Spisywanie (legitymowanie) przez policję.

211
486368

Wielu z nas, prędzej czy później przyjdzie zetknąć się z legitymowaniem przez policję. Policjant podczas legitymowania może nadużyć swoich uprawnień. Warto więc uzbroić się w znajomość kilku istotnych przepisów, które pokażą funkcjonariuszowi, że znamy granice jego możliwości. Przy określaniu uprawnień policjantów należy wskazać przede wszystkim na uregulowania zawarte w Ustawie z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (art. 14 – art. 22).

Każda z czynności służbowych policjanta, niezależnie od jej charakteru musi być zgodna z ogólną regułą wyrażoną w art. 14 ust. 3 Ustawy o Policji.

Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji

art. 14 (…)
3. Policjanci w toku wykonywania czynności służbowych mają obowiązek respektowania godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka.

art. 15 (…)
6. Czynności wymienione w ust. 1 [m.in. legitymowanie, zatrzymywanie, kontrola osobista, przeglądanie bagażu- przyp. mój] powinny być wykonywane w sposób możliwie najmniej naruszający dobra osobiste osoby, wobec której zostają podjęte.

Legitymowanie przez policję

Najczęściej wykorzystywane przez policjantów uprawnienia to legitymowanie, kontrola osobista oraz zatrzymywanie osób. Kontrola osobista oraz przeszukiwanie bagaży zostały omówione w osobnym wpisie. Dzisiaj zajmiemy się uprawnieniem do legitymowania w celu ustalenia tożsamości osoby.

Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji

art. 15.
1. Policjanci wykonując czynności, o których mowa w art. 14, mają prawo:
1) legitymowania osób w celu ustalenia ich tożsamości; (…)
3) zatrzymywania osób stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla mienia; (…)
5) dokonywania kontroli osobistej, a także przeglądania zawartości bagaży i sprawdzania ładunku w portach i na dworcach oraz w środkach transportu lądowego, powietrznego i wodnego, w razie istnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego pod groźbą kary; (…)

Podstawowe obowiązki policjantów podczas legitymowania

Zasady wykonywania wyżej wskazanych uprawnień zostały sprecyzowane w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 26 lipca 2005 r. w sprawie sposobu postępowania przy wykonywaniu niektórych uprawnień policjantów.

Przede wszystkim policjant jeżeli chce nas wylegitymować, ma obowiązek podać swoje imię, nazwisko i stopień w sposób umożliwiający odnotowanie tych danych. Ponadto musi podać przyczynę podjęcia czynności służbowej oraz podstawę prawną jej podjęcia. W tym przypadku chodzi właśnie o Ustawę o policji i ww. rozporządzenie. Policjant ma obowiązek zachować się w ten sposób „z urzędu”, nasze żądanie nie jest konieczne.

Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 26 lipca 2005 r. w sprawie sposobu postępowania przy wykonywaniu niektórych uprawnień policjantów.

§ 1. Rozporządzenie określa sposób postępowania oraz wzory dokumentów stosowanych przy wykonywaniu przez policjantów uprawnień określonych w art. 15 ust. 1 pkt 1, 2a, 3, 3a lit. b, pkt 3b, 5, 5a, 6 i 7 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, zwanej dalej „ustawą”:
1) legitymowania osób w celu ustalenia ich tożsamości;
2) zatrzymywania osób: a) pozbawionych wolności, które na podstawie zezwolenia właściwego organu opuściły areszt śledczy albo zakład karny i w wyznaczonym terminie nie powróciły do niego, b) stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla mienia;
3) pobierania od osób wymazu ze śluzówki policzków w celu identyfikacji osób o nieustalonej tożsamości oraz osób usiłujących ukryć swoją tożsamość, jeżeli ustalenie tożsamości w inny sposób nie jest możliwe;
4) pobierania materiału biologicznego ze zwłok ludzkich o nieustalonej tożsamości;
5) dokonywania kontroli osobistej, a także przeglądania zawartości bagaży i sprawdzania ładunku w portach i na dworcach oraz w środkach transportu lądowego, powietrznego i wodnego, w razie istnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego pod groźbą kary; (…)

§ 2. 1. Policjant, który przystępuje do czynności służbowych związanych z wykonywaniem uprawnień określonych w § 1 pkt 1-3, 5, 7 i 8, jest obowiązany podać swój stopień, imię i nazwisko w sposób umożliwiający odnotowanie tych danych, a także podstawę prawną i przyczynę podjęcia czynności służbowej.
2. Policjant nieumundurowany przy wykonywaniu uprawnień, o których mowa w ust. 1, innych niż określone w art. 61 ustawy, okazuje ponadto legitymację służbową, a na żądanie osoby, wobec której podjęto wykonywanie tych uprawnień, umożliwia odnotowanie danych w niej zawartych.
3. Po zakończeniu wykonywania czynności służbowych, o których mowa w § 1 pkt 1-3 i 5, policjant ustnie informuje osobę, wobec której czynności te podjęto, o prawie złożenia zażalenia do właściwego miejscowo prokuratora na sposób przeprowadzenia tych czynności.

Ustalenie tożsamości przy legitymowaniu osób

Ustalenie tożsamości nie musi nastąpić na podstawie dowodu osobistego. Może to być jakikolwiek dokument zaopatrzony w fotografię, oraz indywidualne oznaczenie (numer i seria). Dokument ten „nie może budzić wątpliwości” co do swojej autentyczności. Tożsamość może zostać ustalona również w oparciu w oświadczenie osoby trzeciej (naszego znajomego) o ile osoba trzecia okaże dokument pozwalający stwierdzić jej tożsamość.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 lipca 2005 r. w sprawie sposobu postępowania przy wykonywaniu niektórych uprawnień policjantów.

§ 4. Policjant ustala tożsamość osoby legitymowanej na podstawie:
1) dowodu osobistego;
2) paszportu;
3) zagranicznego dokumentu tożsamości;
4) innego niebudzącego wątpliwości dokumentu zaopatrzonego w fotografię i oznaczonego numerem lub serią;
5) oświadczenia innej osoby, której tożsamość została ustalona na podstawie dokumentów, o których mowa w pkt 1-4.

§ 5. 1. W przypadku legitymowania osoby znajdującej się w pojeździe, policjant może, ze względów bezpieczeństwa, żądać opuszczenia pojazdu przez tę osobę oraz inne osoby znajdujące się w pojeździe.
2. W przypadku następującego bezpośrednio po sobie legitymowania z tej samej przyczyny kolejnych osób znajdujących się w pobliżu, policjant umundurowany jednokrotnie wykonuje czynności określone w § 2 ust. 1 i 3, łącznie wobec wszystkich tych osób.

§ 6. Policjant może odstąpić od legitymowania osoby, która jest mu znana osobiście.

§ 7. Policjant dokumentuje legitymowanie osoby w notatniku służbowym lub na odpowiednim nośniku technicznym albo w notatce służbowej, określając datę, czas, miejsce i przyczynę legitymowania oraz następujące dane osoby legitymowanej:
1) imię (imiona) i nazwisko oraz adres zamieszkania lub pobytu;
2) numer PESEL, a w przypadku braku informacji o numerze PESEL: datę i miejsce urodzenia oraz imiona rodziców i nazwisko rodowe;
3) rodzaj i cechy identyfikacyjne dokumentu, na podstawie którego ustalono tożsamość osoby legitymowanej.

Ustawa o policji nie wymienia sytuacji, w których policjant może nas wylegitymować. Podstawą wylegitymowania może być na przykład fakt, że byliśmy świadkiem danego zdarzenia. Nie jest więc konieczne wyrażone przez policjanta, podejrzenie popełnienia przez nas przestępstwa lub wykroczenia.

Odmowa podania danych przy legitymowaniu

Nie warto odmawiać podania swoich danych. Czyn taki jest wykroczeniem i może dać podstawę do zatrzymania nas i doprowadzenia do najbliższej jednostki policji, w celu ustalenia naszych personaliów. W takiej sytuacji zostaniemy zatrzymani na podstawie art. 45 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.

Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń

Art. 65. § 1. Kto umyślnie wprowadza w błąd organ państwowy lub instytucję upoważnioną z mocy ustawy do legitymowania:
1) co do tożsamości własnej lub innej osoby,
2) co do swego obywatelstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub zamieszkania,
podlega karze grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu organowi państwowemu lub instytucji, upoważnionej z mocy ustawy do legitymowania, wiadomości lub dokumentów co do okoliczności wymienionych w § 1.

Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia

Art. 45. § 1. Policja ma prawo zatrzymać osobę ujętą na gorącym uczynku popełnienia wykroczenia lub bezpośrednio potem, jeżeli:
1) zachodzą podstawy do zastosowania wobec niej postępowania przyspieszonego;
2) nie można ustalić jej tożsamości.
§ 2. Art. 243 Kodeksu postępowania karnego stosuje się odpowiednio.

Oczywiście legitymowanie nas musi mieć jakiś cel. Nie może być formą represjonowania nas, czy też wywarcia wpływu. Niemniej jednak niedopełnienie przez policjanta wyżej wskazanych czynności nie jest podstawą do odmowy okazania mu dokumentów. Jedynie w przypadku oczywistego nadużycia przez policjanta jego uprawnień (oczywisty brak podstawy do wylegitymowania), moglibyśmy odmówić okazania dokumentów. Powstaje wtedy jednak problem natury dowodowej, czyli udowodnienie przebiegu czynności policjanta- warto mieć wielu świadków lub nagrywać przebieg czynności.

Nie jest natomiast prawdą twierdzenie ze strony zaradni.pl, zgodnie z którym można by odmówić okazania dokumentów, jeżeli policjant nie dopełni wszystkich wymaganych prawem czynności w trakcie legitymowania nas. Narażamy się wtedy na grzywnę i zatrzymanie.

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 października 2011 r. (sygn. akt III KK 291/11)

Wykroczenia z art. 65 § 2 k.w. dopuszcza się osoba, która wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu organowi państwowemu lub instytucji upoważnionej z mocy ustawy do legitymowania, wiadomości lub dokumentów co do tożsamości własnej lub innej osoby, swego obywatelstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub zamieszkania. Przy czym w doktrynie prawa wykroczeń prezentowane są poglądy, że w przypadku, w którym funkcjonariusz organu państwowego lub upoważnionej do legitymowania instytucji żąda podania wskazanych w przepisie danych osobowych w sytuacji, gdy nie ma do tego podstawy prawnej, obywatel może odmówić podania danych osobowych bez konsekwencji prawnych.

Zażalenie do prokuratora

Jak więc zareagować na zachowanie policjanta, który poprzez sposób wykonywania czynności legitymowania nadużywa swoich uprawnień? Zgodnie z art. 15 ust. 7 Ustawy o Policji „na sposób prowadzenia czynności (…) przysługuje zażalenie do miejscowo właściwego prokuratora”. Ponadto zgodnie z § 2 ust. 3 ww. rozporządzenia, policjant po zakończeniu wykonywania czynności legitymowania powinien nas ustnie poinformować o prawie złożenia zażalenia do prokuratora. Warto więc zapytać zbyt krewkiego policjanta, który prokurator jest właściwy miejscowo i dlaczego zapomniał poinformować nas o prawie do złożenia zażalenia.

Pomoc prawna

Potrzebujesz porady prawnej lub innego rodzaju pomocy prawnej? Skorzystaj z formularza kontaktowego. W ciągu kilku godzin skontaktuje się z Tobą jeden z naszych prawników. Zapewniamy bezpieczeństwo Twoich danych osobowych i bezpłatne, wstępne informacje o możliwościach pomocy w Twojej sprawie.

Źródło obrazu: Wikipedia. Autor: Kyle Moore. Licencja: Domena publiczna.

211 KOMENTARZE

  1. A jak sprawa wygląda w przypadku kiedy przychodzi policjant pod prywatną ogrodzoną posesję i próbuje stojąc przed zamkniętą furtką wylegitymować właściciela, celem ustalenia tożsamości?
    Pomijam już fakt który później się okazał że policjant pomylił numer posesji na którą miał się udać.
    Czy nawet gdyby nie pomylił numeru to ma prawo legitymować właściciela który jest na swojej posesji ?

  2. Wybaczcie, trochę irytujący jest fakt, że sporo ludzi to pisze słowo „policjant” z dużej litery. Nie ma żadnych ku temu podstaw, co więcej, jest to błąd ortograficzny.

    • kiedyś też tak pisałem – chcąc w ten sposób wyrazić szacunek do policji i do ich pracy. |
      Przez ostatnie półtora roku mój szacunek wyparował. Dziś jest to dla mnie normalna, uzbrojona grupa przestępcza. Bandyci działający wspólnie i w porozumieniu z grupą przestępczą o charakterze mafijnym, zwaną potocznie „pisiorami”, politykierami, banksterami

  3. To jest głupie co jest napisane w tym artkule. Streścić to można jednym zdaniem „Nie zawsze musisz podawać danych, ale jednak zawsze musisz”.
    Dane osobowe typu – nr obozowy, imię, nazwisko – trzeba. Adres zamieszkania czy zatrudnienia – NIE MA OBOWIĄZKU.
    tyle w temacie.

  4. Co robić gdy policjanci zadali tobie pytanie w wysmieszczy sposób czy masz downa bo mailem taka sytuację i nie wiem co mam z tym zrobić i prowokowali mnie żeby im odpowiedzieć w wulgarny sposób żeby mi dać madnat

  5. To ja mam pytanie. Zostałem zatrzymany jakiś czas temu ( żaden marsz, czy tam rozróba) i panowie mundurowi poprosili o dokumenty. No ja ze nie mam i ze czemu., czy coś zrobiłem. Nie uzyskałem żadnej odpowiedzi i panowie zaprosili mnie do siebie( nie sprzeciwiałem się bo nie było sensu). Zawieźli mnie na posterunek i tam znów to samo o dane.. ale ja zmieniłem taktykę i ani słowa i tak przez 8 godzin. Sprawdzili odciski i nic nie znaleźli a ja nic im nie powiedziałem. Po tych 8 godzinach puścili do domu. Pytanie mam takie ile czasu mogą mnie tak przetrzymywać jeśli nie jestem karany., ściągany ale nie udzielę im żadnej odpowiedzi..?

    • Jeżeli dobrowolnie udałeś się do jednostki Policji, to Twoja wolność nie była ograniczona i w każdej chwili mogłeś ją opuścić. Byłeś tam 8h, ale teoretycznie nikt Cię do tego nie zmuszał. Jeżeli zostałeś zatrzymany do ustalenia tożsamości to zatrzymanie może trwać do 24h, w przypadku popełnienia przestępstwa do 48h z możliwością przedłużenia tego czasu do 72h jeżeli prokurator złoży wniosek o tymczasowe aresztowanie. W przypadku zatrzymania, każdorazowo musi być sporządzony protokół zatrzymania, którego odpis wraz z pouczeniami o orawach musisz otrzymać.

  6. Autor pisze bzdury w dodatku chwali się że jest prawnikiem. Po pierwsze sprawca wykroczenia ujęty na gorącym uczynku korzysta z prawa do milczenia i nie musi mówić jak nazywa się on sam czyli sprawca wykroczenia aby ułatwić zadanie policji w przedmiocie jego obwinienia przed sądem. Po drugie autor nie zauważa znamienia „wbrew obowiązku”. Obowiązek podania danych musi zostać nałożony na obywatela na drodze ustawy a wynika to z konstytucji rp. Żadna ustawa nie nakłada obowiązku na legitymowanego człowieka ujawniania swych danych.

  7. Jeżeli policja legitymuje nas bez powodu to znaczy, że żyjemy w państwie policyjnym. Składanie skargi w prokuraturze to strata czasu. Ja z tymi instytucjami miałem do czynienia nie raz. I krzywdy sobie nie dadzą zrobić.

  8. Dn.20.05.2020 siedziałam z kolegą na ławce w parku przy ul.Kasprowicza zachowując oczywiście odległość i byliśmy w maseczkach gdy wjechali do parku dużym autem polocjanci, było ich z pięciu a do nas wysiadło dwóch policjantów chyba antyterrorystów…Nie przedstawiając się poprosili o dokumenty,nie mieliśmy więc sami nas znaleźli…po czym przeszli za ławkę i jeden do drugiego powiedział cytuję”ty nie ma nic”zapytałam czy coś się stało a jeden z panów na to że szukają zaginionego i że ubrany był tak jak mój kolega…Szukali go za ławka???Moje pytanie brzmi dlaczego panowie mnie przestraszyli,wylegitymowali,raczej nie przypominam mężczyzny którego szukali,zdenerwowałam się,jestem chora a po tym wszystkim nie mogłam dojść do siebie przez dłuższy czas!Tak nie powinno być,przypuszczam że panowie widząc nas na ławce w parku myśleli że spożywamy alkohol i dlatego wjechali autem do parku a powinni chyba zostawić auto i się przejść…Nie byli też za grzeczni ale do tego przez lata przywykłam w tym kraju…

  9. Witam. Czy jezeli osoba legitymowana nie posiada dokumentu tozsamosci przy sobie, moze podac swoje dane ustnie? Czy policjant ma prawo przeszukac taka osobe?

    • Ja dziś jechałem rowerem bez trzymanki po ulicy wiejskiej i nagle za mną policja przejechała, zebrali dane ode mnie ustnie.

        • Jeśli skręcasz tam gdzie skręcać należy, jeździsz przepisowo, nie poruszasz się w sposób zagrażający zdrowiu i życiu innych i masz na to nagranie to bierzesz biegłego, który bez problemu wybroni cię z opresji.

  10. Jeśli jesteś pasażerem i nie palisz akurat np marychy albo nie masz w ręku noża zakrwawionego to absolutnie nie ma prawa legitymować.nie dajcie się wrobić.nie ma podstawy.

  11. Polska i nie tylko polska policja to w dużej mierze zakompleksione osoby które na każdym kroku chcą demonstrować swoją wyższość.

  12. Takie pytanie, co jest z piciem piwa bezalkoholowego na powietrzu? 🙂 czy za to tez można dostać mandat? bo są całkowite „zerówki” chodzi o alkohol

  13. @Policjant
    Jestes zwyklym hipokryta jak kazdy biedak w twoich szeregach. Wmowic chcesz tu ze „po kolezensku” cie nie puscili kiedy na podwojnym gazie jechales, ze zatrzymana prostytutka ci nie ciagnela bys ja puscil. Nie przeprowadziles bezpodstawnej interwencji bo miales taki grymas albo ktos ci sie nie podobal. Na patrolu nie stawales w dobrym miejscu i Nie zatrzymywales mlodych kierowcow by ich zastraszyc I wyludzic troche kasy dla siebie. Nie zniewazyles I nie pobiles zatrzymanego bo on cie napierw zniewazyl. Nie potraktowales zgwalconej kobiety jak zuzytego kondoma, nie kazales jej siedziec w poczekalni kilka godzin bo nie chcialo ci sie sluchac jej placzu. Nie obraziles innego czlowieka pokazujac mu ze ty jestes wladza. Nie jezdziles niesprawnym radiowozem czujac sie bezkarnym. Nie siedziales zima w radiowozie z odpalonym silnikiem ponad 1min. Nie kradles benzyny. Nie zlamales innych przepisow bo ci sie wydaje ze ci wolno.Nie parkowales w sposob niedozwolony naduzywajac pozycji pojazdu oznakowanego. Nigdy nie spales pijany w radiowozie za garazami albo w lesie. Nie byles na bibce w czasie sluzby. Nie zatrzymales nastolatka z lolkiem w kieszeni by najpierw go puscic a potem zadzwonic zadajac od niego kilku tysiecy za zamiane lolka na papierosa zanim zostanie wyslany do analizy. Nie zatrzymywales pojazdow i nie wmawiales kierowcy ze z 1000m dojrzales ze wyprzedzal na przejsciu. Nie zawyzales wynikow na videorejestratorach. Nie chowales sie w krzakach lub nie suszyles na kolanach w pokrzywach by zgarnac jak najwiecej mandatow ??? Kim sa ludzie pracujacy w policji: synki I coreczki policjantow. Poklepani po plecach . Sa tez tacy ktorym mamusia albo tatus doslownie wyruchala pozycje z komendantem. As tacy ktorzy byli nikim w swoim srodowisku a po otrzymaniu szmaty urosli o 20cm w rozporku. Sa kobiety ktore ledwo co dostaly sie w szeregi po to by byc molestowanym psychicznie jak I fizycznie, sa tam kompletni debile ktorzy bez pomocy nie mieli by szans na zdanie teoreycznego jak i fizycznego. Policjant w normalnym kraju jest opanowany i pomimo emocji jest wstanie obiektywnie wykonac swoja prace-on sie tym szczyci. To jest jego wizytowka. Przklenstwa w jego kierunku ignoruje lub skutkuja ostrzezeniami, nastepnie mandatem porzadkowym a kiedy to nie skutkuje, atesztowaniem. Naduzycia w policji nie sa akceptowane zmowa milczenia, tylko wyplenianiem zlych ludzi z formacji, obojetnie jakich znajomosci by nie mieli. Jest nie do pomyslenia w cywilizowanych krajach by kobiete upodlic podczas osobistej odslaniajac cialo w obecnosci mezczyzn. Jest nie do pomyslenia by funkcjonariusz byl swiadkiem lamania prawa przez innego funkcjonariusza I tego nie zglosil. Jest nie do pomyslenia w anglii czy canadzie . Tu mozna caly dzien wymieniac I bedzie malo wam brakuje milicji w tym polskim kato-socjalizmie. W polsce rzad, prawo, policja, wojsko I zandarmeria jest jak kosciol katolicki. Najpierw ksiadz pier@#$/&oli o grzechach I boskiej lasce a potem idzie zgwalcic dziecko. Jednak najleszym odwzorowaniem jest tutaj rydzyk lub pisowka praworzadnosc hahah. Wkoncu w polsce mozna czlowieka zabic I cieszyc die wolnoscia. To taki kraj w ktorym dociera sie normalnych ludzi, bo mozna a ci ktorzy maja odpowiednio duzo dla sedziego sa nietykalni. Jak zdrowko panie zientarski, pani jedrzejczak? Z doswiadczenia osobistego policja w UK czy w canadzie jest praktycznie niewidzialna a w polsce gdzie sie czlowiek nie obejrzy to kontrole przeszukania I spuszczajacy sie karjerowicze za te smieszne pieniadze. Smiech mnie ogarnia kiedy widze tego palkownika po kolanach szukajacego jakis malych literek na swiatlach dziennych z chin. Dedykacja hahah placa ci za to wogole 500euro netto ? Heheh.
    Dla mnie pierwszym szokiem w UK byl policjant ktory zapytal sie kierowcy samochodu parkujacego przez dobre 30min na zakazie zatrzymania jak mu mija dzien. Pogadal chwile o pogodzie posmial sie I w milej atmosferze poszedl dalej na patrol. Pozostawiajac po sobie smak. Samochod po chwili I tak odjechal. W polsce jest tylko jebac karac nie wyrozniac. I praktycznie po kazdej interwencji pozostawiacie niesmak niechec I nienawisc. Kazdy jest czlowiekiem a wy stawiacie sie ponad. Prawda ktorej nie zasmakowales-jeszcze- jest fakt ze kiedys za cwaniakowanie ktos twoja morda asfalt wytrze albo ci kose w gardlo sprzeda. Zabije ci dzieci, rodzine I nic z tym nie zrobisz. A jak przezyjesz to moze sie zastanowisz ze trzeba bylo jednak zachowac dystans, nie oceniac nie cwaniakowac I nie spuszczac sie nad ta robota tak bardzo. W zamian postawic sie na miejscu tej osoby i rozladowac sytuacje. Niestety was na poczatek trzeba szkolic z oglady I kultury osobistej potem psycholog powinien decydowac czy wy mundur I szmate nosic mozecie.

    • dokładnie masz rację policja dziś się tak zeszmaciła a zwłaszcza jak ją zeszmacono za ich przyzwoleniem, gdyż zachowują się trak jak by te przepisy które chcą egzekwować ich i ich rodzin nie dotyczyły . Ich blednę myślenie ze są pępkiem świata może za parę lat się okazać zgubne kiedy ktoś zapyta co robiłeś w danym czasie i dla czego łamałeś prawo mamy nagrania świadków i po wielu latach nagle nowa władza mówi odcinamy się od tych przestępców i zabierają ci emeryturę jesteś nikim i co w tedy????? czy nie będziesz miał żalu do swoich przełożonych, którzy schowali się w pokojach i wydawali wam bzdurne polecenia ????.
      Już nie jest mi was żal bo kiedy będę widział że dzieje się wam ,waszym bliskim krzywda obrócę się udając że nic nie widzę bo karma wróci do was czego wam życzę abyście wy i wasi bliscy odczuli i doświadczyli wszystkiego tego co pokarze wam ze jesteście śmiertelnikami a życie pokaże wam jacy jesteście słabi.

  14. Czy policja podczas rutynowej kontroli ma prawo poprosić od kontrolowanego kierowcy: dowód osobisty, prawo jazdy i dowód rejestracyjny do radiowozu celem spisania. Kierowca pozostaje w swoim samochodzie. Z artykułu wynika ze do stwierdzenia tożsamości wystarczy prawo jazdy gdyż posiada wszystkie dane ze zdjęciem

    • Trzeba tu zaznaczyć iż nie ma w polskim prawie takiego tworu jak rutynowa kontrol,
      Czytając art. uważnie i myśląc przy tym spostrzeższ że aby kontrola w jakiejkolwiek postaci mogła mieć miejsce oraz podstawę prawną, musi być do tego uzasadniony powód. Wiec jeżeli takiego nie ma…kontrola jest nielegalna

  15. Pierwszy raz słyszę, by na czynność legitymowania składało się zażalenie do prokuratora. Nie ma nawet takiego protokołu, który tą czynność określa. Co innego w przypadku zatrzymania.T tutaj osoba zatrzymana ma prawo złożyć zażalenie na zasadność, legalność i prawidłowość do Sądu Rejonowego na zatrzymanie w terminie do 7dni od dnia zatrzymania. Sąd rozpatruje zażalenie niezwłocznie.

    • Przeczytaj początek artykułu to jest to wyraźnie napisane. W przypadku zatrzymania zażalenie do sądu. W przypadku legitymowania zażalenie do prokuratora. O tym każdy policjant ma obowiązek poinformowania osobę legitymowaną. W przypadku kontroli osobistej jeśli zażądasz protokołu-będzie pouczenie o możliwości zażalenia do prokuratora.
      Ale jest to przepis martwy- prokurator bada tylko pod kątem ewentualnego popełnienia przestępstwa przez policjanta. Nawet gdyby cię zabili to prokurator nie dopatrzył by się niczego złego.

  16. Witam dostałem wezwanie do sądu gdyż miałem sytuację taką- policjant mnie zatrzymał i nie podał mi swoich danych gdy byłem pod wpływem alkoholu i wracałem z imprezy i biegałem po parku a policjant mnie zatrzymał i wmawiał mi że oddawałem mocz w miejscu publicznym i gdy mnie zaprowadził do radiowozu prosił mnie abym podał swoje dane i dokument tożsamości lecz gdy ja od samego początku prosiłem policjanta odkąd mnie zatrzymał żeby wylegitymował się on tego nie zrobił i gdy on chciał abym podał dane swoje to ja mu podawałem złe dane ze względu na to że on od samego początku nie wylegitymował mi się jako policjant i gdy podałem mu złe dane to on kazał mi natychmiast stanąć przed maską samochodu i stanąć w szerokim rozkroku i gdy znalazł u mnie dokumenty z czego ja nie pamiętałem że je mam to on podszedł do mnie i powiedział że jestem skończonym śmieciem i że nie mam już żadnych szans i gdy wziął ode mnie dokumenty i wsiadł do radiowozu aby spisać dane to nadal prosiłem jego aby się wylegitymował gdy zapytałem go jeszcze raz to zamkną przede mną okno i drzwi od samochodu i gdy już skończył spisywać dane moje to otworzył okno i kazał mi podpisać mandat lecz gdy nie zdążyłem podpisać mandat jego zapytałem co jeśli nie podpiszę mandatu to on nic nie odpowiedział tylko zamkną okno i po jakimś czasie powiedział że sprawa będzie skierowana do sądu i z powrotem zamkną okno i gdy usiłowałem otworzyć drzwi i zapytać się dlaczego sprawa do sądu i żeby się wylegitymował to on otworzył okno i powiedział abym odszedł od radiowozu bo będzie jeszcze gorzej ze mną niż to sobie myślę to w tym samym czasie zabrałem swój dowód i odszedłem a teraz po jakimś czasie dostaję pismo aby się stawić na komisariat i sprawa trafiła do sądu z art. 65 paragraf 1 i 2 kw i art 145 kw i mam pytanie co mam w tej sytuacji zrobić z tą sprawą proszę o pomoc

  17. Witam otóż od jakiegoś czasu non stop co sie pojawie na mieście spsuje mnie policja albo na PKP albo w Parku pomimo tego iż nic zlego nie robie nie naruszam i nie łamne prawa oni twierdza że dostai zgłoszenie w którym podano mój rysopis iż albo wulgarnie sie zachowuje, pije alkohol ,chodze po torach itp. gdzie takie rzeczy nie maja miejsca. wczoraj spisali mnie w parku za to ze poprostu siedziałam i piłam gren-up (napój energetyczny) twierdzac ze dostali wezwanie gdzie praktycznie nikogo nie byo w pakrku. dzisiaj spisali mnie na PKP za to że niby chodze po torach gdzie tak na prawde stałam na pronie czekajc na pociąg,stwierdzili iż jeszce raz przyjada na pkp to mi wlepią mantad itp. tłumaczyłam że nic nie zrobłam istałam na peronie spokojnie ale jakos do nich to nie dotarło. po tym jak powiedziałam im iż non stop mnie spisuja wiec chyba mnie nie lubią odpowiedizeli że moze sama na siebie dzwonie. to dosłownie nawet ochroniaż pkp sie rozesmiał i trzymał za mna strone. wiec nie wiem o co w tym wszystkim chodzi. jeżeli czyta to jakis policjant który może mi to wytłumaczyc to prosze o kontakt pod adresem e-mail iga.bev@onet.pl.

  18. Witam otóż od jakiegoś czasu non stop co sie pojawie na mieście spsuje mnie policja albo na PKP albo w Parku pomimo tego iż nic zlego nie robie nie naruszam i nie łamne prawa oni twierdza że dostai zgłoszenie w którym podano mój rysopis iż albo wulgarnie sie zachowuje, pije alkohol ,chodze po torach itp. gdzie takie rzeczy nie maja miejsca. wczoraj spisali mnie w parku za to ze poprostu siedziałam i piłam gren-up (napój energetyczny) twierdzac ze dostali wezwanie gdzie praktycznie nikogo nie byo w pakrku. dzisiaj spisali mnie na PKP za to że niby chodze po torach gdzie tak na prawde stałam na pronie czekajc na pociąg,stwierdzili iż jeszce raz przyjada na pkp to mi wlepią mantad itp. tłumaczyłam że nic nie zrobłam istałam na peronie spokojnie ale jakos do nich to nie dotarło. po tym jak powiedziałam im iż non stop mnie spisuja wiec chyba mnie nie lubią odpowiedizeli że moze sama na siebie dzwonie. to dosłownie nawet ochroniaż pkp sie rozesmiał i trzymał za mna strone. wiec nie wiem o co w tym wszystkim chodzi. jeżeli czyta to jakis policjant który może mi to wytłumaczyc to prosze o kontakt pod adresem e-mail :iga.bev@onet.pl.

  19. Witam, czy jeżeli policjant jako przyczynę legitymowania i przeszukania kieszeni podaje 'podejrzenie posiadania środków odurzających’ to uzasadnione będzie złożenie skargi? Wiem że żadnego zgłoszenia nie było, a policjant nic nie znalazł. Oczywiście przed przeszukaniem zarzadalem sporządzenia protokołu. Pytam, ponieważ dość często takie sytuacje mają miejsce i jest to dla mnie uciążliwe.

  20. @mundurek
    Potem na pytania pełnomocnika pokrzywdzonego będziesz odpowiadał, że nic nie pamiętasz ze wzgledu na upływ czasu. Bedziesz bladziutki, a w spodniach będzie ciepło i mokro. Będziesz się modlił, żeby SR nie uznał, że zeznajesz fałszywie, bo za to teraz do 8 lat, ale ważniejsze, że gdzie indziej roboty nie znajdziesz, a kredyt na 36m² „apartamentu” sam się nie spłaci. Po przesłuchaniu wyjdziesz ze stanem przedzawałowym. Warto będzie tak się stresować?

  21. W Sochaczewie 1 listopada 2016roku przed cmentarzem w Trojanowie w biały dzień dwóch’ milicjantów’ tażało w błocie męzczyznę ,wykręcało mu ręce na oczach towarzyszącej mu starszej kobiety, która płakała błagała tych’ milicjantów 'aby go zostawili, tylko dlatego ,ze przechodził na cmentarz nie po pasach i nie chciał być wylegitymowanym .Gdzie jest respektowanie praw człowieka,jaka jest godność jego i tej kobiety oraz ludzi którzy nic nie mogli zrobić.Taka policja zasługuje na szczególne potępienie.NIE CHCEMY JAKO NARÓD TAKICH OPRAWCÓW z orzełkiem na pagonach i czapce.Teraz ma zarzuty za pobicie tych pseudo policjantów oraz mandaty za przejście nie po pasach.Tak są głupi bo sami trąbili w radio że jest w święta zmieniona organizacja ruchu przy cmentarzach a człowiek nie wygładał na samobójce tylko szedł się pomodlić na grób .ZENADA iSTRACH przed takimi oprawcami.

  22. Pyt 1 Po co policja pyta o zawód i miejsce pracy? Prawie za każdym razem jak mnie zatrzymali do kontroli drogowej byli tym zainteresowani. Czy muszę im to podawać? I jakie są ewentualne konsekwencje niepodania tych informacji?

    Pyt.2 W czasie tychże kontroli często pada pytanie skąd albo dokąd pan jedzie? Pytanie jak wyżej czy muszę im to podawać?

    Pyt. 3 Czy w ogóle muszę rozmawiać z policją poza podaniem danych potrzebnych do legitymowania? Zawsze mi się przypomina amerykańskie „cokolwiek powiesz….”

  23. Według policji: „Legitymowanie jest to ustalenie lub potwierdzenie tożsamości osoby”
    Nigdzie nie udało mi się znaleźć przepisu, że jakikolwiek dokument muszę dać policjantowi do ręki, czyli przekazać a nie okazać.

    • Policjant musi stwierdzić autentyczność dokumentu na podstawie którego legitymuje osobę. Oglądając dokumenty z daleka nie jest w stanie stwierdzić czy nie jest on przerobiony lub podrobiony.

      • Racja oglądając z daleka nie jest wstanie stwierdzić lecz dokumenty posiadają jakieś numery, serię , pesel etc. Wiec idzie taki sobie milicjant po okazaniu i zanotowaniu do miśkowozu i sprawdza autentyczność i zgodność zapisanych informacji…tak na marginesie milicjanci nie mają uprawnień rzeczoznawcy lub biegłego sadowego aby stwierdzić czy dokument który ma w łapie jest autentyczny. Pozdrawiam myślących

  24. A ja mam wydaje się kluczowe pytanie.
    Jak rozporządzenia czy kodeksy definiują rozumienie określenia „legitymowanie” ?
    Czy jest to wręczenie dokumentu policjantowi, czy też okazanie w sposób umożliwiający odczytanie?

    • Przeczytaj jeszcze raz art 65 kw cytowany w artykule,nie ma tam nic o okazywaniu dokumentu a o „udzieleniu”. Kanarowi możesz okazać.

  25. NIE KTÓRZY BZDURY PISZECIE, ZAKOMPLEKSIONE SPOŁECZEŃSTWO, WSZYSTKO NA NIE !!! W POLSCE POWINNO BYĆ PRAWO TAKIE JAKIE JEST W USA TO WTEDY BYŁBY PORZĄDEK !!!!!!!!!!!!! JA ZAWSZE PODAJE DANE GLINIE, PO CO? A PO TO ŻE JAK KIEDYŚ ZAKOMPLEKSIONE SPOŁECZEŃSTWO WŁAMIE MI SIĘ DO DOMU TO MOŻE PRZYJECHAĆ TEN SAM GLINIARZ I INACZEJ PODEJDZIE DO SPRAWY!!!!! WPIERW NIE ZACHOWUJECIE SIĘ ZGODNIE Z PRAWEM A POTEM WYMAGANIA- POWÓD LEGITYMOWANIA -LUDZIE DO LEKARZA I TO JAK NAJSZYBCIEJ!!!!!!!!!

    • pierdolnij się w glowe, brak obaw o uszkodzenie mózgu, jebany sierzu, masz jakas godność, czy gnoj w policyjnej szmacie z pierdolonym orzełkiem może ci napluć w twar

  26. Policjant, który mnie legitymował o czwartej nad ranem koło McDonaldu w jednym z miast:
    – nie przedstawił się
    – nie okazał odznaki
    – nie podał stopnia
    – nie podał powodu legitymowania
    – zarządał ode mnie numeru telefonu
    – zakazywał mi absurdalnej rzeczy, czyli chodzenia po mieście gdy jest ciemno
    – był arogancki
    …….
    Na komendzie okłamano mnie, że został po tym żaden papier, żaden ślad na policji co jest kłamstwem, ponieważ wszystko musi być spisane w dzienniku!

  27. Czy zatrzymanie sie na poboczu żeby odebrać telefon to wykroczenie? Nie było żadnego zakazu. Podjechali policjanci, kazali mi dmuchać w alkomat, a następnie wylegitymowali. Czy mieli do tego prawo, pojazd był nie oznakowany, stwierdzili że to na ich widok zjechałem na pobocze.
    Nie popełniłem żadnego wykroczenia ani przestępstwa. Czy mogli mnie wylegitymować, bez zaistnienia wykroczenia, czy przestępstwa?
    Dziękuję za odpowiedź.

  28. Witam. Mam pytanko . Czy podczas legitymowania przez policję muszę wykonać polecenie policjanta który legitymuje mnie w parku na ławce i nakazuje mi udać się do oddalonego radiowozu gdyż panowie policjanci nie mieli przy sobie niezbędnych dokumentów tj. wezwań do jednostki policji w przypadku odmowy przyjęcia mandatu.

    • Tak musisz się podporządkować. Policjanci nie dają ci wezwań do jednostki a w chwili odmowy przyjęcia mandatu otrzymasz informację że sprawa znajdzie finał w sądzie.

  29. Witam, ostatnio mojego kolege spisała policja dali mu mandatu 150 zl za picie w parku i moje pytanie brzmi czy ta kwota jezeli nie ma on z czego zaplacic skarbowka ja sciagnie podczas rozliczenia rocznego pit? i czy odstetki beda w kwocie jakiejs 5 zl rocznie? czy komornik wczesniej wejdzie mu na chate? będę niezmiernie wdzięczna za pomoc.

  30. Witam, spisała mnie dziś policja. Przechodziłam przez przejście, jak wchodziłam na jezdnię, to było migające zielone światło więc przebiegłam kawałek na czerwonym ale jak wchodziłam to było jeszcze zielone. I takie pytanie co dzieje się dalej, czy mogą wyciągnąć jakieś konsekwencje, co dalej dzieje się z moimi danymi i jak długo utrzymuje się informacja o wylegitymowaniu i z jakiego powodu?

  31. Witam , chciałbym się dowiedzieć , jeżeli osoba jest podejrzana np: o posiadania środków odurzający w domu lub w innych miejscach publicznych , to czy mają takie prawo przeszukać telefon komórkowy , gdyby niczego nie znaleźli w pomieszczeniu lub przy osobie przeszukiwanej żadnych środków odurzających ale by chcieli zajrzeć czy można im wtedy odmówić , niech dodam że np: przy nakazie przeszukania nie doczyta się nic o przeszukaniu telefonu . czy mozna im nie dawać telefonu . !! Proszę o szybką odp , z góry Dziękuje .. !!

  32. Są takie sytuacje, kiedy policjanci zatrzymują kogoś na ulicy bez żadnego powodu, potrafią nawet zagrozić użyciem siły. Do tego dochodzą ich chamskie odzywki.

  33. Mam pytanie, otóż wraz z koleżankami stałyśmy po północy na placu handlowym, zaraz obok drogi, w oczekiwaniu na transport powrotny, można tam normalnie przechodzić/przebywać, nic nie jest zabronione, nawet prowadzi tamtędy chodnik na drogę główną. Podjechali do nas policjanci i jeden z nich zaczął wypytywać, co tam robimy, na co czekamy, ogólnie był strasznie upierdliwy. Nie obyło się bez okazania dokumentów, dodam, że jesteśmy pełnoletnie. I zaczął wpisywać nasze dane do jakiegoś notesiku, na pytanie jednej z koleżanek, co on robi i czy nas spisuje, odpowiedział, że to nie idzie do bazy danych, tylko do jego informacji, w razie gdyby coś stało się w pobliżu.Pytał również czy byłyśmy już legitymowane. Nie jestem pewna czy mógł nasze dane sobie tak po prostu pozapisywać i skoro pytał się czy już byłyśmy spisywane, to czy nas faktycznie nie spisał. Proszę o pomoc.

  34. Czy podczas „legitymowania” policjant ma prawo najpierw nas zakuć w kajdanki podając tylko imię i nazwisko oraz stopień służbowy, a następnie doprowadzić do radiowozu tam samemu wyciągnąć dokumenty z portfela (po otrzymaniu informacji gdzie się znajdują) i na ich podstawie „weryfikować” osobę.
    Czy to jest jeszcze legitymowanie ?? czy już zatrzymanie ??
    Czy w ten sposób zostały złamane jakieś przepisy / procedury Zatrzymania i zakucia dokonywał w pojedynkę był umundurowany …

    • Nie jest to na pewno legitymowanie tylko użycie środków przymusu bezpośredniego. Tam (w ustawie o ŚPB) należałoby szukać odpowiedzi, czy była ku temu podstawa.

  35. Takie pytanko: czy mogę wyłączyć telefon, wyjąć baterię i pokazać numer imei za baterią? Nie mam chyba obowiązku podawać numeru pin do wyłączonego telefonu.
    Wolałbym, żeby nie grzebano mi po telefonie albo przypadkiem coś skasowano.

  36. @do tego pana co to dla niego wszystko patologia, ostatnio byłem na sprawie w sądzie właśnie o art. 65, gdzie skierowałem wniosek p-ko takiemu jak pan oto obywatelowi, który uważał, że nie mam prawa go legitymować. 500 zł grzywny… to tak już w kwestii wyjaśnienia tych debilnych pseudo prawniczych wywodów frustrata, który chyba sam nie wie co dokładnie napisał. Tak trzymaj! Będziesz w sądzie wyjaśniał o korelacjach konstytucji do art. 65 kw. Życzę powodzenia 🙂

    • Proszę pana. U nas konstytucja gdzieś tam sobie jest, ale NIE DZIAŁA. Zatem nie działają korelacje.

      A tak na marginesie (i tu nie żartuję): osoba ukarana grzywną 500zł faktycznie nie podała swoich danych, czy wniosek pan skierował na podstawie wyssanych z palca okoliczności, które SR usankcjonował?

    • Nie mógłbym pracować jako policjant. Jak trafi się na jakiegoś mściwego świra to może zrobić krzywdę, albo mnie , albo mojej rodzinie. Dlatego mimo iż chciałem iść na policjanta (dobre warunki fizyczne) to jednak stres by mnie „zjadł”

  37. Zaszła sytuacja, policja zatrzymała mnie ponieważ szłem chwiejnym krokiem do domu. Nie miałem dowodu osobistego ani żadnego innego dokumentu. Podałem im swoje wszystkie dany , a oni dali mi same druczki do płacenia od mandatu z kwotą 100 zł, a samego mandatu nie dali. Co w takiej sytuacji zrobić?

    • Zwróciłbym się z pismem do komendanta z wnioskiem o wyjaśnienia, w szczególności podkreślenie, że nie przyjmowało się mandatu (nie będzie na nim Pańskiego podpisu).

  38. Autor publikacji nie umie czytać tekstu ze zrozumieniem, niestety. Czyn z art 65 p 2 kw polega na czymś zupełnie innym, niż prezentuje to autor czym wprowadza czytelników w błąd.
    Czyn z art 65 p 2 kw ogranicza się do tego, że osoba posiadająca „wiadomości lub dokumenty co do „osoby sprawcy” wykroczenia z art 65 p 1 kw „wbrew obowiązkowi nie udziela” owych wiadomości lub dokumentów co do osoby sprawcy czynu dokładnie opisanego w art 65 p 1 kw.
    Wykładnia gramatyczna języa polskiego i powszechnie znane zasady pisania logicznie i bez wątpliwości wskazują, że zwrot umieszczony w treści normy art 65 p 2 kw dotyczy okolicznosci z P 1 art 65 kw.

    W Polsce początek zdania piszemy dużą literą i zaczynamy od lewej do prawej, co w konsekwencji oznacza że piszący te słowa ma podstawy do swych twierdzeń, bowiem „okoliczności” na które powołuje się treść art 65 p 2 kw, to wszystkie okoliczności wymienione w treści zdania normy art 65 p 1 ust 1 i ust 2 kw.

    Nie ma autor publikacja racji, że odmowa podania danych osobowych policjantowi stanowi wykroczenie z art 65 p 2 kw, bo ten przepis w ogóle nie zapewnia ochrony „osobie” tj policjantowi czy SM oraz ten przepis ma zupełnie inna funkcje i zadanie, bowiem ma ten przepis „zabezpieczać denuncjację osób które dopuściły się czynu z art 65 p 1 kw tj umyślnie wprowadziły w błąd co do danych jak w ust 1 i 2 art 65 p 1kw a podmioty pokrzywdzone wg art 25 p 1 kpsw wymieniono w treści art 65 p 1 kw, co jako ogniwo posrednie wyklucza osobe policjanta czy z SM.

    Fak, że tzw sądy itp patologia dla własnych korzysci interpretują art 65 p 1-2 kw na niekorzyść jednostki , tylko stanowi materialny dowód patologii i tolerowania patologii przez wszystkie polskie
    „władze”. wypada wskazać, że motyw finansowy i pompowanie statystyk jest tu czynnikiem decydującym dla patologii z tzw sądów w sprawach z art 65 p 2 kw.

    • W ramach odesłania z art. 65 par 1 ust 2 do ust 1 proszę zwrócić uwagę, że w art. 65 par 1 ust. 1 pkt 1 mamy sformułowanie „co do tożsamości własnej”. Więc to pan nie ma racji.
      Wskazany przepis jak najbardziej odnosi się m.in. do policjantów, co znajduje potwierdzenie zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie. No chyba, że to wszyscy się mylą, ale nie pan?

    • Człowieku przestań siać ferment i nie pisz bzdur…według mnie, to jesteś kolejnym frustratem, którego zwykły krawężnik na ulicy sprowadza do pionu, wszystko patologia…wszystko do dupy….praw jest takie a nie inne a jak się nie podoba to na zieloną wyspę na zmywak….co cie tu trzyma??

      • zakładając, że masz rację, to weź „człowieku ” zapoznaj się z Dz. U. Nr 14 Poz 68 z dnia 20 stycznia 2011r, tabela A pkt 3, gdzie jak dla debili zapisano jakie konktretnie zdarzenie faktyczne uprawnia patologię do zastosowania art 65 p 1-2 kw. Stoi tam, jak dla debili z patologii, że za naganne uznano umyślne wprowadzenie w błąd co dodanych osobowych.Art 46 kpsw zawiera zasadę co do zakresu „niezbędnych danych” do ustalenia tożsamości tj „imię i nazwisko” lub „rysopis”. Zatem jeżeli zostanie złożone oświadczenie wiedzy zawierające niezgodne z prawdą imię i nazwisko lub nieprawdziwy rysopis, to zgodnie z polskim prawem w ujęciu art 87 ust 1 Konstytucji RP, materialuzuje się dopiero czyn z art 65 p 1-2 kw. Natomiast nie może być to czyn „społecznie szkodliwy”, bowiem zgodnie z ustawą kw art 65 kw umieszczono w Rozdziale IX kw z przepisami zabezpieczającymi „działalność instytucji państwowych, samorządowych, społecznych”. Bez znaczenie jest fakt, iż owe rozporządzenie wydano nt wysokości grzywien, skoro prawodawca uznał tylko takie a nie każde dowolne zachowanie za nieakceptowalne i karane art 65 p 1-2 kw.
        Weź „czlwieku” zapoznaj się ze stanowiskiem sejmu ws przed TK do art 96 p 3 kw a przekonasz się, że art 65 p 2 kw pozostaje w relacji z art 78 p 4 prd, zatem wg sejmu ów obowiązek do którego odwołuje się treść art 65 p 2 kw umocowany jest w art 78 p 4 prd. Dowiesz się, że art 96 p 3 kw powstał , jako precyzyjny do art 78 p 4 prd. Dowiesz się wreszcie „człowieku” że art 65 p 2 kw penalizowano „niewskazanie osoby sprawcy wykroczenia drogowego”, zatem tzw sądy oraz inna patologia służb stosuja art 65 p 2 kw bezpodstawie ” za nieokazanie dowodu tożsamości”.
        Weź sobie „człowieku ” ustawe o ewidencji ludności, ustawę o paszportach , ustawę o ochronie danych osobowych i znajdź tam jakikolwiek przepis karny obwarowany represją i sankcją z art 65 p 2 kw.
        Weź sobie wreszcie „człowieku ” na stronie sejmu odnajdź „dekret o stanie wojennym ” oraz dekrety towarzysza pachołka moskwy Radkiewicza ministra bezpieki, gdzie milicja posiadała uiprawnienia do pozyskiwania danych osobowych bowiem wytważała dowody osobiste.

  39. @Lucyfer

    Hehe. Takie wpisy jak Pana mnie najbardziej śmieszą. Tzn. ŻADNA odpowiedzialność nie grozi tylko „rozmowa instruktażowa” jeśli potwierdzi się to co Pan napisał. Popełniłeś Pan przestępstwo i jeszcz odwracasz kota ogonem. Gratulacje i życzę miłego tłumaczenia się w prokuraturze i sądzie. Pozdo.

    ps. „Czy istnieje przepis zakazujący noszenia ze sobą w miejscach publicznych 2-metrowego ostrego jak brzytwa miecza dwuręcznego?” – Ustawa o Broni i Amunicji i Kodeks Wykroczeń… Po prostu dramat. Szkoda, że to nie ja byłem tym policjantem, który Pana zatrzymywał. Ja bym tak napisał dokumentację, że potem skończyłoby się na z 10.000 zł grzywny.

    • Panie zdaje się, że Policjancie, istnieje faktycznie zakaz posiadania broni i amunicji bez stosownych „pozwoleń administracyjnych”, jednak w przypadku gdy broń jest antyczna, ten tzw 2 metrowy miecz, nie podpada pod tą ustawę, a po drugie broń palna z rozdzielnym procesem ładowania nie podpada pod ustawę. Egzemplarze kolekcjonerskie również, natomiast fakt kradzierzy pewnemu emerytowi kolekcji broni pod pretekstem braku „pozwoleń” skończył się dla Policj i polskich władz fatalnie przed ETPCz tj odszkodowaniem za bezprawie.

    • Szkoda, że to nie ja byłem tym policjantem, który Pana zatrzymywał. Ja bym TAK NAPISAŁ DOKUMENTACJĘ, że potem skończyłoby się na z 10.000 zł grzywny.

      Piękny rys psychologiczny.
      I to jest wydaje się kompletna definicja patologii, tego przenikania sposobu myślenia sprzed 1989r.
      Tylko czekać, aż ktoś, kogo pomocy jako f-sz będziesz oczekiwał wypnie na pana niebieskie pośladki.

      • Wychodzi na to że „można”. T”AK BYS NAPISAŁ” czyli kłamał ? Na to też jest bat. Miałbyś przesrane jakbym Ci to udowodnij i to Ty zapłaciłbyś mnie 10.000. Tak bo jestem cwany i mądry w przeciwienstwie do policjantów. Ja jakoś nie mam problemów, bo znam przepisy i zaginam nimi policjantów ktorzy stoją z otwartymi buziami i nie wiedzią biedacy co maja dalej zrobić – bo przepisów nie znają… byle do emerytury… żal, żal mi Was.

    • Czytajac wczesniejsze Pana wpisy sadzilem ze wykazuje sie Pan tylko brakiem wiedzy – jak wielu policjantow. Ale teraz napisze Panu: zalosny jestes.

  40. Witam. Jaka odpowiedzialność dyscyplinarna grozi funkcjonariuszowi policji za zatrzymanie do kontroli pojazdu w miejscu niedozwolonym i niezapalanie przed tym faktem niebieskiego światła błyskowego? (ROZPORZĄDZENIE
    MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 30 grudnia 2002 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego (Dz. U. z dnia 31 stycznia 2003 r.) § 4.5 W przypadku zatrzymania pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione, kierujący pojazdem policyjnym przed przystąpieniem do kontroli włącza niebieskie światło błyskowe.
    Czy policjant ma prawo wprowadzić w błąd obywatela podając jako podstawę prawną nieprawdziwą ustawę oraz jakie za to grożą konsekwencje. (Np. każe mi wyjąć wszystko z kieszeni, ja spytam na jakiej podstawie a on licząc, że nie sprawdzę rzuci cokolwiek co brzmi jak ustawa.)
    Jak ma się sprawa z dowodami przestępstwa, które znaleziono podczas przeszukania, którego powodem było zupełnie co innego (Np. powodem przeszukania są narkotyki a tu kradziony telefon).
    Która ustawa narzuca na obywatela obowiązek ufania osobie w mundurze? (A chodzi o to, ze jak policjant jest umundurowany to kompletnie nie ma obowiązku okazywania legitymacji służbowej. A przecież mundur nie jest żadnym dowodem faktycznego sprawowania funkcji. Każdy może sobie uszyć podobny, a nie ma powszechnego obowiązku zaznajomienia się z wzorem munduru policyjnego.)
    Jakie rodzaje broni wymagają rejestracji ale nie wymagają pozwolenia?
    Czy istnieje przepis zakazujący noszenia ze sobą w miejscach publicznych 2-metrowego ostrego jak brzytwa miecza dwuręcznego?
    Pozdrawiam.

  41. Witam, bardzo cieszę się, że przypadkiem trafiłam na tę stronę, ponieważ za nic nie mogę znaleźć podstawy prawnej dla zachowania policjantów w sytuacji, jaka przydarzyła się moim znajomym. Zdarzyło się już kilka razy, że przejeżdżający policjanci zatrzymywali się i „zapraszali” do radiowozu, gdzie zadawali pytania (o dane osobowe), po czym wysadzali znajomych w innym miejscu, bez żadnych konsekwencji. Chcę zaznaczyć, że są to osoby pełnoletnie, z daleka być może faktycznie wyglądający podejrzanie stojąc w grupie, jednak dane można spisać na miejscu, czemu więc ma służyć taki zabieg? Czy istnieje artykuł normujący takie zachowanie?

    • Pani Aniu,jestem obecnie w trakcie pisania artykułu dotyczącego zmian jakie zaszły po 1989 roku w naszym kraju i napotykam często na informacje podobne jakie Pani opisała. Niestety,to są skutki wieloletnich nawyków jakie zagnieździły się w łepetynka pseudo policjantów wychowanych przez ekipy dawnych milicjantów z lat 1945-1989. Zaznacze tu dokładnie że to jest wielki problem POLICJI,lecz tak napradę nikt z kierownictwa tej postkomunistycznego twora nie ma zamiaru jej z sukcesem reorganizować aby wyplenić takie zachowania.
      Na Pani pytanie odpowiem, że tak,są atrykuły regulujące te nie ludzkie zachowania funkcionariuszy policji,lecz żeby je wyegzekwować to nie w tym kraju. Nawet jeśli trafi Pani na przychylność pewnych urzędników, którzy podejmą jakieś działania wyjasniające takie zachowanie policjantów,to i tak zostanie to zamiecione w odpowiednim czasie przez odpowiedniego pracownika państwowego. Tak ja to widzę na teraz i nie sądze że w przyszłości będzie lepiej.
      W 1987 roku milicyjny patrol (darmowo) nyską mnie wywiózł 20 km od miejsca gdzie mnie legitymowali. Metody podobne ?

  42. No i znowu Pan potwierdza to co napisałem wyżej a propos Pana podejścia do innych osób w tym do Policjantów. Ja proszę Pana „pracuje” tzn. mam służby nieregularnie tj. dni i noce. Ja do Pana pisałem to miałem noc a pisałem za dnia. Jeżdżąc radiowozem raczej trudno jest mi pisać na forum bo ja nie siedzę za biurkiem tylko służbę pełnię na ulicach. I ja nie jestem „mondraliński” tylko znam swoje obowiązki i uprawnienia jako policjant bo dużo czytam i dużo wiem. Mnie obywatel pytaniami nie zagnie bo wiem co mu odpowiedzieć a nawet jak czegoś nie wiem to po skończonej służbie od razu się doedukowywuję, żeby następnym razem nie strzelać karpia.

    A tak poza tym wszystkim WESOŁYCH ŚWIĄT i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 😉

  43. @Bartek

    Co Pan rozumie pod pojęciem: „inteligencją i elokwencją”? Oraz: „…na tyle inteligentni pracownicy policji przybędą na wezwanie na prawdę poszkodowanego a nie aby sąsiad sąsiadowi robił na złość”? Czy myśli Pan, że policjanci to są jasnowidze? Jeżeli Pan ma takie podejście do policjantów jak to co Pan opisał wyżej to niech się Pan nie dziwi, że Pana „wersja” jest mniej wiarygodna od Pana sąsiada. Uwierzy Pan mi, że to co mówi sąsiad o Panu jest prawdopodobnie takie samo jak Pana zdanie o nim. Nie chce Pan rozmawiać z policjantami, którzy przybywają na interwencję a potem Pan się dziwi, że policjanci nie przyjmują Pana wersji. Potem wymyśla Pan to, że policjanci zrobili to czy to albo nie zrobili tego czy tamtego i pisze Pan bzdurne skargi na jakieś wyimaginowane sytuacje – typowe zachowanie polskiego pieniacza, który krzyczy z otwartą przyłbicą „JA MAM PRAWO!!!” ale zapomina, że też ma obowiązki. Demokracja to nie jest ustrój, jak się niektórym wydaje, „róbta co chceta” tylko to jest ustrój, gdzie są i prawa i obowiązki obywatela. Nieraz policjanci się zachowują nieodpowiednio, nieraz naginają prawo, nieraz i łamią ale w Pana opinii – osoby, która o prawie nie ma pojęcia i cyt. „Jednak jest konstytucja i prawa własności prywatnej” – to Pana prawo jest najważniejsze w myśl cyt. z jednego z polskich filmów: „sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie”. Czy Pan rozumie czym jest „konstytucja i prawa własności prywatnej”? To właśnie te paragrafy i artykuły, które razem tworzą system, w którym Pan funkcjonuje. Wyedukuje Pana na temat systemu hierarchizacji prawa w Polsce – taki model istnieje we wszystkich demokratycznych państwa – Konstytucja -> Ustawa/Ratyfikowana Umowa Międzynarodowa -> Akt wykonawczy (Rozporządzenie) -> akt wewnętrzny (zarządzenie kierownika danego urzędu, regulamin, statut itd.)/prawa lokalne. Tak więc to wszystko tworzy system prawa w Polsce. Pisze Pan: „Pan jako Policjant już niema bezstronnego spojżenia na żeczywistość gdyż nie jest Pan cywilem” – zanim zostałem policjantem przeżyłem 25 lat w tym kraju i nigdy nie miałem kontaktu negatywnego z policją, zawsze jak byłem legitymowany umiałem się zachować tak samo podczas kontroli drogowej i nigdy nie dostałem mandatu, zawsze było „dzień dobry” i „do widzenia”. Proszę się zastanowić nad swoim zachowaniem i podejściem do innych bo jak Pan w życiu realnym ma takie jak tu Pan napisał to raczej nigdzie nic Pan nie załatwi bo każdy się do Pana negatywnie nastawi już przy pierwszym kontakcie. I na koniec napiszę tylko tyle, że cyt. „policja w Polsce to instytucja gnębiąca obywateli podobna do wyrobu czekoladopodobnego za komuny i pokroju sowieckiego wychowania” – ja miałem 3 lata jak komuna upadała, studia wyższe skończyłem już w RP, pracę pierwszą fizyczną na magazynie jako przynieś podaj pozamiataj też zacząłem w RP i do policji też się dostałem w RP. Moi przełożeni mają daty przyjęcia do służby po 89 r. i też z systemem sowieckim nie mają nic wspólnego. Idee, dla których Policja w systemie demokratycznym została powołana są opisane tutaj, proszę przeczytać i wyciągnąć wnioski, proszę także odwołując się do Konstytucji to ją chociaż otworzyć i poczytać a potem mówić o swoich prawach:

    Art. 1. Ustawy o Policji
    1. Tworzy się Policję jako umundurowaną i uzbrojoną formację służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego.
    1a. Nazwa „Policja” przysługuje wyłącznie formacji, o której mowa w ust. 1.
    2. Do podstawowych zadań Policji należą:
    1) ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami naruszającymi te dobra;
    2) ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym zapewnienie spokoju w miejscach publicznych oraz w środkach publicznego transportu i komunikacji publicznej, w ruchu drogowym i na wodach przeznaczonych do powszechnego korzystania;
    3) inicjowanie i organizowanie działań mających na celu zapobieganie popełnianiu przestępstw i wykroczeń oraz zjawiskom kryminogennym i współdziałanie w tym zakresie z organami państwowymi, samorządowymi i organizacjami społecznymi;
    4) wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców;
    5) nadzór nad specjalistycznymi uzbrojonymi formacjami ochronnymi w za-kresie określonym w odrębnych przepisach;
    6) kontrola przestrzegania przepisów porządkowych i administracyjnych związanych z działalnością publiczną lub obowiązujących w miejscach publicznych;
    7) współdziałanie z policjami innych państw oraz ich organizacjami międzynarodowymi, a także z organami i instytucjami Unii Europejskiej na podstawie umów i porozumień międzynarodowych oraz odrębnych przepisów;
    8) gromadzenie, przetwarzanie i przekazywanie informacji kryminalnych;
    9) (uchylony);
    10) prowadzenie bazy danych zawierającej informacje o wynikach analizy kwasu dezoksyrybonukleinowego (DNA);
    11) (uchylony).
    3. Policja realizuje także zadania wynikające z przepisów prawa Unii Europejskiej oraz umów i porozumień międzynarodowych na zasadach i w zakresie w nich określonych.

    • Dziękuję za wyczerpującą odpowiedz.
      Elysium

      …Jeśli odmówi to popełnia wykroczenie z art. 65 KW i wtedy ma zastosowanie art. 54 par 5 KPOW a więc art. 308 KPK. Policjant ma prawo wtedy wejść do lokalu (nie narusza wtedy miru) i ponownie wydać w/w polecenie i w wypadku odmowy mandat 500 zł lub wniosek do sądu a jeśli dalej nie ustalił danych to zatrzymanie w trybie art. 45 KPOW, gdzie podstawą materialną jest fakt popełnienia wykroczenia a formalną nie ustalenie danych sprawcy. Wniosek? Lepiej nie pajacować. Pozwać policję o naruszenie czego? Teraz to na prawdę się rozbawiłem.

      FAJNIE SIĘ BAWIĆ W GODZINACH PRACY INTERNETEM I PONIŻAĆ OBYWATELI NA FORACH ?
      Mondralinski policjant przyszedł tu się rozbawiać!

      • badania wykazaly ze najwyzszy odsetek kanalii wystepuje wsrod osob z wyzszym wyksztalceniem

        to w ogolnej populacji

        w policji jest pewnie jeszcze gorzej

        gdzie to gora ustala organizacyjnie doly
        wlaczajac na pelny gaz negatywna selekcje

        wiekszosc ustaw dotyczacych sadownictwa
        policji i rzadu oraz sejmu jest niezgodna z konstytucja
        gwarantujaca trojpodzial wladzy wykonawczej sadowniczej i utawodawczej oraz kontrole narodu nad tymi organami wykonawczymi

        ot postep bolszewizmu
        wzorowanego na carskiej ochranie i dyktaturze urzedasow w republice (przerabiane na mniejsza skale w prl-u)

  44. Nie myli się Panie Policjancie,względem tych przepisów i paragrafów. Jednak jest konstytucja i i prawa własności prywatnej i nadzieja że na tyle inteligentni pracownicy policji przybędą na wezwanie naprawde poszkodowanego a nie aby sąsiad sąsiadowi robił na złość.(Zaznaczam pracownicy policji gdyż na 10 patroli ostatnio który mnie odwiedził, jeden był profesjonalny i wzorcowo się prezentował – inteligencją i elokwencją. Reszta to niechlujni przebierańcy z napisem policja.)
    W między czasie była u nie ponowna wizyta policji i nie otwierałem im dzwi jak wielu doradców mi radziło i zakończyło się uszkodzeniem moicj dzwi do mieszkania. Po prawie 15 minutach walenia dopiero odeszli,jakspostrzegli pęknięcia w oszkleniu dzwi. Z moich wieloletnich doświadczeń stwierdzam że policja w Polsce to instytucja gnębiąca obywateli podobna do wyrobu czekoladopodobnego za komuny i pokroju sowieckiego wychowania.
    Obecie nagrywam wszystkie wizyty niechlujnych policjantów na kamerki i dyktafony. Obecnie mam kilka rarytasów ukazujących beztroski idiotyzm tych urzędników w niechlujnym umundurowaniu, no i zobaczymy co przyszłość przyniesie. Przestałem już uważać że policja jest stworzona dla ochrony porządnych obywateli a przepisy ograniczają ich swobodę i wolność.
    Pan jako Policjant już niema bezstronnego spojżenia na żeczywistość gdyż nie jest Pan cywilem. Pan wie otym że policja łamie prawo nagminnie i lekcewży prawo a przedewszystkim idee dla której powołana została.

  45. Panie Oskarze, dawno tu nie pisałem. Trochę Pan ludzi pytających się wprowadza w błąd bo „teoretycznie nie musi wpuszczać” ale jak otworzy drzwi i dostanie polecenie do okazania dokumentu lub podania danych to ma obowiązek to uczynić. Jeśli odmówi to popełnia wykroczenie z art. 65 KW i wtedy ma zastosowanie art. 54 par 5 KPOW a więc art. 308 KPK. Policjant ma prawo wtedy wejść do lokalu (nie narusza wtedy miru) i ponownie wydać w/w polecenie i w wypadku odmowy mandat 500 zł lub wniosek do sądu a jeśli dalej nie ustalił danych to zatrzymanie w trybie art. 45 KPOW, gdzie podstawą materialną jest fakt popełnienia wykroczenia a formalną nie ustalenie danych sprawcy. Wniosek? Lepiej nie pajacować. Pozwać policję o naruszenie czego? 😀 Teraz to na prawdę się rozbawiłem.

    art. 308 KPK par. 1 W granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa (WYKROCZENIA) przed ich utratą, zniekształceniem lub zniszczeniem, prokurator albo Policja może w każdej sprawie, w wypadkach nie cierpiących zwłoki, jeszcze przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, przeprowadzić w niezbędnym zakresie czynności procesowe…

    art. 54 par. 5 W stosunku do osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia stosuje się odpowiednio przepisy art. 74 § 3 i art. 308 § 1 Kodeksu postępowania karnego.

    Mylę się???

    • Dalece bym się sprzeczał odnośnie zastosowania art. 308 k.p.k. w celu zabezpieczenia śladów i dowodów wykroczenia z art. 65 k.w.

      • A dlaczego nie? Czy to wykroczenie się różni od innego? Wykroczenie to wykroczenie a art. 54 par 5 KPOW mówi wyraźnie jak się to stosuje. Temat jest jasny i nawet nie pozostawia pola do innych interpretacji. W granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów wykroczenia trzeba ustalić tożsamoś sprawcy wykroczenia. Tyle.

        • Niepokoi mnie dowolność z jaką odczytuje Pan przepisy prawa karnego. Skoro wykroczenie polega na nieokazaniu dokumentu to jedyne co należy zrobić to ustalić tożsamość danej osoby. Art. 308 mówi nam ” W granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa przed ich utratą, zniekształceniem lub zniszczeniem, prokurator albo Policja może w każdej sprawie, w wypadkach niecierpiących zwłoki (…)”.
          Jedynym co można by tu zabezpieczyć to dokument tożsamości lub jakieś papiery potwierdzające tożsamość. Po pierwsze dyskusyjna jest możliwość „utraty, zniekształcenia lub zniszczenia” dowodów biorąc pod uwagę liczne możliwości (szczególnie po stronie organu państwowego) ustalenia tożsamości danej osoby. Po drugie, z tego samego powodu pojawia się pytanie, czy spełniona jest kolejna przesłanka tj. wypadek niecierpiący zwłoki. Te przesłanki nie aktualizują się ot tak, przez sam fakt popełnienia czynu zabronionego.

          • Panie Oskarze sprawa jest prosta. Jeśli gość nie chce okazać dokumentu to popełnia wykroczenie i jeśli chce się schować do danego lokalu to jak najbardziej niecierpiące zwłoki jest wejście do lokalu i ustalenie jego tożsamości. Po co mam zabezpieczać dokument?! Do czego mi on potrzebny. Ja chcę ustalić tożsamość a nie zabrać mu dokument… Przepisy są tak jasne akurat w tej sytuacji że nie pozostawiają żadnego pola do innych interpretacji. Idąc Pana tokiem myślenia to każdy by olewał policjanta i nie stosował się do żadnych poleceń. Lecisz w kulki to licz się z konsekwencjami.

            „Dalece bym się sprzeczał odnośnie zastosowania art. 308 k.p.k. w celu zabezpieczenia śladów i dowodów wykroczenia z art. 65 k.w.” – przeczytał Pan art. 54 par 5 KPOW? Czy tam jest napisane że chodzi o jakieś konkretne wykroczenia albo „nie dot. art. 65 KW”? No nie bo wykroczenie to wykroczenie a niecierpiące zwłoki to jest tu to, że przecież nie wiem czy to jest lokal danej osoby, może przyszła do właściciela lokalu. Gdyby policjant bał się ustalić czyjąś tożsamość to niech zda broń i mundur bo się do tej roboty nie nadaje. Wiedzę Pan ma ale tok rozumowania jest kompletnie oderwany od rzeczywistości i jeśli Pan jest adwokatem to radzę nie doradzać w ten sposób bo Pana klient narazi się na sprawy w sądzie lub mandaty…

          • Nie doradzam w sprawach karnych, nie znam się na nich. Nie wgłębiając się bardziej, uważam że najpewniej ma Pan rację.

          • A mnie niepokoi nie tylko to o czym tu napisano ale i to , że formacja indukuje kandydatów do służby w szkołach milicyjnych, wydaja tzw licencjaty oraz magistry ale nie w szkołach publicznych a li tylko w „wyższej szkole policji”, gdzie owe „tytuły” o wysoce wątpliwej jakości, w tym załatwiane wódeczką i panienkami przychylnościa egzaminatorów, nie byłyby uznawane w ogóle na polskim rynku.

            Kto indukuje kandydatów do policji w takich szkołach? ano osoby z przeszłością wg ustawy lustracyjnej :komunistycznych funkcjonariuszy, co nie jest bez znaczenia. Kto rezyduje na stołkach komendantów? to samo towarzystwo które wg ustawy lustracyjnej ni epodlega lustracji, mimo, że nabyło uprawnienia „imeprium” tj władztwa.Wystarczy albo się zapytac KGP alob z treścia ustawy lustracyjnej aby dowiedzieć się, zę lustracja wyłacznie obejmuje naczelników wydziałow a zatem nie te osoby, które zostały odsunięte ze stanowisk decyzyjnych.

            Ciekawostką jest również fakt, iż na tzw witrynach policji istineją zamieszczone kariery komendatów rejonowych ale wyłącznie od 1990 r , co nie jest prawda w wielu przypadkach, biem z tekstu można się dowiedzieć, iż np taki komendant rozpoczynał swą służbe jako dzielnicowy w 1972 r, tj jako komunistyczny funkcjonariusz.
            Z innej strony jeżeli podaje się początek kariery w Policji od 1990r to istotnie jest to zgodne z ustawą o policji bowiem owa ustawa powstała właśnie w 1990 r a podpisana przez gen Jaruzelskiego. Z owej to ustawy można się dowiedzieć, iż jest to w części narzędzie umożliwiające zatrudnienie w Policji nie kogo innego jak esbeków tj podwładnych d ministra od bezpieki z MBP Radkiewicza . Zatem założenie, że od 1990 r w Policji nie są zadekowani esbecy jest tylko sprzeczne z ustawą o Policji przeflancowanej dopiero w 1990 r z milicji obywatelskiej na Policję, co zreszta nic nie pomogło, tak jak nic nie daje przemalowanie szyldu jakiejkolwiek formacji o patologicznych korzeniach.

    • Panie Policjancie, przeczytaj dokładnie, w tym ze zrozmieniem ( matura się klania ), treść art 65 p 1-2 kw, „tam nie stoi” nic ponadto, co „tam napisano” Napisano tam „od lewej do prawej” i od góry do dołu”. Zapoznaj się Panie Policjancie z ustawą o ewidencji ludności i dowodach osobistych, gdzie masz na końcu przepisy karne za naruszenie tej regulacji, masz u mnie flaszkę, jeśli odnajdzieśz zapis, który penalizuje osobe za „nieokazanie dowodu osobistego”, nie jest penalnie karane „nienoszenie dowodu osobistego w ogóle lub przy sobie”.

      Wolność jest prawem jednostki i to powinno uzmysłowić co poniektórym z urzedowej patologii jaką jest przemalowana formacja z korzeniami w MBP, rolę służebna i nic pona dto wobec jednostki.

      • Dokladnie. Wiekszosc co wypisuje tu „Policjant” to niestety nieprawda. On o tym nie wie, bo w Policji panuje „ogolne przekonanie” a nie wiedza o prawie. I to „przekonanie” policjanci wpajaja sobie nawzajem.

        Nie ma obowiazku noszenia przy sobie dowodu tozsamosci.

        Nie ma obowiazku podawania prawdziwego miejsca zamieszkania.

        Nie ma obowiazku wykonywania wszystkich bezsensownych polecen policjanta.

        Niestety wielu (nie wszyscy, mam tez i pozytywne doswiadczenia) policjantow to frustraci ktorzy bez mundurow niewiele soba reprezentuja. Z tego powodu policji ogolnie sie nie lubi – nawet w kregach ludzi „normalnych” i wyksztalconych.

        W naszej policji panuje patologia. A wiekszosc – byle do emerytury.

    • ” Policjant ma prawo wtedy wejść do lokalu (nie narusza wtedy miru) i ponownie wydać w/w polecenie i w wypadku odmowy mandat 500 zł lub wniosek do sądu a jeśli dalej nie ustalił danych to zatrzymanie w trybie art. 45 KPOW, gdzie podstawą materialną jest fakt popełnienia wykroczenia a formalną nie ustalenie danych sprawcy. Wniosek? Lepiej nie pajacować. Pozwać policję o naruszenie czego? 😀 Teraz to na prawdę się rozbawiłem” zapraszam do USA do stanu teksas i proszę jako policjant zrobić coś podobnego – wejść bez nakazu do czyjegoś domu 🙂

  46. Mnie interesuje taki problem: Mam sąsiadów którzy nagminnie od kilku lat kłamią i nasyłają na mnie patrole policji a ja nawet niewiem kiedy pukają do mojego własnościowego mieszkania i mam zdziwioną minę dlaczego mniechcą legitymować. Żądają dowodu na mojej klatce schodowej i pod moimi drzwiami a sąsiedzi to patologia z socjalnego gminnego mieszkania którzy niepłacą od 8 lat czynszu. Kłamią ciągle a policja często myusli że jestem prawie terrorystą. Czy musze zgodzić się na wylegitymowanie jak jestem u siebie w domu ?

    • Teoretycznie nie musi pan ich nawet wpuszczać, ale istnieje ryzyko, że na podstawie zeznań sąsiadów zostanie skierowany wniosek o pańskie ukaranie z jakiegoś wyimaginowanego wykroczenia. Lepiej wnosić skargi do prokuratury i jak się ich trochę uzbiera to pozwać o naruszenie dóbr osobistych policję albo sąsiadów jeśli będzie pan umiał udowodnić, że to oni zawiadamiają policję.

    • Tak może i wtedy nie musi sporządzać protokołu zatrzymania. U mnie na jednostce jest rejestr osób doprowadzonych do jednostki tak zwana „Książka doprowadzeń” i tam się wpisuje kto? po co? kiedy przyszedł? kiedy wyszedł? kto doprowadzał?

      poniżej opinia prawna:

      Wydział Doskonalenia Zawodowego
      Stanowisko KGP dotyczace zatrzymania osoby w zwiazku z niemo¿noscia ustalenia jej to¿samosci

      W zwiazku z pojawiajacymi sie w ostatnim okresie czasu watpliwosciami dotyczacymi prawidłowego trybu
      postepowania policjanta podczas legitymowania osoby, której to¿samosci ustalic nie mo¿na w miejscu
      legitymowania, pojawiaja sie pytania, czy doprowadzenie do jednostki Policji osoby legitymowanej, której
      to¿samosci nie mo¿na ustalic, jest równoznaczne z pozbawieniem jej wolnosci wymagajacym sporzadzenia
      protokołu zatrzymania osoby?
      W ocenie BPiRD KGP powy¿sze watpliwosci nale¿y rozwa¿yc poprzez pryzmat dwóch sytuacji:

      1. Policja zatrzymuje osobe ujeta na goracym uczynku popełnienia wykroczenia lub bezposrednio potem, je¿eli nie
      mo¿na ustalic jej to¿samosci (art. 45 § 1 ust. 2 k.p.w.) oraz

      2. Policja zatrzymuje osobe legitymowana w zwiazku z niemo¿noscia ustalenia jej to¿samosci.

      W ocenie BPiRD KGP, w pierwszym z opisanych przypadków mamy do czynienia z instytucja zatrzymania, a tym
      samym, zgodnie z trescia art. 46 § 2 k.p.w., z czynnosci sporzadza sie protokół, którego odpis dorecza sie
      zatrzymanemu za pokwitowaniem i wykonuje inne obowiazki zwiazane z zatrzymaniem osoby (art. 46 k.p.w.).

      Natomiast w drugiej sytuacji nie wystepuje procesowa przesłanka do potraktowania zatrzymania osoby, która nie
      popełniła wykroczenia, a istota jej zatrzymania zwiazana jest jedynie z koniecznoscia ustalenia to¿samosci, jako
      zatrzymania procesowego, z którego nale¿y sporzadzic protokół.

      Podkreslic nale¿y, ¿e zgodnie z trescia art. 45 § 1 ust. 2 k.p.w. (Rozdział 8 Zatrzymanie), jedynie zatrzymanie osoby
      ujetej na goracym uczynku popełnienia wykroczenia lub bezposrednio potem, je¿eli nie mo¿na ustalic jej to¿samosci,
      wymaga spisania protokołu zatrzymania. Tym samym ustawodawca wskazuje podstawe prawna takiej czynnosci.

      Przepisy nie przewiduja natomiast mo¿liwosci zatrzymania procesowego (na protokół zatrzymania) osoby, która nie
      popełniła wykroczenia, tylko dlatego, ¿e nie mo¿na ustalic jej to¿samosci.

      Taki tok myslenia potwierdza uchwała Sadu Najwy¿szego (I KZP 20/95, OSNKW 1995, nr 9 – 10, poz. 59), gdzie
      czytamy: „doprowadzenie osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia do jednostki Policji w celu dokonania
      niezbednej czynnosci wyjasniajacej (np. ustalenie to¿samosci) albo okreslonej czynnosci dowodowej (np. pobrania
      próbki krwi), wtedy tylko jest równoznaczne z zatrzymaniem podlegajacym kontroli sadowej w trybie przewidzianym w
      rozdziale 23 k.p.k., gdy równoczesnie dokonane zostało z przyczyn przewidzianych w art. 15 ust. 1 pkt 3 Ustawy z dnia
      6 kwietnia 1990 r. o Policji”.

      Zgodnie ze stanowiskiem R.A. Stefanskiego („Zatrzymanie według nowego kodeksu postepowania karnego”
      „Prokuratura i Prawo” 1997, nr 10, s. 32 – 61), zatrzymaniem nie jest krótkotrwale pozbawienie swobody osoby łaczace
      sie z rzeczywistym pozbawieniem wolnosci, polegajace nawet na jej doprowadzeniu do jednostki Policji w celu
      dokonania czynnosci wyjasniajacych, takich jak ustalenie jej to¿samosci.

      Słusznosc tego stanowiska potwierdzona została tak¿e przez H. Prackiego („Zatrzymanie osoby i jej legitymowanie”,
      „Prokuratura i Prawo” 1996, nr 7 – 8, s. 107 – 111), gdzie autor stwierdza, ¿e legitymowany musi liczyc sie z tym, ¿e
      wykonanie czynnosci, które maja słu¿yc ustaleniu jego to¿samosci wia¿a sie z oczekiwaniem. Mimo, ¿e „oczekiwanie” w
      istocie wia¿e sie z ograniczeniem swobody dysponowania swoja wolnoscia, to nie jest zatrzymaniem w rozumieniu
      przepisów kodeksu postepowania karnego, ani art. 15 ust. 1 pkt 3 Ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji”.

      Strony 1/2

      Wydział Doskonalenia Zawodowego
      Powy¿sze stanowiska wskazuja niewatpliwie na fakt, ¿e o ile osoba nie posiada przy sobie ¿adnych dokumentów i nie
      ma innych osób mogacych potwierdzic jej to¿samosc, to nie ma przeszkód prawnych do zatrzymania i przewiezienia jej
      do jednostki Policji ale równoczesnie brak jest podstaw prawnych do sporzadzenia protokołu zatrzymania osoby.

      Je¿eli natomiast zatrzymujemy osobe ujeta na goracym uczynku popełnienia wykroczenia lub bezposrednio potem,
      je¿eli nie mo¿emy ustalic jej to¿samosci, to mamy do czynienia z zatrzymaniem procesowym, a z tego wynika
      obowiazek sporzadzenia protokołu.

      Powy¿sze oznacza, ¿e zatrzymanie procesowe osoby mo¿e nastapic w wypadkach wskazanych w ustawie.

      Podstawy zatrzymania osoby zawiera art. 45 § 1 k.p.w., art. 244 § 1 k.p.w., a tak¿e art. 15 ust. 1 pkt 2, 2a i 3 ustawy z
      dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji.

      W ¿adnej z przytoczonych ustaw, ustawodawca nie przewidział jako samodzielnej podstawy zatrzymania niemo¿nosci
      ustalenia to¿samosci osoby legitymowanej. Jednoczesnie w Konstytucji zagwarantował ka¿dej osobie nietykalnosc i
      wolnosc osobista.

      Tym samym, procesowe zatrzymanie przez Policje osoby legitymowanej w celu ustalenia jej to¿samosci, w sytuacji,
      gdy nie zachodza przesłanki z art. 244 § 1 k.p.k. i art. 45 § 1 k.p.w. nie ma podstaw w obowiazujacych przepisach i
      niewatpliwie ogranicza wolnosc osobista.

      Niemo¿nosc ustalenia to¿samosci osoby legitymowanej nie mo¿e zatem byc samoistna przesłanka zatrzymania.
      Pozbawione jest podstaw prawnych równie¿ sporzadzanie protokołu zatrzymania takiej osoby. Podkreslic nale¿y tym
      samym, ¿e sporzadzenie takiego protokołu pomimo braku ustawowych wskazan, nie spowoduje, ¿e czynnosc
      zatrzymania stanie sie legalna.

      Zródło: Wydział Zabezpieczenia Prewencyjnego BP KGP
      Strony 2/2

      • Policjancie, zapoznaj się najpierw z DZ U KGP zanim cokolwiek bzdurnego napiszesz, Masz tam procedury do ustawy o policji, niemalże na wszystko, co jest obowiązującym policjantów prawem do działania. Zatrzymanie osobyz art 244 p 1 kpk jako „procesowe” realizowane jest wyłącznie na podstawie „Decyzjii” tj w formie zarządzenia prokuratury a nie li tylko z chęci zatrzymania i z checi zastosowania przez policjanta art 244 kpk.

        Weź jeszcze pod uwag e orzecznictwo Tk ws ustwy o policji, która z tego tytułu jest „w strzępach”

      • Panie Policjancie, nie można Pana bredni pozostawiać bez komentarza, bowiem one li tyko wprowadzają w błąd. Legitymowanie w celu ustalenia tożsamości, nie jest celem samym w sobie, realizacja tego uprawnienia polcji możłiwa jest wyłącznie w uzasadnionych przypadkach a nie jak tu się suponuje” zawsze na zasadzie widzi mi się „Celem ustalenia Tożsamości jest ustalenie osób , ktorych należy np ukarać za aspołeczne zachowanie zabronione w przepisach KW lub kk.

        Wypada przy tym policjantowi wskazać, że w przypadku osoby , ktora dopuściła się czynu zabronionego w kw lub kk nie stosuje się art 233 kk , bowiem obligatoryjnie moga po prostu łżeć, realizujac w ten sposób prawo do obrony. Maja równiez prawo łżec i prawo milczeć a policja ma zakazane art 246 kk wymuszanie informacji w tym danych osobowych, co winno kończyc pana bzdurne deliberacje niemające oparcia w prawie.

  47. Witam
    mam jedno pytanie mianowicie czy po protokol kontroli osobistej musze jechac z nimi na komisariat? czy musza mi na miejscu wystawic? bo akurat pisze skarge na 2 policjantow a i na pszyszlosc by wypadalo wiedziec z gory dzieki prosze o odp na adres s.nur@wp.pl

    • W zakresie kontroli osobistej przepisy tego nie regulują. W zakresie protokołu z zatrzymania doręcza się go listownie za potwierdzeniem odbioru. Wydaje mi się, że z technicznego punktu widzenia sporządzenie takiego protokołu byłoby trudne (we wzorze stanowiącym załącznik do ustawy jest np. miejsce na znak sprawy).

  48. Witam serdecznie!
    Mam pytanie dotyczące kontroli osobistych wykonywanych przez nieumundurowanych funkcjonarjuszy. Ale po kolei. Mieszkam na warszawskim starym Mokotowie, który uważam za dzielnicę spokojną, ale jak wiadomo nie ma takich miejsc gdzie nie ma tzw. „elementu”, i tutaj przechodzimy do sedna. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy zostałem wylegitymowany oraz poproszony o wyciągniecie zawartości kieszeni z tego co pamiętam 9 (lub więcej) razy!!! Jestem młodym człowiekiem, i czasami lubię założyć bluzę z kapturem(tak było ostatnio) ale do jeansów i trampek. Ostatnio taka wątpliwa przyjemność spotkała mnie wczoraj- od razu sprostuje nieoznakowany patrol jadący w przeciwną stronę na ulicy dwu pasmowej zauważył mnie czekającego na zielone światło przy zebrze, skręcił w stronę mojego celu po czym wysadził policjanta który czekał na mnie już po drugiej stronie- wniosek prosty nie mogli we mnie rozpoznać nikogo poszukiwanego bo nie było fizycznej możliwości rozpoznać kogokolwiek z tej odległości chyba ,że przez lornetkę. Zostaję poproszony do samochodu. Klasyczne czy był pan karany odpowiadam zgodnie z prawdą ,że nie-policjant jakby chcąc wymusić na mnie odpowiedz twierdzącą pyta podniesionym głosem po raz drugi tak samo robi z pytaniem czy nie mam przy sobie środków odurzających. Śpieszyłem się wiec poprośiłem żebyśmy to już mieli za sobą, a ,że wyszedłem na krótki spacer miałem przy sobie zapalniczkę portfel i to by było na tyle. wyłożylem rzeczy na dach samochodu wywinałęm kieszenie spodni podczas gdy drugi funkcjonariusz potwierdzał moje dane przez radio. Na moje pytanie dlaczego jestem kontrolowany uzyskałem odpowiedz ze jestem podejrzany o rozprowadzanie środków odurzających na terenie Mokotowa. Czy policja może rzucać takie oskarżenia bezpodstawnie? Mógłbym opisać szczególowo pozostałe interwencje ale to chyba nie ma sensu. Czy nie mam prawa czuć się nękanym przez policję jeśli jestem sprawdzany raz/dwa na miesiąc? Czy są jakieś rejestry z czynności służbowych dzięki którym móglbym to udowodnić?

    Z góry dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam.
    J.
    Przepraszam za błedy- jestem dyslektykiem :/

    • Legitymowanie to jedno, a kontrola osobista (żądanie wyjęcia przedmiotów z kieszeni) to drugie. Przy kontroli osobistej musi istnieć uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Trudno wskazać, aby miało to miejsce. Przy kontroli osobistej może Pan żądać sporządzenia protokołu- proszę to robić. Proszę też żądać danych legitymujących pana policjantów. Jeśli tych interwencji jest tak wiele, to uważam, że jest to po pierwsze pole na złożenie zażalenia do prokuratora na podejmowane w stosunku do pana czynności, a po drugie pole na powództwo z zakresu naruszenia dóbr osobistych, przy czym to drugie byłoby trudniejsze, ale nie nieuzasadnione.

  49. Mam pytanie, czy policja może mnie wylegitymować, gdy nie jestem osobą podejrzaną w żadnej sprawie, nie byłam świadkiem zdarzenia, o które się rozchodziło, i nic mi nie było wiadomo na temat zdarzenia które zaszło. Jednym słowem czułam się jakbym była osobą przypadkowo wylegitymowaną, „bo kogoś musieli spisać”. A jak zapytałam dlaczego i z jakiego powodu to zaczeli mnie straszyć że nie wylegitymowanie się jest karalne. Tlumaczyłam że nic nie wiem, to usłyszałam że bedę wzywana w sprawie wyjaśnień-paranoja jakaś! Już nie wspomnę o tym że żaden z policjantów nawet się łaskawie nie przedstawił, i przy legitymowaniu żądali ode mnie nr. telefonu, nie znam się ale z tego co wiem nie jest koniecznością podawanie nr tel. Proszę o odpowiedź w sprawie bo nie ogarniam tych wszystkich przepisów, a Policja potrafi wykorzystywać niewiedzę ludzi.

    • Nie mieli prawa żądać numeru telefonu- złożyłbym zażalenie do prokuratora na podjęte przez nich czynności. Podstawy legitymowania są dosyć szerokie, wszystkie opisuję w tekście powyżej. Polecam też komentarze (ciekawa wymiana zdań z userem o nicku „policjant”).

    • Można by zapytać, co w takich sytuacjach jest ważniejsze – polecenie przełożonego czy zapis ustawy o Policji? Policjanci to nie żołnierze, mają prawo odmówić wykonania polecenia, a na to pozwala im ustawa.

      • Odmowa wykonania polecenia dot. spraw poważnych a nie jakiś głupot. Np. przełożony kazał mi odstrzelić jakiegoś typa a ja mu odmawiam, albo nawet nie odstrzelić ale pobić. Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu.

          • HEHE obalę kolejny mit. Nie ma czegoś takiego jak limit legitymowania!!! CO TO ZA WYNIK – LEGITYMOWANY??? Jakiś czas temu jak legitymowałem „kapturkowca” kręcącego się po nocy po parkingach to on mi zadał pytanie czy mamy płacone za ilość spisanych osób bo on słyszał, że 1 zł 50 gr od sztuki 😀 No poprawił mi wtedy humor do końca nocy 😀 Gdyby tak było to bym zatrzymał autobus przegubowy i pisał wszystko co tam się rusza – no chyba każdy widzi tu mocny absurd. Legitymuje się w określonych celach, które opisałem we wpisie trochę wyżej.

            U mnie na jednostce za wynik są uznawane dwie rubryki, czyli: ZATRZYMANI (na gorąco sprawcy przestępstwa) i POSZUKIWANI. Inne rubryki np. mandaty są dodatkowo. Podam taką anegdotę, że kiedyś na dniówce zjechałem na Komendę i kierownik ogniwa mnie widzi i mówi, „ty Kowalski znów się opier***lasz” a ja mówię do niego „ale kierowniku mam już 2 mandaty a dopiero 10:00” a on „dla mnie to możesz w ogóle nie mieć mandatów i 1 legitymowanego ale żeby to był zatrzymany lub poszukiwany” (swoją drogą mój kiero jest na prawdę równy chłop) i to wszystko nawet przekleństwa są między nami więc nikt się nie obraża 😉 ).

          • Do „Policjant
            23 grudnia 2013 o 12:15 ”

            Za legitymowanych nie masz ale wśród legitymowanych może zdarzyć się jakiś poszukiwany np. więc im więcej spiszesz tym większa szansa na szczęśliwy traf.

  50. mam pytanie co do kontroli osobistej. Czy policjant miał prawo przeprowadzić KO w przypadku gdy siedziałam normalnie na ławce i nie okazywałam żadnych niestosownych zachowań? i w przypadku KO jeśli by mnie chciał,,macać” mam prawo do żądania policjantki?

  51. Witam,
    Jest lekki ruch w sprawie, tzn. Nadzór Budowlany był, ale nie zostali wpuszczeni na posesje sąsiada, mama dostała ponownie wezwanie na policję w charakterze świadka, ja natomiast, pomimo iż byłam zgłaszającym nie dostałam żadnego wezwania. Czy mam prawo domagać się wyjaśnień? Panie Oskarze jeśli tylko sprawa się wyklaruje chętnie skorzystam z Pana usług co do pism, tylko nie wiem jak zdobyć namiary na Pana?

    • Jeśli sąsiad świadomie nie wpuścił inspektora to popełnił występek z art. 91 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego (udaremnienie czynności organu) i najpewniej dostanie grzywnę. Może pani próbować kontaktu z nadzorem budowlanym celem ustalenia, czy poczynili już w tym kierunku starania.Podejrzewam, że rzecz będzie zmierzała do nakazania rozbiórki szamba, jeśli się ją dobrze poprowadzi.
      O jakim zgłoszeniu ze swojej strony Pani pisze? Kontakt do mnie znajdzie Pani w zakładce „porady prawne” po prawej u góry. Albo szybciej pod tym linkiem https://maszprawo.org.pl/wp-content/uploads/2013/04/kontakt-adres1.jpg Myślę, że wygodniej będzie kontaktować się mailowo, niż za pośrednictwem komentarzy 🙂

  52. Panie Oskarze
    Tak mam świadomość, że prawnik jest niezbędny, chętnie bym skorzystała z Pana usług i oczywiście liczę się z kosztami. Ja jestem z powiatu krakowskiego i nie wiem gdzie Pan działa. Natomiast czy jeśli sąsiad zostanie ukarany za wypuszczanie nieczystości, to czy będzie to mocny dowód w sprawie zanieczyszczenia studni? Kilka lat temu nie dostał żadnego mandatu a sprawa zanieczyszczenia studni została umorzona. Wcześniej korzystaliśmy z studni do czasu gdy poczuliśmy dziwny zapach podczas gotowania wody. Międzyczasie przyłapaliśmy sąsiada jak rurą wypuszczał szambo na drogę. Po zbadaniu wody wyszło zanieczyszczenie fekaliami. Teraz tak jak pisałam zanieczyszczenie jest dużo wyższe. Od maja odbyły się 3 interwencje policji i jedna z urzędu gminy. S wykonane zdjęcia i mam nagranie z interwencji policyjnej, gdzie policja stwierdza, że szambo wypływa spod wjazdu sąsiada i jest to o tyle dziwne, że powyżej wjazdu w rowie jest sucho, mam też swoje prywatne zdjęcia wykonane telefonem.. W najbliższym otoczeniu studni znajduje się szambo sąsiada to jest ok 30m. Rów do którego są wypuszczane nieczystości znajduje się po drugiej stronie drogi gminnej (kamienistej) to jest ok 4m od studni. policja twierdzi, że zawiadomiła Nadzór Budowlany, ale nawet gdy przyjedzie, to i tak nie wejdzie na posesje sąsiada, bo on takich niewygodnych gości nie wpuszcza, udaje wtedy, ze nie ma go w domu. Czy muszę czekać na zawiadomienie z prokuratury aby poznać syg. akt?

    • Najprościej zadzwonić do prokuratury i przedstawić sytuację informując, że jest się pokrzywdzonym i że policja przekonywała Panią, że w takim charakterze będzie Pani występować. Możliwe jest też zwrócenie się z pismem do policji, ale nie wiem, czy nie narazi to Pani na niepotrzebne szykany, jeśli ta policja rzeczywiście tak postępuje. Najprościej byłoby chyba złożyć samodzielnie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, ale jak już wspominaliśmy z drugim dyskutantem 🙂 droga postępowania karnego jest najmniej racjonalna.

      Koniecznie musi Pani przestać liczyć na policję i samodzielnie zacząć działać w sferze administracyjnej i cywilnej.
      W sferze administracyjnej może Pani próbować wszcząć jakieś postępowanie przed organami inspekcji sanitarnej albo organami budowlanymi- jakie postępowania i na podstawie jakich przepisów, jest to kwestią do zbadania i ustalenia. W mojej ocenie im więcej tym lepiej. Wtedy działa Pani komfortowo jako strona, otrzymuje wszystkie pisma, ma możliwość składania odwołań, zażaleń, skarg, nie jest pani od nikogo zależna. Co istotne postępowanie administracyjne, w przeciwieństwie do cywilnego nie generuje po Pani stronie żadnych kosztów. Minusem jest to, że jest Pani zdana na łaskę organów i trzeba nad nimi „czuwać”, czy robią wszystko co trzeba i jak trzeba. Dlatego warto skorzystać wtedy z pomocy prawnika.

      Druga sfera, to wspomniane powództwo cywilne. Zasadą jest obowiązek przedstawienia dowodów na okoliczności, z których dana osoba wywodzi skutki prawne. Przyda się wszystko- zdjęcia, nagrania, zeznania świadków, również dowody na okoliczność, że sąsiad był ukarany. Ale w mojej ocenie bez opinii biegłego w takiej sprawie i tak się nie obędzie.

      Co do mnie, działam na terenie Katowic i Zagłębia, przy czym do Krakowa często jeżdżę, raczej w weekendy. Oczywiście dla Pani komfortu lepiej skorzystać z pomocy kogoś na miejscu, aczkolwiek jeśli chodzi o ewentualne analizy (opinie prawne) z zakresu prawa administracyjnego, lub sporządzanie w tym zakresie pism do odpowiednich organów, to się polecam, bo jest to dziedzina, w której staram się specjalizować.

  53. Ale jaka szkoda powstała bo zg. z uchwałą SN jest to przestępstwo skutkowe tj. materialne. Tutaj nie ma, oczywiście w mojej ocenie, konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo znamiennego skutkiem. Ta uchwała SN rozgranicza właśnie odpowiedzialność karna od dyscyplinarnej. Mozna by mówić o przekroczeniu uprawnień jeśli by go nie adekwatne do sytuacji uszkodzili albo uszkodzili telefon lub coś innego z mienia. Tu takiej rzeczy nie ma. Oczywiście prokuratury są rożne ale moim zdaniem skończy sie to na mandacie za wykroczenie i postępowaniach dyscyplinarnych.

    • Ale ta uchwała SN była istotna pod kątem określenia, czy jest to przestępstwo materialne, cz formalne. SN pobocznie wskazał, że określenie go jako przestępstwa materialnego eliminuje konieczność rozróżniania, czy dane zachowanie jest przewinieniem dyscyplinarnym, czy przestępstwem, co następowało w oparciu o określenie stopnia społecznej szkodliwości.
      Innymi słowy przedmiotem sporu jest tutaj stwierdzenie czy nastąpił skutek. Dobrem chronionym przez art. 231 k.k jest interes publiczny lub prywatny. W orzecznictwie wygląda to tak:

      Występek określony w art. 231 § 1 k.k. należy do kategorii przestępstw z konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo, a więc materialnych, znamiennych skutkiem, którym jest wystąpienie niebezpieczeństwa powstania szkody w interesie publicznym lub prywatnym.

      „(…)działanie pracownika powoduje co najmniej „stan narażenia dobra prawem chronionego (interesu publicznego lub prywatnego) na niebezpieczeństwo powstania szkody. Niebezpieczeństwo, które wprawdzie nie musi być bezpośrednie, ale musi być rzeczywiste i skonkretyzowane”.

      Strona przedmiotowa przestępstwa z art. 231 § 1 k.k. nie wyczerpuje się w przekroczeniu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków. Do jego znamion należy również „działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego”, rozumiane jako niebezpieczeństwo jej nastąpienia lub też rzeczywiste nastąpienie istotnej szkody (art. 231 § 3 k.k.). W obydwu przypadkach powstaje tu problem związku przyczynowego między czynem a grożącą lub rzeczywistą szkodą. Odpowiedzialność za skutek, wchodzi w grę tylko wtedy, gdy w zaistniałym skutku urzeczywistniło się właśnie to stworzone przez sprawcę niebezpieczeństwo, którego powstaniu miało zapobiec przestrzeganie normy.

      W mojej ocenie zachowanie policjantów jak najbardziej spełnia przesłankę narażenia na bezpieczeństwo interesu prywatnego- bezprawna kontrola osobista, jak i publicznego – usuwanie dowodów potencjalnego przestępstwa lub / i wykroczenia. Wydaje mi się, że mylnie rozumie Pan skutek jako materialną zmianę w świecie zewnętrznym.

      • Bezprawna KO to skutek? Jest różnica między niszczeniem dowodów wykroczenia lub przestępstwa bo to są czyny o innych charakterze tzn. znikomy i większy niż znikomy. Tu jest znikomy i jest to sprawa ocenna. Sam Pan napisał w powołanym orzecznictwie, że „musi być rzeczywiste i skonkretyzowane” – a tu nie jest rzeczywiste i na pewno nie skonkretyzowane. Dla mnie typowe przewinienie dyscyplinarne dot. przekroczenia uprawnień niezg. z zasadami etyki zawodowej a za wykroczenie konsekwencje takie jak za wykroczenie tzn. pouczenie, mandat, wniosek do sądu – tu był mandat. Myślę, że prokuratura tak samo myśli jak ja bo jakby mieli usłyszeć zarzuty za przestępstwo to już by usłyszeli.

        • Jak już napisałem skutkiem nie jest bezprawna KO. Skutkiem jest co najmniej narażenie na konkretne niebezpieczeństwo interesu publicznego lub prywatnego.
          Proszę mi uwierzyć, że skutek w prawie karnym nie musi mieć materialnego substratu. Przykładem może być groźba z art. 190 k.k., przestępstwo materialne, nie ma co do tego sporu. Skutkiem jest stan uzasadnionej obawy osoby zagrożonej (za A. Marek).

          • Widzę, że się nie przekonamy ale powiem tylko tyle, że jakkolwiek oczywiście rozumiem, iż skutek nie musi być materialny ale nie może być „znikomy” a tu taki jest czyli tj. nie jest rzeczywisty i konkretny – idąc tym tropem to każdy najmniejszy błąd działa na jakąś szkodę – błąd w dokumentacji służbowej może spowodować jakiś skutek negatywny dla jakiejś osoby ale trudno mówić o przestępstwie. Oczywiście tu jest poważniejsze przewinienie dyscyplinarne ale dalej przewinienie a nie przestępstwo.

            A teraz z innej beczki mam pytanie. Pan się specjalizuje w prawie karnym? A w zasadzie w proceduralnym prawie karnym? Bo dostałem wezwanie do stawienia się na „okazanie” do jednego ze zdarzeń i się zastanawiam po co? Osoby uczestniczące tj. policjanci są znane (ja i mój partner), nie ma wątpliwości co do okoliczności zdarzenia itd. Więc po co się robi okazanie w takiej sytuacji, chyba, że czegoś nie wiem? Sprawa dotyczy oskarżenia nas (znaczy pomówienia) o pobicie przez zatrzymanego – zdarzenia miało miejsce kilka miesięcy temu, my skierowaliśmy sprawę o art. 224 kk i prokuratura ją pchnęła w formie aktu oskarżenia do sądu – czyli prorok nie miał jakiś wątpliwości co do stanu faktycznego. Okoliczności były wyjaśniane w postępowaniu wewnętrznym – brak zastrzeżeń do naszego zachowania. Więc teraz po co to? Może Pan się orientuje czy na wniosek adwokata osoby oskarżonej w sądzie takie rzeczy się robi czy to w postępowaniu przygotowawczym z inicjatywy prokuratora? Bo po prostu nie mogę zrozumieć jeżeli osoby są znane tzn. my się nie zasłanialiśmy anie nie ukrywaliśmy, że to my zresztą to i tak nie miało by sensu bo wiadomo gdzie pojechał jaki patrol.