładu finansowego przynajmniej tak zapewniał sprzedawca. Oszust użytkował auto przez 3 lata i jak twierdzi zakupił je w 2013 roku przy przebiegu 228 tys km. z Niemiec po które jeździł osobiście. Po zakupie okazało się jak sprawdziłem w cepiku że podczas badania technicznego w roku 2014 stan licznika wskazywał 161 tys km. co dowodzi że oszust cofnął licznik. Dodatkowo już następnego dnia po zakupie przeze mnie auta ujawniła się duża usterka w postaci uszkodzonej turbiny o której oczywiście sprzedający mnie nie poinformował. Chciałem odstąpic od umowy z powodu wady ukrytej ale oszust nie odbierał ode mnie tel . nie odpowiadał również na smsy. czy mam szansę odzyskać pieniądze? kto ponosi koszty ewentualnego procesu sadowego? Gdzie będzie proces sądowy( po auto jeździłem 300 km.)Co dalej z samochodem , mam go zarejestrować w wydz. kom.? naprawiac ? czy mogę je uzytkować biorąc pod uwagę fakt że najchętniej odstąpiłbym od umowy bo gdyby sprzedający podał prawdziwe informacje o stanie auta z pewnością nie zainteresowałbym się ta ofertą. dodam że posiadam link do aukcji internetowej gdzie jest widoczny vin auta, nr. rejestracyjny oraz zapewnienia sprzedawcy o super stanie samochodu i przebiegu. Mam również świadka z który jeździłem po samochód.

  34. Odradzam autokomis [edytowano] W CHODZIEŻY. Sprzedał mi auto niezdatne do ruchu drogowego, auto miało inne koła z lewej strony samochodu i inne z prawej strony samochodu, przez co mieliśmy wypadek jadąc z dziewczyną w ciąży. Po zwrocie auta do Karola Stefaniak mija 6 miesiąc jak nie mogę odzyskać całości pieniędzy i dokumentów, a autem jeździ już inny “szczęśliwy” nabywca ze Strzelec Krajeńskich. Wszystkim, którzy kupili auto u [edytowano] polecam gruntowne sprawdzenie samochodu a także autentyczności przebiegu. Ponad to [edytowano] sfałszował naszą umowę, na swojej kopii dopisał dogodne dla siebie warunki dotyczące obniżenia wartości samochodu (chyba zapomniał, że ja mam swoją kopię i sprawa wyjdzie na jaw). Ja sprawę skierowałem do prokuratury i mam nadzieję, że w końcu rozprawią się z oszustem [edytowano]. Radzę omijać szerokim łukiem [edytowano] w Chodzieży.

  35. Witam,
    Mam takie pytanko, sprzedawałem samochód, którego kupiłem od znajomej osoby, która była drugim właścicielem samochodu od nowości. Nie jestem handlarzem samochodów, a nawet powiedziałbym że laikiem… W ogłoszeniu napisałem, że samochód miał drobną stłuczkę więc było robione lewe nadkole i maska bo o tym wiedziałem od poprzedniego Właściciela. Auto przyjechał obejrzeć i kupić jakiś przedstawiciel komisu handlującego samochodami. Sprawdził on samochód miernikiem grubości lakieru i wszysło, że co poniektóre elementy samochodu były malowane, a to lewe nadkole o którym wspominałem było robione i przy nim przy progu jakieś spawy. Poinformowałem, Pana że ja o tym nie wiedziałem nie sprawdzałem nigdy lakieru w fachowy sposób. Pan się przejechał samochodem posłuchał silnika, stwierdził, że samochód jedzie dobrze i silnik pracuje też bez zarzutów. Stwierdził też, po wnętrzu że samochód nie ma takiego przebiegu jaki jest podany. Ja stwierdziłem, że z takim kupiłem i nic nie kombinowałem… Wobec wykrytych usterek blacharskich cenę opusicłem o 2000 zł w stosunku do tej z ogłoszenia. Podpisaliśmy umowę. Pan pojechał samochodem, po około godziny dzwoni do mnie, że z rury wydechowej idą kłęby niebieskiego dymu, że chyba coś jest nie tak, że być może chciałby oddać samochód. Ja mówię, że z silnikiem ani turbiną nic się nie działo, że jeździłem samochodem na codzień i wszystko jest ok, że od czasu do czasu z rury samochód puszczał taki dym ale nie cały czas i że skoro jeździł i nic się nie działo to myślałem, że po prostu jakieś spaliny ale powiedziałem, że jak Pan jest blisko to żeby wrócił i możemy umowę rozwiązać bo jestem uczciwy i nie chciałem nic zataić. Handlarz powiedział, że jeszcze posprawdza olej i się odezwie, po czym napisał sms, że zgasił auto i odpalił i problem znikł i że być może temu tak się dzieje, bo auto było jeżdżone tylko po mieście i w trasie się przedmucha. Ja napisałem w odpowiedzi sms, że ja jezdziłem tym samochodem i nic się nie działo, że owszem czasem puścił taką chmurę dymu, ale po za tym nic się nie działo z silnikiem ani turbiną, zresztą słychać jak pracuje ten silnik. Napisałem, też że jak ma Pan wątpliwości to żeby wrócił i rozwiążemy umowę… Napisałem tak, bo ten Pan mi proponował, że dojedzie do domu sprawdzi co i jak albo wróci laweta i ja mu zwrócę za to część pieniedzy… Nie zgodziłem się, powiedziałem, że jak jest kilkanaście km od zakopanego niech wraca, dlatego też napisałem taki sms, żeby mieć dowód. Wiem też, że ten dym czasem poleciał nie wiem czy to spaliny czy co ale samochód jeździł bez zarzutu… Teraz mam pytanie czy w takiej sytuacji ten Pan jesli zadzwoni po kilku dniach od zakupu, że chce odstapić od umowy albo zwrot kasy na naprawę to ma podstawy skoro mu proponowałem rozwiazanie umowy zaraz po fakcie jak mi zgłosił kopcenie z rury wydechowej… to jest handlarz więc nie ukrywam, że mam obawy, iż się odezwie celem wyciągnięcia ode mnie jakiejś kwoty twierdzac, że coś jednak było zepsute. Bardzo proszę kogoś z doświadczeniem o fachową poradę…

  36. Dzień dobry, Nazywam się James lil jestem obywatelem Stanów Zjednoczonych Ameryki (USA) Chcę świadczą o dobrej pożyczki Pożyczkodawcy który pokazał światło do mnie po został oszukany przez 4 różnych Internet międzynarodowego pożyczkodawcy, wszyscy obiecują dać mi kredytu po dokonaniu mi zapłacić dużo opłat, które dają nic i wyniosły bez pozytywnego rezultatu. Ja straciłem dysk zarabiać pieniądze i to w sumie 3,140USD. Pewnego dnia, gdy byłem przeglądania internetu szuka forsterated, gdy natknąłem się na zeznania człowieka, który był również oszukany i ostatecznie został połączony z legit firmy pożyczki nazywa panią Jenny Kim Trimark Usługi finansowe (jkim007042@gmail.com), gdzie w końcu dostał swoją pożyczka, więc postanowiłem skontaktować się z tą samą firmę kredytową, a następnie opowiedział im swoją historię o tym, jak ja zostały oszukany przez 4 różnych kredytodawców, którzy nie zrobili nic lecz oczywiście mi więcej bólu. Wyjaśnię do firmy za pośrednictwem poczty i wszyscy powiedzieli mi było płakać nie więcej, bo dostanie pożyczkę w ich towarzystwie, a także mam prawo wyboru z nimi kontaktu. Wypełniłem formularz wniosku o pożyczkę i udał się wszystko, co było o mnie i dano mi kwoty pożyczki $ 45,000.00 dolarów przez tego wielkiego Company (Trimark Financial Services} zarządzanej przez Panią Jenny Kim i tu dzisiaj jestem zadowolony z mojej rodziny, ponieważ pani Jenny Kim Trimark Usługi finansowe dał mi kredyt tak zrobiłem ślub mojej jaźni, że będę potwierdzającego w internecie o tym, jak dostałem pożyczkę. Czy potrzebujesz pilnie pożyczki? uprzejmie i szybko skontaktować się z panią Jenny Kim Trimark Financial Services teraz kredytu za pośrednictwem poczty elektronicznej: (jkim007042@gmail.com) wierzę, że inni ludzie też daje świadectwo o tym samym uczciwego pożyczkodawcę

  37. witam pana serdecznie kupilismy niedawno volvo s60 za cene 50 tys zl w komisie pan zapewnial nas ze wszystko jest i wszystko sprawne z czasem wyszlo ze samochod nie posiada mnustwa wyposazenia ktore bylo podane w ogloszeniu i o ktorym sprzedajacy nas zapewnial a mianowicie halogeny, zmieniarka cd na 6 plyt, lusterka fotohromatyczne wsteczne jak i boczne, swiatla do jazdy dziennej nie sa dopuszczone na terenie RP, brak czujnika deszczu jak i przyciemnienych dzyb. wystosowalismy pismo lecz dostalismy odpowiedz ze jest to niemozliwew skrocie bo widzielismy co kupowalismy dodam jeszcze iz po stwierdzeniu brakow zadzwonilismy do pana i powiedzial ze nam dosle np lusterka bo jego znajomy ma czesci do vovvo. co teraz robic???

  38. właśnie wygrałam w pierwszej instacji proces z firmą karlik , która sprzedała mi auto niby nowe, ale jednak po naprawch blacharsko- lakierniczych. sprawa toczyła się w sądzie gosp., bo jestem firmą jednoosobową.

    • Może otrzymamy opis sprawy ze szczegółami, dość ciekawe .
      Po pierwsze nie miała Pani statusu konsumenta
      Po drugie co było w umowie bo naprawy blacharsko – lakiernicze to i tak może być auto bezwypadkowe
      Po trzecie czy nie było wyłączonej rękojmi
      Po czwarte o co Pani rościła obniżenie ceny itp w jakiej proporcji,
      Co oznacza auto niby nowe, jaki miało przebieg rocznik itp cena
      Pozdrawiam

      • auto należało do dealera(1 właściciel), miało rok, było demonstracyjne – klasa premium. W umowie był zapis, że zapoznałam się ze stanem technicznym. po 5 m-cach okazało się ,że miało naprawy blacharsko- lakiernicze -tylne prawe nadkole. Słowem o tym mnie nie poinformowano. Zażądałam po wycenie rzeczoznawcy obniżenia ceny.Odmówili i wszystkiego się wyparli, twierdząc, że sama zrobiłam szkodę i ją naprawiłam( u siebie w stodole, cha,cha. Nadmieniam, że auto było w leasingu i miało 5 letnią gwarancję producenta).Skierowałam sprawę do sądu (roszczenia z tyt. rękojmi, choć był zapis w umowie, że ze względu na gwarancję producenta wyłącza się tę rekojmię). Jednakże nie było zapisu ze strony banku, który dawał mi leasing,że zrzekają się rękojmi. Poza tym rękojmi nie wyłącza się w przyp. wad ukrytych, a naprawa tego typu była ukryta, gdyż musiałabym do salonu aut ekskluzywnych przyjeżdżać z miernikiem lakieru -co sąd uznał za niedorzeczne w tym przypadku.Sąd przyznał mi ok.10% z tyt. obniżenia ceny(to było ok.20 tys. plus odsetki za 2 lata procesu plus Karlik musiał ponieść koszty procesu.Przestrzegam po tym wszystkim potencjalnych klientów firmy Karlik w Poznaniu.

  39. Jesli ja kupilem auto z wada ukryta rok nim jezdzilem nic sie nie dzialo zadnych awarii i go sprzedalem nie wiedzac o ukrytej wadzie a mianowicie ktos od kupujacego doszedl do tego, ze auto mialo wspawany tyl mniej wiecej za siedzeniami to co mam robic? Jak sie bronic? Wada ta nie byla przeze mnie dostrzezona bo jak mowil klient, ktoremu znaleziono ta wade auto bylo zrobione zgodnie ze sztuką w miejscach fabrycznych zgrzewow i zwykly czlowiek tego nie zobaczy. Ale jednak byla.

    • Skoro auto zostało zrobione jak należy, i nie ma złych następstw tej naprawy oraz auto jest dopuszczone do ruchu , nie zagraża bezpieczeństwu. To nie ma problemu z taką wadą.

  40. Zakupione w komisie samochodowym auto uszkodzone z pokwitowaniem policyjnym w wstrzymaniu dowodu rejestracyjnego. Na pojazd jest dodatkowo faktura zakupu, karta pojazdu. Po odbudowie pojazdu nie da się odzyskać dowodu rejestracyjnego bo na nim jest zastaw. Zakupu dokonano kilka miesięcy wcześniej. Czy poza zwrotem przedmiotu są inne drogi rozwiązania?

  41. Witam.
    Napiszę zwięzle i na temat.
    Zakupiłem auto Wolkswagen golf 1.9 tdi 66 kw 2005 r . Bylem u tak zwanego diagnosty , który najwyrażniej niee zna się na rzeczy Wycenił części do wymiany w kwocię 2 tyś zł , oczywiście tyle się stargowałem . Po kupnie samochodu sprzedawca miał dowieść faktury o zmianie rozrządu , do tej pory tych papierów nie otrzymałem. Na drugi dzień się zaczeło drgania na kierownicy itp , umowiłem się z mechanikiem na wymiane częsci eksploatacyjnych o ktorych byla mowa 2 tyś zl. Gdy przyjechałem po odbior auta i zaplacilem za wymianę rzeczy 2,1 tys zł (wszystko na fakturze udokumentowane ) okazało się po diagnostycę iz Turbina , Sprzegło dwumasowe , Stacyjka nie koligguje ze sterownikami do wymiany , + rozrząd nieznany ( wszytko udokumentowane ) Iz nie minelo nawet 6 dni napisałem do sprzedajacego o uiszczenie roszczen dotyczacych turbiny i dwumasy chociaż resztę ja pokryje. Sprzedający sie nie zgodził , więc napisałem ze chce Odstapic od umowy i zwrot pieniedzy za auto + zwrot za wymiane częsci 2,1 tys zł , i zeby zabrał auto . Nie dostałem odpowiedzi . Co moge zrobić , udać się do radcy prawnego i dać sprawe do sądu ? jutro mija 7 dzien .

  42. Witam Panie Oskarze,

    Bardzo proszę o pomoc w następującej sprawie.

    Mieszkam razem z Mamą, mamy problem z sąsiadką, nadużywającą alkoholu, która często i uporczywie zakłóca nam spokój w ciągu dnia, krzycząc, awanturując się w swoim mieszkaniu. Taka sytuacja trwa od jesieni 2015r. Wzywałyśmy kilka razy patrole policji na interwencję, zgłosiłyśmy sprawę do dzielnicowego. Jednak policja nie chce zająć się tym problemem – dzielnicowy mówi nam, ażeby w tej sytuacji wzywać patrole, zaś te odsyłają nas do dzielnicowego.

    Dwa razy wezwany patrol odmówił interwencji, uzasadniając to tym, że nie był świadkiem zdarzenia. Przyjechał zaś w momencie, kiedy sąsiadka przestała się awanturować. Z rozmów z innymi funkcjonariuszami policji wiemy, że patrol policji w przypadku zgłoszenia ma obowiązek przyjąć interwencję, nie musi być świadkiem zdarzenia, w sprawie którego przyjeżdża ( nie mówię o nałożeniu mandatu, czy skierowaniu sprawy do sądu, wtedy oczywiście
    policja świadkiem być musi ). Wynika stąd, że patrol złamał prawo, czy też przekroczył swoje uprawnienia.

    Chciałabym zapytać Pana, jaka jest podstawa prawna takiej sytuacji, że patrol policji wezwany na interwencję nie musi być świadkiem zdarzenia gdy przybędzie na miejsce, do którego został wezwany. Ważne,że świadkami byli sąsiedzi, którzy ten patrol wezwali.

    Pozdrawiam,
    Agnieszka

  43. Witam,

    A jak sprawa ma się, jeżeli zakupiłem samochód od firmy której działalność nie jest związana ze sprzedażą samochodów. Jest to jakaś firma konsultingowa.

    • Może sprecyzuje. Czy kupując od firmy której działalność nie jest związana z działalności sprzedaży kupna samochodów startuje w takiej sprawie jako konsument ? Firma prowadzi działalność doradczą, jest to firma Zo.o.

  44. Witam
    Trzy miesiące temu kupiłam samochód w komisie, jednak przy próbe nabicia klimatyzacji okazało sie, że nagrzewnica jest pęknięta, przy wymianie nagrzewnicy wyszło sporo wad ukrytych znajdujących się w samochodzie. Komis samochodowy zgodził się przyjąć samochód spowrotem. Moje pytanie brzmi następująco: jak sporządzić umowę kupna sprzedaży z komisem, by nie mieć później problemów z ewentualną dalszą sprzedażą opisanego samochodu?
    Z góry dziękuje za odpowiedź.

  45. Widze że ludzie nie którzy są tu nie poważni, jeżdżą autem pół roku albo i więcej i domagają się napraw od sprzedawcy. Z jakiej racji???? Jesteście chorzy, popsuliście auto to naprawiajcie, a nie żerować na sprzedającym . Wada ukryta to jak silnik na drugi dzień rano nie odpala mimo zapewnień sprzedawcy że odpala, że nie bierze oleju mimo że trzeba dolewać litrami itp. A nie że po kilku miesiącach się popsuło, auta z salonu wyjeżdżają i się psują, podam przykłady z życia w daweoo rozsypał się tylni most po przejechaniu 100km, w VW T4 pękła skrzynia biegów po 40tys km, w Fiacie silnik zaczął falować na obrotach i się zatarł. A Wy wymagacie od starych aut że sprzedawca będzie wam remontował przez rok czasu wszystkie awarie na swój koszt mimo że on nic nie zataił i nic nie kombinował – Chore!!! Sądy i tak za często bronią kupujących, przykłady z niemieckich sądów odnośnie aut powypadkowych i po mocnych naprawach blacharskich nie ulegają zwrotowi – BO TO NIE JEST WADA UKRYTA, KUPUJĄCY MÓGŁ JĄ WYKRYĆ PRZY ODROBINIE STARANNOŚCI lub zasięgnięciu opini osoby znającej się na tym i to jest prawidłowe podejście. Kupiłem trzy auta na które ludzie mnie oszukali bo mówili że samochody chodzą idealnie i odpalają w mrozy przy -20stopni a ja na drugi dzień nie mogłem odpalić auta przy+10stopni oraz w innym była walnięta uszczelka pod głowicą , w innym była pompa paliwa do wymiany Koszt 3tys zł, do nikogo reklamacji nie składałem ponieważ cena nabycia nie była wygurowana i sprawa wg mnie powinna być dla mnie przegrana, i jestem za TYM a nie żeby latać po sądach jak komuś popsuje się auto po jakimś czasie. W tym samym dniu ewentualnie jeżeli sprzedający coś zataił to tak zgoda, ale jeżeli np. Pękł nam pasek rozrządu , czy zatarł się silnik to jak najbardziej jest to wina użytkownika a nie sprzedawcy. Jak się nie wie kiedy pasek był wymieniany i nie ma się pewności to trzeba zaraz po zakupie jechać na warsztat, a zatarcie silnika tym bardziej np.zły poziom olej, zła jakość oleju, złe użytkowanie, nie pilnowanie ciśnienia oleju -świecąca kontrolka oznacza że jazde trzeba przerwać a nie jechać aż się zatrze. Pozdrawiam artykół dobry ale przesadzony, walczmy o swoje ale nie kosztem uczciwych sprzedawców lub takich którzy nie mają pojęcia o wadzie tylko z oszustami!

  46. Witam Pana Oskara .Kupiłem 2 tygodnie temu Renault Megane 2003 za 6500 oglądałem auto sam 1 godzine miało wady zewnętrzne które zauważyłem pojechałem na próbną jazdę było ok. Auto kupiłem chociaż bardzo się zastanawiałem. Już na drugi dzień zauważyłem że auto jadąc mi kopci pomyślałem ach będą kłopoty i wydatki,pojechałem do specjalisty od silników potwierdził moje obawy zadzwoniłem do sprzedawcy że anuluję nasz umowę AUTO miało wadę ukrytą,sprzedawca o tej usterce nic nie powiedział .Proszę o poradę , auto chcę oddać i odzyskać pieniądze tyle co na umowie,już poniosłem koszty nabiłem klimatyzacji kupna tylnej półki uchwytów sufitowych t.j. ok 450.00 Sprzedawca mówi że nie ma pieniędzy aby mi oddać.Proszę o poradę .Czy mam pójść na Policję Pozdrawiam.

  47. Kupilam samochod, sprzedawca poinformowal mnie o niektorych wadach. Podpisalismy umowe.. na nastepny dzien wracalam nim do domu 150 km. Po przejechaniu paru km samochod zgasl. Okazalo sie ze zabraklo paliwa a kontrolka tego nie zasygnalizowala. Po drodze ujawnily sie tez inne wady. Sprzedawca nie chce zwrocic zadnych pieniedzy , twierdzil ze o tych wadach nie wiedzial… co.robic , pomocy 🙁

  48. Witam serdecznie.
    23.12.2015 r kupilam auto. Oczywiście było piękne, zadbane i 100% sprawne. Bez własnego wkladu jak to określił Pan sprzedawca:)
    Po nowym roku (bylam w tym czasie na urlopie) podjechalam nim do znajomego mechanika bo konczyl sie przegląd i musiałam zmienic opony i płyny. Tam okazalo sie, ze auto ma kilka wad o których oczywiscie sprzedawca (komis) nie poinformowal mnie podczas podpisywania umowy.
    Wyslalam niezwłocznie list polecony z propozycja rozwiazania sprawy (chcialam zwrotu kosztow ewentualnej naprawy od sprzedającego lub rozwiazac umowe za porozumieniem stron). Sprzedający nie odebral listu i wlasnie owe pisemko jest w drodze powrotnej do mnie.
    Dodam, ze koszt auta to 13000 a koszty naprawy to ok 3800.
    Co następnie powinnam zrobic?
    Bardzo prosze o pomoc:)

  49. Witam. Zakupiłem tydzien temu od handlarza daweoo lanos z gazem. Oczywiście przed zakupem pojechałem do diagnosty, który wypisał co mam zrobic tj układ hamulcowy tylko i wyłącznie a po pytaniu o instalacje gazowa odpowiedział ze to ok roczna instalacja wraz z butlą. Przyjechałem do domu umówiłem sie do mechaników na naprawe układu hamulcowego i pech chciał ze samochód dzien po magicznie przestał jezdzic na gazie a na benzynie nie dało za bardzo sie jezdzic tez. Oddałem do mechanika przeczyscił cos i pojechałem dziś do gaziarza., który stwierdził iż koszt naprawy to ok 400 zł ,wymiana dwóch czesci, instalacja ok 10 letnia. Jestem załamany. Jestem laikiem,nie kupowałem nigdy u hadlarza ale diagnosta nie podpisał sie pod dokumentem, na fakturze o 500 zł obnizona kwota a na umowie o 1100….Jawne oszustwo!!! swiadek 1. dodam ze koszty samego dojazdu byly duze…ok 400 km…

  50. Witam, ostatnio kupilem samochod od osoby prywatnej, po miesiacu jazdy tym autem okazalo sie ze silnik bierze olej, po poinformowaniu o tym sprzedajacego powiedzial ze i niego bylo wszystko w porzadku i ze to ja musialem cos zrobic, co moge zrobic w tej kwesti?

  51. Witam. Mogę prosić o adres e-mail Pana Oskara Możdzyn. Pilne. Potrzebuję pomocy, w sprawie auta. Kupiliśmy auto z chłopakiem a okazało się w złym stanie. Proszę o szybką odpowiedź. Pragnę opisać cała sytuacje

  52. Witam!
    Kupiłem rok temu samochód po nauce jazdy. Samochód miał zdemontowany osprzęt niezbędny w “L” Zarejestrowałem go jako osobowy. Powiększa się rodzina, dlatego chciałbym zmienić samochód na coś większego. Dodam jeszcze, że auto jest sprawne. Moje pytanie dotyczy kwestii sprzedaży. Czy z mojej strony powinienem poinformować w ogłoszeniu o tym, że samochód w przeszłości służył do nauki? Czy, to może być dla kupującego wada?
    Pozdrawiam

    • Sam fakt, że samochód należał do szkoły nauki jazdy nie jest problemem. Problemem może być to, że wykazuje stopień eksploatacji wyższy niż miałby taki sam pojazd w tym samym wieku i o identycznym przebiegu. Więc w umowie można albo wyłączyć rękojmię albo napisać, że pojazd może wykazywać wyższy poziom eksploatacji ze względu na fakt, że należał do szkoły nauki jazdy.

  53. Witam.

    Kupiłem samochód osobowy w komisie, po przejechaniu ok 100 km pokazał się błąd silnika a mianowicie uszkodzony katalizator.
    Wg. mnie nie byłem wstanie sprawdzić stanu katalizatora podczas oględzin samochodu, a błędu nie było więc musiał zostać wykasowany.
    Sprzedawca tłumaczy się że właścicielka samochodu zawsze tak miała i tak jeździła.
    Katalizator to duży koszt bo ponad 1000 zł za zamiennik, ba taki samochód nie powinien przejść badania technicznego.
    Proszę o kontakt.

    • Odpowiedzialność sprzedawcy zależy od szeregu elementów m.in. to czy wada istniała w momencie sprzedaży oraz czy jest / nie jest efektem zwykłej, prawidłowej eksploatacji pojazdu. Zachęcam do wypełnienia ankiety na poniższej stronie http://autoprawo.pl/formularz/ W oparciu o wypełnioną ankietę zostanie przygotowana bezpłatna analiza sprawy.

  54. witam ja jestem po tej 2 stronie

    jestem właścicielka auto-handlu

    Klienci kupili ode mnie auto,była jazda próbna,przegląd na stacji kontroli pojazdów,szystko pasowało,zapłacili,pojechali.
    Po godzinie pan dzwoni ,że z autem jest coś nie tak bo rozwija prędkość do 120 km/h,zaproponowałam by wrócili,sprawdzimy to u mechanika.
    Po oględzinach i podłączeniu do urządzenia diagnostycznego mechanik stwierdził,że przycina sie turbina ,usterka jest nic nie znacząca i usunie ją niezwłocznie.
    JEDNAK ONI UPIERAJA SIĘ NA ZWROT AUTA.
    Dodam ,że cieszę się nieskazitelna opinią,a niewiem co ten pan z tym autem w czasie drogi robił,czy musze przyjąć auto czy mogę je oddac po naprawie?