Ile może kontroler biletów? „Nowe” uprawnienia.

147
44483

„Kontroler biletów nie ma prawa mnie tknąć. Powiedziałam mu, że będzie miał sprawę w sądzie o naruszenie nietykalności cielesnej”- produkowała się do swojego chłopaka krewka dziewczyna przechodząca obok mnie. Ze względu na ich liczne tatuaże zrezygnowałem z udzielania darmowych porad prawnych, ale szanownym czytelnikom z chęcią opiszę uprawnienia kontrolerów.

Do końca lutego 2011 r. kontrolerzy rzeczywiście – co do zasady – nie mieli prawa zatrzymać pasażera jadącego na gapę. Od 1 marca 2011 r. wprowadzono do prawa przewozowego dwa nowe wykroczenia co dało kontrolerom możliwość tzw. obywatelskiego ujęcia.

Ustawa z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe

Art. 87a [Odmowa zapłacenia należności i okazania dokumentów] Podróżny, który w czasie kontroli dokumentów przewozu osób lub bagażu, mimo braku odpowiedniego dokumentu przewozu, odmawia zapłacenia należności i okazania dokumentu, umożliwiającego stwierdzenie jego tożsamości, podlega karze grzywny.

Art. 87b [Oddalenie się z miejsca przeprowadzania kontroli] Podróżny, który w czasie kontroli dokumentów przewozu osób lub bagażu nie pozostał w miejscu przeprowadzania kontroli albo w innym miejscu wskazanym przez przewoźnika lub organizatora publicznego transportu zbiorowego albo osobę przez niego upoważnioną do czasu przybycia funkcjonariusza Policji lub innych organów porządkowych, podlega karze grzywny.

Tym samym zarówno kontroler biletów jak i każda inna osoba może dokonać obywatelskiego ujęcia przewidzianego zarówno w prawie karnym jak i w prawie wykroczeń.

Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. kodeks postępowania karnego

Art. 243 [Ujęcie osoby] § 1. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.
§ 2. Osobę ujętą należy niezwłocznie oddać w ręce Policji.

Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia

Art. 45 [Ujęcie osoby] § 1. Policja ma prawo zatrzymać osobę ujętą na gorącym uczynku popełnienia wykroczenia lub bezpośrednio potem, jeżeli:
1) zachodzą podstawy do zastosowania wobec niej postępowania przyspieszonego
2) nie można ustalić jej tożsamości.
§ 2. Art. 243 Kodeksu postępowania karnego stosuje się odpowiednio.

Nie ulega więc wątpliwości, że obywatelskie ujęcie jest możliwe, przy czym musi zaistnieć przesłanka powtórzona zarówno w Prawie przewozowym jak i w regulacji o obywatelskim ujęciu, mianowicie niemożność ustalenia tożsamości sprawcy. Jeśli dana osoba jechała bez biletu i okazała dokument tożsamości kontrolerowi lub innej osobie, a następnie się oddaliła, to nie ma możliwości ujęcia takiej osoby.

Niezależnie od powyższych regulacji, aby uprawnienia kontrolerów nie budziły wątpliwości, w Prawie przewozowym dodano jeszcze jeden przepis. Nie wpływa on jednak na istnienie uprawnień kontrolerów do obywatelskiego ujęcia, a jedynie je potwierdza.

Ustawa z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe

Art. 33a [Kontrola dokumentów] (…)
7. Przewoźnik lub organizator publicznego transportu zbiorowego albo osoba przez niego upoważniona ma prawo:
1) w razie odmowy zapłacenia należności – żądać okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego;
2) w razie niezapłacenia należności i nieokazania dokumentu – ująć podróżnego i niezwłocznie oddać go w ręce Policji lub innych organów porządkowych, które mają zgodnie z przepisami prawo zatrzymania podróżnego i podjęcia czynności zmierzających do ustalenia jego tożsamości; 

Opisanymi powyżej uprawnieniami kontrolerzy biletów dysponują już ponad dwa lata, jednak większość z nas nie ma o tym pojęcia. Nie warto więc stawiać się kontrolerowi i odmawiać okazania dokumentów, po czym próbować ucieczki lub przemocy fizycznej. Skończy się to dla nas sprawą o usiłowanie pobicia lub groźby karalne. Oczywiście kontrolerzy też nie mogą dokonywać obywatelskiego ujęcia w sposób dowolny. W mojej ocenie często mogą przekroczyć dopuszczalne granice, czego dowodzi przypadek z Krakowa (link).

Obywatelskie ujęcie i jego dopuszczalne granice opiszę w kolejnym artykule.

UWAGA!

„28 lipca 2014 r. o godz. 13:00 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał wniosek Prokuratora Generalnego dotyczący prawa przewozowego i zagrożenia karą zachowania podróżnego, który w czasie kontroli biletów nie pozostał w miejscu przeprowadzenia kontroli do czasu przybycia Policji lub innych organów porządkowych.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 87b ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe jest niezgodny z art. 41 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji.

Kwestionowany przepis stanowił, że karze grzywny podlega każdy podróżny, który w czasie kontroli biletów nie pozostał w miejscu przeprowadzania kontroli do czasu przybycia Policji.

Trybunał Konstytucyjny uznał ten przepis za sprzeczny z konstytucją, ponieważ może wymuszać na podróżnych podporządkowanie się nawet arbitralnym, bezzasadnym i nieadekwatnym do zaistniałych sytuacji poleceniom kontrolerów. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że „jazda na gapę” nie jest zjawiskiem ani nowym, ani rzadkim i zrozumiałe jest dążenie ustawodawcy do jego ograniczenia. Kontrolerzy biletów mają więc między innymi prawo do ujęcia (choć bez stosowania środków przymusu bezpośredniego!) i oddania w ręce Policji podróżnego, który po pierwsze nie ma ważnego biletu, po drugie odmówił zapłacenia należności i po trzecie nie pozwala się wylegitymować; ujęty podróżny ma obowiązek pozostać w miejscu kontroli do czasu przybycia Policji. Choć ujęcie podróżnego dopuszczalne jest tylko we wskazanych okolicznościach, to − na mocy kwestionowanego przepisu − ukaranie podróżnego grzywną jest możliwe w każdym wypadku oddalenia się przez niego z miejsca kontroli, nawet gdy wydane przez kontrolera polecenie było arbitralne i bezzasadne. Ustawodawca pośrednio poszerzył możliwość ujęcia podróżnego, czyniąc je dopuszczalnym w każdych okolicznościach, a nie tylko wtedy, gdy podróżny nie ma biletu, nie uiszcza należności i nie pozwala się wylegitymować. Na podstawie tak ogólnie sformułowanego przepisu, grzywną mogą więc być karani podróżni bezpodstawnie ujęci przez kontrolerów, a więc nawet ci, którzy nie naruszyli obowiązującego prawa.

Karanie grzywną za każde niepodporządkowanie się poleceniu kontrolera co do pozostania w miejscu kontroli nieproporcjonalnie ogranicza wolność osobistą obywateli i rodzi niebezpieczeństwo nadużywania przez kontrolerów uprawnień i ich wykorzystywania w celach innych niż ochrona praw majątkowych przewoźników.” (źródło)

147 KOMENTARZE

  1. Czyli kanar może nas zatrzymać ale nie może nas dotknąć tak jak policja nie może nas dotknąć puki mnie nie aresztuje. Tak? A co z ochroną danych osobowych. Kanar jest osobą trzecią bez przywilejów służb mundurowych, nie jest też urzędnikiem i w momencie kiedy nie chce podać swoich danych by ten wypisał mi mandat czekamy na policje która może mnie wylegitymować. Czy policja ma prawo podać moje dane kanarowi w celu wlepienia mandatu czy jest to złamanie prawa o ochronie danych osobowych?? Proszę o sprostowanie.

    • Kontroler biletów ma prawo cię dotknąć, na tym właśnie polega obywatelskie ujęcie. Osoba popełnia wykroczenie, chce się oddalić, nie wiadomo kim jest, więc można podjąć działania w celu jej zatrzymania. Czy to zamknąć w określonym miejscu (autobusie), czy to obezwładnić.
      Poza tym ochrona danych osobowych nie jest prawem absolutnym, co chyba najlepiej widać chociażby po uprawnieniu policji i wielu innych służb do legitymowania. Przepisy wprost przewidują, że kontroler biletów ma prawo uzyskać podstawowe dane niezbędne do wystawienia mandatu, a uniemożliwienie ich ustalenia (nieokazanie dokumentu) przy równoczesnym braku biletu jest wykroczeniem.

      • Problem z tym ze dopiepiero trzeci przejazd w ciagu roku jest wykroczeniem inaczej mówimy o wyłudzeniu tak wogole to masło maslane.

      • witam
        chwila chwila
        policja ma prawo mnie zatrzymac !!!!!!!!!!
        nawet nie majac dokumentu maja bebny by sie dowiedziec kimjestem
        z tym ze mimo wszystko to jest troche parodoksalne do ustalenia czy akurat kontroler biletw ma tyle uprawnien /???????
        jesli policje stac na to zeby była wzywana do jakiegos pana kontrolera bo akurat tez złapał gapowicz a???????
        jesli mnie napadaja i zabieraja mi komórke a jestem sam ??
        mam drzec morde policja policja ??????
        kanar akurat jest z kumplem i maja komówrki a mi zabieraja lub tłuka na wkasne jablko
        gdzie logika ???????
        pozatym sa przechodnie niby ale czy to pomaga ??????
        pozdro

      • witam
        za bardzo sie nabrało za duzo ustaw wrecz wspomagajacych kontrolerów biletów
        dziwne ze w pociagu mozna nabyc u konduktora bilet no teraz sa renomy prywatne ale czy sa po to by rozwalac pasazerow i nimi przykrywac dziure w resorcie finansów ???????
        ktos tak ustawił to prawo dla kontrolerów biletów by usadzic gapowiczów —ok nie masz biletu ? płac ale czy koniecznie interpretuje prawo by zrobic z z kontrolera słuzbiste ????jak policjan t ??????
        moze dac jeszcze bron kontrolerowi broni ???????? jesli takie ma prawa kontroler by zatzrymac nawet siła pasazera to ja to wale !!!!!!
        owszem pokazac trzeba bilet ale nie majac biletu od razu ustawa pozwala normalnemu –bo przezciez kontroler biletów to jak teraz policjan t!!!!!!!!!
        pozdro

  2. Pomocny artykuł, jednak zmierził mnie już na samym wstępie: „ze względu na ich liczne tatuaże”. Autor chyba za bardzo kieruje się stereotypami i wrzuca wszystkich „do jednego wora” ;] niefajnie

    • Autor kierował się przede wszystkim negatywnym wrażeniem w stosunku do osób, które słuchał, a kluczowe nie były tatuaże, tylko pretensjonalny ton głosu i brzmiące w nim przekonanie o słuszności tego co się mówi.
      Autor przez krótki moment chciał nieść kaganek oświaty, ale jego tchórzliwa natura zwyciężyła i zracjonalizowała sobie sytuację wspomnianym zestawem tatuaży, kolorowych dredów i tunelów w uszach.
      Autor lubuje się w stereotypach, co przejawia się m.in. w jego poczuciu humoru, gdzie centralne miejsce zajmują przedstawiciele innych nacji, orientacji etc. Autorowi stereotyp jest niezbędny do życia, ponieważ jeśli wychodzi z domu, to tylko do pracy i o życiu nie wie nic 🙂

  3. Mam pytanie, czy kanar może mi uniemożliwić wyjście z autobusu? Jechałem dzisiaj rano autobusem z ważnym biletem, na przystanku na którym chciałem wysiąść wsiadła kobieta kanar zagrodziła mi drogę i powiedziała że nie wyjdę dopóki nie pokażę jej biletu. Jest to zgodne z prawem czy nie?

    • Sytuacja na pograniczu, ale w mojej ocenie tak. Byłeś jeszcze w autobusie, kontroler miał prawo przeprowadzić kontrolę, a więc żądać od Ciebie okazania ważnego biletu. Gdybyś odmówił to kontroler powinien zażądać od Ciebie dokumentu. Gdybyś go nie okazał to wtedy mamy już do czynienia z wykroczeniem i możliwością zatrzymania Cię przez kontrolera.
      Czynność kontrolera wydaje się być ok, a jedynie źle przez niego sformułowana: nie powinien grozić zakazem wypuszczenia z autobusu bez pokazania biletu bo taki „zakaz” powinien być dopiero następstwem braku biletu i nieokazania dokumentu. Niemniej jednak jeśli próbowałbyś się oddalić bez okazania biletu i dokumentu to pole do zatrzymania jak najbardziej jest.

    • To chyba zależy od regulaminu kontroli biletów przewoźnika.
      U mnie w mieście jest wyraźnie napisane na stronie MPK, że kontrola rozpoczyna się, kiedy pojazd ruszy z przystanku. Ja byłem w podobnej sytuacji – tyle że nie miałem biletu, ale nie uciekałem, po prostu wysiadałem na „swoim” przystanku – napisałem odwołanie i zwrócili mi pieniądze.

  4. czyli pokazuje dowod osobisty, (nie daje do reki, bo nie ma takuego przepisy?) po czym natychmiast odchodze? mozna ustalic moje dane, wiec nie ma mowy o ujeciu obywatelskim? a jesli odchodze z miejsca kontroli a kanar sila chce mnie zatrzymac? moge „dac w ryj”? mam pr awo sie bronic? fajny artykul!

    • Tak. Musisz jednak pamiętać, żeby kontroler miał możliwość przeczytania danych na dowodzie, żeby później nie twierdził, że nie miał możliwości ustalenia Twoich danych. Jeśli mimo braku podstaw (dałeś dane kontrolerowi) będzie próbował Cię zatrzymać to w grę wchodzi konstrukcja obrony koniecznej opisana w Kodeksie karnym. Możesz z pewnością się wyrwać, możesz odepchnąć, co do dania w ryj to miałbym wątpliwości, czy nie byłoby to przekroczenie granic obrony koniecznej. Taka sytuacja też jest opisana w Kodeksie karnym. Ogólnie rzecz biorąc Twoja reakcja ma być adekwatna do sytuacji- każdorazowo trzeba to ocenić na konkretnym przypadku. Obrona konieczna opisana jest w art. 25 k.k.
      Dzięki za miłe słowo! 🙂

  5. a co w przypadku gdy nie tyle nie chcę okazać dowodu tożsamości co go po prostu nie posiadam przy sobie? Może się przecież zdarzyć że zapomnę zabrać lub przed chwilą go zgubiłem.

    • W mojej ocenie kluczową kwestią dla bytu wspomnianego na początku wykroczenia, jest niemożność ustalenia przez kontrolera biletów tożsamości sprawcy, a nie intencjonalność działania sprawcy, który akurat zgubił / zapomniał dokumentu stwierdzającego tożsamość. Można na tym polu się spierać- np. czy osoba, która podała swoje prawdziwe dane, ale niewylegitymowała się dokumentem spełniła znamiona przedmiotowe wykroczenia, czy też nie. Albo czy takiej osobie można przypisać winę, której przypisanie jest konieczne, aby stwierdzić, że znamiona wykroczenia zostały spełnione. Nie potrafię udzielić tu jednoznacznej odpowiedzi.

      Uważam, że przed sądem sprawny prawnik byłby w stanie uniewinnić osobę, która akurat zapomniała dokumentu tożsamości lub go zgubiła, o ile podała swoje dane kontrolerowi. Natomiast z praktyki, podejrzewam, że policja mandat by wystawiła za popełnienie wspomnianego wykroczenia. Ja osobiście bym go nie przyjął i pobawił się przed sądem, bo koszty postępowania wykroczeniowego nie są duże nawet jak się przegra.

      Natomiast istotne jest to, że w przypadku wezwania przez kontrolera policji, policjant może ustalić tożsamość osoby na przykład w oparciu o oświadczenie osoby trzeciej, która dokument tożsamości posiada. Taki fajny wybieg, który pozwala być wylegitymowanym bez dokumentu. Szerzej tutaj http://maszprawo.org.pl/2013/06/spisywanie-legitymowanie-przez-policje/

  6. Czy kontroler może zabrać nam skasowany bilet?
    Co zatem, w przypadku próby odwołania się od decyzji kontrolera, byłoby dowodem na to, iż nie miał on racji?
    Przybliżę sytuację – jadąc autobusem w strefie miejskiej i posiadając skasowany bilet miejski ulgowy (nie studencki), zostałam poproszona o okazanie legitymacji studenkiej, której w tym przypadku kontroler nie miał prawa żądać, ponieważ jako uczennica liceum (18l.) mam prawo do ulgi (ważna legitymacja szkolna została okazana) – opisane jest to w regulaminie tego przewoźnika. Co więcej – stwierdził, że nie mam wymaganego dokumentu, za co – wg regulaminu przewidziana jest kara 100zł.
    Wypisując mandat, uzasadnił swą decyzję nie posiadaniem przeze mnie biletu, za coi nałożył karę w wys. 150zł. Bilet został przez niego zabrany.
    Co w tej sytuacji mogę zrobić?

    • Nie może, chyba że będzie działał w ramach obrony koniecznej (bronił się) lub stanu wyższej konieczności (bronił osobę trzecią przed atakiem napastnika). Jest to naruszenie nietykalności cielesnej. Nie jest to zabór mienia.

  7. Drzwi się otworzyły od autobusu,nagle się rzucił się na mnie by mnie zatrzymać złapał za szyje po czym za torbę by mnie zatrzymać,po czym się wyswobodziłem i czekałem z boku na przyjazd policji,miejsce dworzec zachodni mam 2 świadków zdarzenia plus monitoring

  8. po przyjeździe Policji podszedłem,zadałem pytanie Policjantowi czemu mnie szarpał zaatakował Policja odpowiada ze może mnie zatrzymać obezwładnić nawet gazem potrakotować

    • Rozumiem, że nie miałeś biletu i nie wylegitymowałeś się na żądanie kontrolera. Jeśli tak i próbowałeś się oddalić to kontroler dokonał obywatelskiego zatrzymania, które uprawnia go do użycia pewnych środków przemocy. Muszą być one jednak proporcjonalne do sytuacji. Tutaj chyba nie były skoro był gotów chwycić Cię za szyję. Nie jest też prawdą, że zawsze mógłby użyć gazu- pewnie byłyby takie sytuacje, ale użycie gazu musiałoby być proporcjonalne i konieczne do celu jakim jest ujęcie sprawcy wykroczenia.
      W Twoim przypadku możliwe jest wniesienia zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z równoczesnym wnioskiem o zadośćuczynienie- wtedy trzeba czekać na prawomocne skazanie sprawcy.
      Szybsze aczkolwiek wiążące się z jakimiś kosztami jest pozwanie sprawcy przed sądem cywilnym. Jeśli nie masz żadnych urazów fizycznych to najlepsze byłoby powództwo w związku z naruszeniem dóbr osobistych.

      • WSZYSTKO PIEKNIE CO JEZELI NIE WIEMY CO W SWOIM RAPORCIE Z KONTROLI ZAPISAŁ SZANOWNY PAN KANAR?
        TAK CZY INACZEJ ART 87 A TO DODATKOWY WSPOMAGACZ SKARB PANSTWA – POLICJA CHETNIE WYSLE NAS DO SADU

        • Taki „raport” to nic innego jak dokument prywatny, który stanowi dowód jedynie na okoliczność treści w nim zawartych. Nie jest to dokument urzędowy, którego treść stanowi dowód na okoliczności w nim stwierdzone (wzruszalny zresztą).

  9. Dokładnie tak nie mailem biletu i nie wylegitymowałem się,właściwie nawet nie mailem czasu nic zrobić bo od razu po otwarciu drzwi rzucił się na mnie nie dając mi nic powiedzieć,co do śladów mam ślady na prawej ręce przy nadgarstku od silnego trzymania aż do krwi

    • A więc można podjąć takie kroki jak napisałem. Jeśli nie byłeś nadmiernie agresywny, ani nadmiernie skory do ucieczki, nie używałeś przemocy, to myślę, że rzecz miałaby duże szanse powodzenia.

  10. na pewno podejmę,przecież kontroler biletów nie może się rzucać na mnie tylko dlatego ze jest kontrolerem,i mnie szarpać, łapać za moja torbę i nie chcieć jej puścić,moja agresywność to wyswobodzenie się z szarpania przez kontrolera

  11. Witam, w dniu dzisiejszym moja znajoma, która jest Ukrainką jechała do Warszawy do pracy autobusem, kiedy zauważyła wsiadających kontrolerów wraz z ochroniarzami (tak ich określiła) skasowała bilet. Kontrolerzy widząc to postanowili wypisać jej mandat, mimo posiadanego przez nią ważnego biletu, ponadto kiedy ona okazała swój paszport kontrolerzy zatrzymali go sobie i kazali jej wraz z nimi opuścić autobus, co też grzecznie uczyniła. Znajoma nie miała przy sobie pieniędzy na uregulowanie mandatu gotówką, więc powiedziała że pieniądze ma w domu. Kontrolerzy kazali wsiąść jej do ich samochodu i przywieźli ją z powrotem do domu. Znajoma zapłaciła mandat gotówką w wysokości 180 zł a oni dopiero po tym oddali jej paszport wraz z mandatem. Moje pytania brzmią następująco: czy kontrolerzy mieli prawo zatrzymać jej paszport i kazać jej wysiadać z autobusu?? dlaczego też zadali sobie tyle zachodu by przywozić ją do domu przez co spóźniła się do pracy, czy nie mogli wystawić jej wezwania do zapłaty w ciągu 7 dni?? czy przepisy prawa przewozowego mają się tak samo do obcokrajowców??? Z góry dziękuję za wyjaśnienie.

    • Nie mieli prawa zatrzymać paszportu, który jest dokumentem tożsamości. Koleżanka nie miała ważnego biletu bo jechała już wcześniej zanim oni wsiedli do autobusu- kontrolerom wystarczyłby zapis z monitoringu albo zeznania świadków, więc nie warto się szarpać. Poza tym nie pochwalam jazdy bez biletu 🙂
      Koleżanka mogła chcieć mandat kredytowy, ale takie są droższe, więc wydaje mi się, że było dobrą wolą kontrolerów jechać z nią pod dom, żeby nie musiała więcej płacić.
      W tej sprawie zbiegają się przepisy karne (gdyby się nie wylegitymowała), administracyjne i cywilne. Nie wchodząc w szczegóły, właściwe jest prawo polskie.

  12. moja znajoma jechała busem,zakupiła bilet,podczas kontroli okazało się że bilet gdzieś się zapodział,kontroler kazał opuścić jej bus nie dając szans na dokładne znalezienie biletu,kierowca bardziej ludzki niż kanar,powiedział aby się nie denerwowała tylko spokojnie biletu poszukała, pamiętał że bilet sprzedawał,znajoma bilet znalazła,pokazała kontrolerowi-nawet przepraszam nie powiedział,czy kontroler ma prawo wysadzić pasażera w szczerym polu jeśli nie ma biletu?

    • Aspekty techniczno-organizacyjne przeprowadzania kontroli nie są unormowane żadnymi przepisami administracyjnymi. W związku z tym sposób przeprowadzania kontroli powinien być unormowany w regulaminie przewoźnika. Taki regulamin to nic innego jak ogólne warunki umowy unormowane w Kodeksie cywilnym, w związku z czym, jeśli zawiera postanowienia, które w ocenie pasażera, są dla niego krzywdzące, to jako konsument może on wystąpić do Sądu ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie w celu zakazania przewoźnikowi stosowania poszczególnych postanowień regulaminu jako klauzul niedozwolonych. Powództwo takie jest zwolnione z opłaty sądowej, więc wniesienie go nie obciąża żadnymi kosztami.

  13. jechałam dzisiaj z bratem do szkoły Tomek (brat), złapał mnie kanar po czym od razu powiedziałam szanownej pani ze mój bilet ale nie skasowany ma mój brat który już leciał by go skasować i mi go dać to pani kanar powiedziała ze już jest z późno po czym miałam dać jej mój dowód bo legitymacji zapomniałam już jej dałam spisała mnie , ale serio pytam się skoro mi już został 1 przystanek czy wogole warto dawać ten mandat. Z reszta jednak biletu mój brat nie skasował czy mam pisać oddalenie czy mam szanse jeszcze nie zapłacić tego mandatu

  14. Witam serdecznie. Jechałem autobusem, podszedł do mnie kanar nie miałem biletu. Odmówiłem okazania dokumentu, przyszła policja, odmawiałem dalszej współpracy, skończyło się przekazaniem danych i 350 mandatu na posterunku + 230 parę z ZTM za nieprzyjęcie mandatu.
    Teraz tak. Okazało się że mogłem tego dnia jechać bez biletu, bo miałem tego dnia spotkanie w urzędzie dla bezrobotnych o zgrozo jaki fart nieziemski o czym się dowiedziałem i przypomniałem sobie dzień po fakcie. Z roszczeń ztm powinienem się wywinąć 17 złotymi kosztów manipulacyjnych jak się dowiedziałem dziś, tylko jeszcze musza mój mandat wprowadzić zostaje Policja.
    Czy w tym wypadku uda mi się wywinąć od 350 zł? 350 dostałem za nieokazanie biletu kontrolerom i wezwanie policji.

    Czy gdy mam wątpliwości że kontroler jest prawdziwy mam prawo poczekać na przyjazd policji? Czy mogę teraz kpić że dlatego nie okazałem dokumentu?

    • Jeśli przyjął Pan mandat to trudno coś zdziałać. Proszę sobie poczytać o instytucji uchylenia mandatu. Niestety jest na to termin zawity 7 dni od momentu kiedy pokwitowano odbiór mandatu kredytowego.

  15. Witam. Czy jezeli okazałem kontrolerowi moj dokument tożsamości i zbliżając się do mojego przystanku powiedziałem ze chce tu wysiąść powiedział że ze mną nie wysiądzie i jak chce dokument to musze z nim jechać dalej czy po okazaniu dokumentu ma do tego prawo (dodam że miał mój dokument w ręku na co prawo nie pozwala)

    • Jeśli umiałby Pan to udowodnić (świadkowie) to zarzuciłbym kontrolerowi popełnienie wykroczenia zatrzymania cudzego dokumentu tożsamości. Więcej info tutaj http://maszprawo.org.pl/2013/05/czy-mozna-zatrzymac-dowod-osobisty/
      Natomiast spornym jest dla mnie, czy z ww. art. 87b moglibyśmy wywodzić Pański obowiązek pozostania w miejscu wskazanym przez kontrolera, ponieważ mamy tam sformułowanie „do czasu przybycia funkcjonariusza Policji lub innych organów porządkowych”. Innymi słowy przepis ten zakłada uprzednią konieczność wezwania Policji, a wobec okazania przez Pana dokumentów nie było takiej konieczności. W wolnej chwili to sprawdzę dokładniej.

  16. Na co dzień nie korzystam z komunikacji miejskiej,nie znałem dokładnie cen biletów i przepisów związanych z ich zakupem. Tego dnia samochód mi nie odpalił więc sprawdziłem, że mam autobus do pracy, który jeździ co godzinę więc pospiesznie ruszyłem na przystanek z myślą, że bilet kupie u kierowcy. Sprawdziłem, miałem 6 (2zł x3) zł drobnych w portfelu wiec pewnie wsiadłem do autobusu. Pan kierowca stwierdził, że oczekuje wyliczonej kwoty 5 zł i poprosił żebym poszukał i ruszył. Wiem, że miał wydać bo inna osoba kupiła bilet przede mną za drobne i była tam złotówka. Przeszukałem kieszenie i torbę z nadzieją, że znajdę dodatkowe drobne ale bez rezultatu. Poczekałem aż zatrzyma się na następnym przystanku i poprosiłem o sprzedaż biletu ponownie, zaproponowałem też, że zrzeknę się złotówki. Kierowca odmówił powołując się na informację naklejony na szybie wewnątrz pojazdu „sprzedaż biletu tylko za wyliczoną kwotę”. Zabrałem pieniądze i zdezorientowany stanąłem bezradnie. Pomyślałem, że powinienem wysiąść i kupić bilet ale trasa po której aktualnie jechaliśmy to obrzeża miasta bez punktów sprzedaży biletów, praktycznie jeden autobus na trasie, następny za godzinę. W momencie kiedy schowałem pieniądze usłyszałem „poproszę bilet do kontroli”. Kontrolerzy stali za mną i całą akcję obserwowali. Nie przyjmowali moich tłumaczeń, które opisałem powyżej. Argument ich był jeden, że jest informacja wewnątrz pojazdu, że sprzedaż tylko za wyliczona kwotę…zapłaciłem karę na miejscu kartą bo połowę taniej. Czy jest możliwość i sens się od tego odwołać?. Uświadomiłem sobie, że takiej informacji nie ma ani na przystanku ani na zewnątrz pojazdu. Czy kierowca faktycznie nie mógł przyjąć złotówki ponad cenę biletu?

  17. Panie Oskarze mam dwie sprawy. Po pierwsze czy sprawdził Pan już dokładnie jak to jest w przypadku gdy kontroler dostanie dowód gapowicza i nie pozwala mu opuścić tramwaju. Miałem taki przypadek i moja znajoma również. Po drugie mam wątpliwości co do tego ujęcia obywatelskiego. „Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa” a przecież jazda bez biletu to jeszcze nie przestępstwo tylko wykroczenie.

  18. Czegoś nie rozumiem, albo nie doczytałem. Gdzie jest napisane, że nie zapłacenie za bilet lub nie okazanie kontrolerowi dokumentu tożsamości to wykroczenie. Ja tam tylko widzę sankcję grzywny ale nijak nie pasuje mi tu ładowanie kodeksu wykroczeń.

  19. A co jesli naleze do grupy zamknietej na portalu zwanym facebook.com udostepniamy miedzy soba zdjecia kontrolerow, natomiast pojawil sie problem kontroler wychaczyl jakoms cudem swoje zdjecie i wygraza sie. Kluczowym faktem jest to ze pod jego zdjeciem ludzie komentowali ; o to on mnie szarpal, obrazal etc. Wszystkie komentarze w podobnym tonie. Owszem zrobilam mu zdjecie i mialam w pewnym momencie wyrzuty sumienia ale potem ludzie zaczeli komentowac ze najzwyczajniej w swiecie facet do milych nie nalezy. Prosze powiedzcie mi jakie moga byc z tego konsekwencje ?

  20. A ja chciałem się dowiedzieć jak jest z tym okazaniem dokumentu tożsamości.

    Cytat: „Jeśli dana osoba jechała bez biletu i okazała dokument tożsamości kontrolerowi lub innej osobie, a następnie się oddaliła, to nie ma możliwości ujęcia takiej osoby.”

    Moje pytanie: czy mogę okazać dowód innej osobie, np. kierowcy, pasażerowi obok, komukolwiek to mogę się oddalić bez konsekwencji i beż możliwości zatrzymania mnie przez kanara zgodnie z prawem ?

  21. A proszę powiedzieć, czy się mylę czy jest tam napisane o obywatelskim ujęciu sprawcy PRZESTĘPSTWA?! O ile mi wiadomo jazda na gapę nie jest przestępstwem, można co najwyżej powiedziec o WYKROCZENIU a ustawa nie mówi o prawie do obywatelskiego zatrzymania sprawcy WYKROCZENIA. Poza tym katalog przestępstw wyczerpuje Kodek KARNY a nie prawo przewozowe 🙂 Tak więc Kanar NIE MA PRAWA do obywatelskiego zatrzymania!

    • @Madchomik
      Proszę przeczytać raz jeszcze żółta ramkę. Specjalnie podkreśliłem odpowiedni przepis. Możliwe jest obywatelskie ujęcie sprawcy wykroczenia.
      Poza tym nieprawdą jest, iż Kodeks karny lub Kodeks wykroczeń wyczerpują katalog czynów zabronionych. Są one również w wielu innych ustawach.

  22. Mam pytanie dotyczące zaistniałej kilka dni temu sytuacji:
    Podróżowałam jednym z autobusów linii miejskiej, zaraz po wejściu skasowałam bilet i usiadłam w ostatnim rzędzie. W związku z tym, że autobus marki Jelcz był mocno wyeksploatowany i stary, pracujący bardzo hałaśliwie i głośno silnik uniemożliwił usłyszenie komunikatu o przygotowaniu biletu do kontroli. Nieświadoma odbywającej się kontroli- cały czas czytałam swoje notatki z zajęć języka obcego i nie zwracałam uwagi na to co dzieje się w autobusie. Zerkałam od czasu do czasu w okno, obok którego siedziałam i sprawdzałam kiedy zbliżymy się do przystanku , na którym miałam wysiąść. Kiedy zorientowałam się, że już pora schować notatki i wysiadać, w kilka sekund podeszłam do najbliższych czyli tylnych drzwi, autobus 0zatrzymał się ale drzwi się nei otwierały. Rozejrzałam się czy nie ma tam gdzieś przycisku do otwierania drzwi ale go nie było (tak jak wspomniałam był to bardzo stary model Jelcza). Szybko ruszyłam w stronę drzwi środkowych , już troszeczkę podenerwowana czy zdążę wysiąść zanim autobus ruszy a spieszyłam się do pracy. Przy samych drzwiach blokuje mi drogę jakaś kobieta rozkłądając ręce przede mną odpychając mnie od kierunku w którym szłam.. Zdziwiona i zaskoczona w pierszej sekundzie automatycznie zareagowałam mówiąc „co Pani robi? ja muszę wysiąść”. Poniewaź ona nie opuściła rąk a wręcz zaczęła mnie przepychać, pomyślałam że może to jakaś chora psychicznie kobieta i odwzajemniłam się tym samym pchając się całym ciałem w kierunku wyjścia, bardzo już zdenerwowana , że nie zdążę wysiąść i spóźnię się do pracy . Dopiero wtedy usłyszałam słowa „bilet do kontroli!” (ton niestety nie był grzeczny). Pomyślałam : „Kurcze, zaraz ten autobus ruszy a ja przez nią spóźnię się do pracy jeśłi zaraz nie wysiądę” . Krzyknęłam w nerwach głośno (w autobusie i tak panował duży hałas o czym już pisałam : „Proszę ze mną tu wysiąść , pokażę Pani bilet ale muszę tu wysiąść do pracy!” Bilet miałam w torebce więc wiedziałam ,że nie zdążę go wyciągnąć przed ponownym ruszeniem autobusu. No i się zaczęło… pani jak się okazało nie psychicznie chora tylko kontrolerka biletu, której kultura osobista pozostawiała wiele do życzenia, zaczęła z cynicznym uśmiechem mówić przy wszystkich „jasne, już ja znam te wasze numery ! bilet ! najlepiej jechać na gapę i udawać głupa ! ” itd. Autobus oczywiście ruszył… niestety tak mnie zdenerwowała swoim grubiańskim zachowaniem i popychaniem mnie , że kiedy ruszył w nerwach rzuciłam torebkę na najbliższe wolne siedzenie i powiedziałam bardzo głośno „no nie! to są jakieś żarty!… ja mam się spóźnić do pracy przez pani zachowanie?! proszę okazać mi Pani dokumenty! ja tego tak nie zostawię ! ” Zaczęłam nerwowo szukać biletu w torebce. A że robiłam to nerwowo nie mogłam go spokojnie znaleźć … i wtedy usłyszałam od tej Pani , która stała nade mną jak kat i szydziła głośno przy wszystkich pasażerach : „trzeba było przygotować bilet , był komunikat! ” Odpowiedziałam , że gdybym go usłyszała miałabym bilet przygotowany ale tam z tyłu nic nie słychać! jest głośno od sinika!”- mówiłam to mając głowę schyloną i uporczywie szukałam biletu , którego jak na złość nie mogłam dostrzec. Międzyczasie autobus zatrzymał się – ale jeszcze nie na kolejnym przystanku. Widocznie kierowca obserwował zdarzenie i postanowił się zatrzymać . Wtedy w mojej obronie stanął jakiś pasażer i powiedział, że mam rację, bo tam z tyłu naprawdę niczego nie słychać. Pani zaczęła wtedy ze mnie szydzić i mi ubliżać przy pasażerach , poddając moją uczciwość i mój wizerunek na szwank , mówiąc m.in. : „już ja takie jak Wy znam ! najlepiej jeździć na gapę a potem uciekać z autobusu ! ” . Tego było dla mnie za wiele. Krzyknęłam „jak Pani śmie mi ubliżać ?! proszę w tej chili pokazać mi Pani legitymację , bo ja tej sprawy tak nie zostawię! Prosiłam Panią , żeby Pani ze mną wysiadła bo zaistniała wyjątkowa sytuacja! A pani się ze mną zaczęła szarpać ! ???? Co to ma znaczyć?” Na dodatek tego pasażerowie zaczęli podnosić głosy „Co to ma być? My chcemy jechać dalej , też się spieszymy!” W tym momencie znalazłam swój bilet , pokazałam go jej a ta pani po dokładnym go sprawdzeniu oddała mi go i nawet nie usłyszałam jednego słowa w ramach przeprosin. Nic! Kierowca ogładał zdarzenie, wtedy otworzył mi drzwi i mogłam wysiąść. Krzyknęłam za nią , że na pewno złożę skargę na jej zachowanie.
    Moje pytanie brzmi: czy ta kobieta w tej nietypowej sytuacji powinna na moją prośbę wysiąść ze mną (i dostałaby bilet na przystanku , zeby nie tamować ruchu) czy postąpiła poprawnie?
    Nigdy nie spotkałam się z podobną sytuacją.

    • Odpowiedzi należałoby szukać w regulaminie przewoźnika. Uważam, że powinna z panią wysiąść lub nie powinna podejmować kontroli w stosunku do pasażerów, którzy na danym przystanku wysiadają, a kierowca nie czeka do odjazdu z zakończeniem kontroli. Ja bym z tego zrobił sprawę o naruszenie dóbr osobistych, ale to zabawa dla prawników, Pani to nie interesuje 🙂 Może Pani napisać skargę do przewoźnika z pytaniem o procedurę kontroli w takiej sytuacji. Jeśli regulamin zawierałby w tym zakresie jakieś dziwaczne postanowienia można dochodzić ich unieważnienia przed SOKiK.

  23. 1. Co jeśli w wyniku próby złapania przez kontrolera, osoba, która nie miała biletu i nie chciała okazać dokumentu doznała uszczerbku na zdrowiu i da się to wykazać [obdukcja], a kontroler zupełnie bez szkody…czy jest to dowód, że kontroler użył nadmiernej siły do danej sytuacji i można to potraktować jak pobicie ?

    2. Co się stanie jeżeli kontroler zachowuje się agresywnie i ja potraktuje go gazem pieprzowym ? dalej….. jeżeli zostanę podany do sądu, to co by było gdybym przedstawił problem w taki sposób, iż czułem się zagrożony, gdyż kontroler był bardzo pobudzony i agresywny, co stanowiło moje podejrzenie, iż nie jest kontrolerem, a jedynie kimś udającym kontrolera z fałszywą legitymacją – osobą która chce zrobić mi krzywdę, aby np zabrać pieniądze?

    3. Co będzie, jeżeli kontroler przy próbie ujęcia obywatelskiego porwie mi bluzkę ?

    • Proszę poczytać o obronie koniecznej. W każdym wypadku będzie ocena, czy została przekroczona, czy nie. Jeśli kontroler atakuje to można się bronić, ale obrona musi być współmierna do zagrożenia.

    • Odpowiadając na Twoje 2 pytanie to w przypadku, gdy chociażby przez chwilę poczujesz się zagrożony to masz prawo działać w samoobronie np. (Obezwładnić w tym przypadku kontrolera albo sprzedać mu „strzała”, ale nie możesz się rzucić na niego i go bić bez opamiętania) i w takim przypadku prawo stoi po Twojej stronie.

      Kolejna sytuacja, gdy np. Kontroler nadużywa przemocy względem pasażera to również masz prawo a nawet i obowiązek stanąć w obronie pasażera i obezwładnić albo sprzedać mi przysłowiowego strzała, w tym przypadku również nie możesz bić Kontrolera bez opamiętania – Tylko jedno uderzenie, a w przypadku gdy Kontroler rzucił by się na Cb z pięściami to już możesz sobie na więcej pozwolić, gdyż to już była by obrona konieczna. 😉

  24. Panie Oskarze

    Przeczytałem wszystko od góry do doły ale proszę o konkret w takiej sytuacji:

    Zostałem złapany przez kontrolera, bo miałem nieważną sieciówkę ( nieistotny szczegół – kara się należała to nie ulega wątpliwości). Prosząc mnie o okazanie dokumentu dałem mu dowód osobisty do ręki z własnej woli. Jednak gdy zapytałem czy możemy wysiąść na następnym przystanku dowiedziałem się że nie wysiądziemy póki nie wypisze mi mandatu lub póki wszyscy kontrolerzy w autobusie nie będą chcieli wysiąść, bo oni albo wysiadają razem albo wcale. Pokornie czekałem i przejechałem o przystanek za daleko.

    I teraz moje pytanie:
    Czy w takiej sytuacji mogłem zażądać zwrotu dowodu osobistego i po prostu wysiąść? Nawet nie migać się od mandatu, bo na niego zasłużyłem tylko powiedzieć, że całą procedurę zakończymy na zewnątrz, ponieważ nie chcę być przetrzymywany w autobusie do następnego przystanku? Co prawda wylegitymowałem się, jednak wypisywanie mandatu nie było ukończone. Czy w tym momencie nadal mogą mnie przetrzymać (wszak znają już moją tożsamość i obywatelskie ujęcie w mojej opinii przestaje obowiązywać)?

    • Ja bym wysiadł. Problematyczne mogą być postanowienia regulaminu przewoźnika (np. zobowiązanie do pozostania do końca kontroli przy kontrolerze) i w dalszej kolejności, to czy takie postanowienia obowiązują (można przed SOKiK dowodzić, że nie).

      • Witam.Miałem następującą sytuację zostałem złapany na jeździe bez ważnego biletu.Kontrolerowi dałem dowód osobisty w celu sporządzenia mandatu informując od razu że na następnym przystanku muszę wysiąść żeby nie spóźnić się do pracy.Na przystanku poprosiłem kontrolera o wyjście z autobusu w celu dokończenia wypisywania mandatu on niestety poinformował mnie że muszę jechać autobusem dalej.Poprosiłem kilkukrotnie o wyjście z autobusu a jak to nie przyniosło efektu o zwrot mojego dowodu osobistego.Nawet chwyciłem za dowód i próbowałem go odebrać kontrolerowi kierowca starał się zamknąć drzwi lecz ja je zablokowałem by móc wysiąść i nie spóźnić się do pracy.Kontroler pozostał w autobusie z moim dowodem a ja zmuszony koniecznością udania się do pracy wysiadłem.W regulaminie jest informacja o tym ze pasażer jest zobowiązany pozostać w autobusie do czasu wypisania mandatu i ja taką chęć wyraziłem ale nie wyraziłem zgody na dalszą jazdę tym autobusem.Czy zostały naruszone przepisy i czy kontroler może ponieść konsekwencje.

        • Odpowiedzialność karna prawie na pewno nie. Można próbować zrobić z takiego postanowienia regulaminu klauzulę niedozwoloną, ale i to wątpliwe. Każdy taki przypadek trzeba rozpatrywać oddzielnie- osobiście zwróciłbym się tu do przewoźnika, żeby zmienił reguły w tym zakresie.

  25. Panie Oskarze.
    Dzis spotkała mnie bardzo przykra sytuacja w związku z kontrolą biletów.
    Codziennie rano wsiadam do autobusu na pętli, na której jest wiele stanowisk i jezdzi sporo linii. Dzis rozpoczął się remont przystanku, połowa stanowisk była zagrodzona i nie było żadnych oznaczeń o zmianach i aktualnych miejscach odjazdów autobusów. Zobaczyłam autobus mojej linii i wsiadłam do niego, ale ponieważ do odjazdu było jeszcze ponad 10 minut, a ja nie byłam pewna, czy siedzę w tym autobusie, który odjeżdża jako pierwszy, postanowiłam skasować bilet dopiero jak pojazd ruszy i upewnię się, że wszystko gra. Zajęłam się czym innym, a w pewnym momencie z zamyslenia wyrwał mnie hałas, który zrobiło dwóch wbiegających facetów. Spojrzałam na nich, zrozumiałam, że za chwilę ruszamy i zaczęłam wyciągać bilet z torebki.

    W momencie, gdy zamknęły się drzwi stałam z biletem w ręce, wyciągniętej w stronę kasownika. Jeden z tych dwóch facetow w ciągu sekundy skoczył w moją stronę, skasował bilet szybko przede mną, krzycząc „kontrola biletów”, po czym zakrył ręką kasownik i stwierdził, że już za późno i mam mu dać dokument. Zamurowało mnie, bo nie zdążylismy jeszcze przejechać 10 metrów, a on nie pozwolił mi skasować biletu! Powiedziałam, że chciałam skasować bilet, przecież jeszcze nie odjechalismy z przystanku, a kontroler mi na to, że kłamię i że bilet chciałam skasować tylko dlatego, że widziałam, że szykuje się kontrola. Ponieważ nie miałam przy sobie dowodu osobistego, kontroler postanowił zawieźć mnie na drugi koniec miasta (około 30 minut drogi), aby policja potwierdziła moją tożsamosć. Przez całą drogę stał oparty o kasownik, uniemożliwiając innym kasowanie biletów, a z drugiej strony drugi kanar, pilnujący bym nei uciekła. Powtórzył też trzy razy, że jesli mam przy sobie dokument, a nie chcę go okazać, to dostanę 500zł mandatu za wezwanie policji. Dojechalismy na pętlę, panowie policjanci zaczęli spisywać dane. W pewnym momencie jeden z kontrolerów wziął policjanta „na stronę” i powiedział mu cos do ucha, na co policjant wrócił i kazał mi otworzyć torebkę i wyjąć wszystkie rzeczy (domyslam się, że poszukiwali owego dowodu osobistego, aby wlepić mi kolejny mandat – tym razem od policji).

    Na moje nieszczęscie w autobusie nie było nikogo poza nami i małym 10-letnim chłopcem, więc nikt nie może potwierdzić tgo zdarzenia. W pobliżu znajdowała się autobusowa kamera, jesli tylko była włączona, to na pewno całe zdarzenie się nagrało, ale nie wiem do kogo się zwrócić z prosbą o udiostępnienie nagrania. Dostałam 250zł mandatu, spóźniłam się do pracy, zdenerwowałam się strasznie i nie wiem do kogo mam się zwrócić o anulowanie mandatu i ukaranie kanara! Co mam robić?

    • Podstawowy błąd to przyjęcie mandatu. Teraz ciężko już coś zrobić. Poza tym podejrzewam, że w regulaminie przewoźnika jest postanowienie o obowiązku skasowania biletu po tym jak się wsiądzie.

  26. Proρsy dla mojego ojca, któгy poinformował mnie o blogu, ​​to z pewnością niezwykły Blog tematyczոy.
    Dzięki, też będe rekomendował!

  27. mam pytanie. czy jest mozliwe, ze dostane mandat, jesli znajomy przyznal sie, ze podczas kontroli biletow powiedzial, ze nie posiada dokumentow, a kontroler bez wezwania policji kazal mu podac dane? znajomy podal wszystkie moje dane, nie pamietajac peselu, ale znajac date moich urodzin podal tylko rok, miesiac i dzien. kolega mandat oczywiscie wyrzucil, a przyznal sie kilka dni temu, ze jakis miesiac wczesniej podlozyl mi swinie. nie mam zamiaru placic tego mandatu, co zrobic, jesli przyjdzie?

    • Ciekawy kolega. Ja bym zawiadomił o tym fakcie policję i przewoźnika. Mandat może pójść do egzekucji, więc lepiej działać.

  28. Witam, mam pytanie w sprawie „skontrolowania” kontrolerow, mianowicie: regulamin ztm objasnia i udostepnia wzor legitymacjii slozbowej pracownika kontroli ktory jest zobowiazany takowa legitymacje udkstepnic w miejscu widocznym dka pasazera. Przedstawiny na stronie wzor tejze legitymacji w moim odczuciu ma za zadanie wyedukowac dociekliwego pasazera jak powinna wyglac orginalna legitymacja z hologramem. I tu apropo hologramu chcialbym zalozyc hipotetyczna sytuacje czyli: dociekliwy pasazer widzac legitymacje kontrolera z owym hologramem pragnie potwierdzic jeszcze przed okazaniem bilety czy nie kontroluje go „przebieraniec” poniewaz takie sytuacje naprawde sie zdarzaly. I pytanie w jaji sposob moze to uczynic bez narazania sie na mandat z powodu nieokazania waznego biletu podczas kontroli? Czy w dobie gdzie kazdy posiada tel kom mozna zadzwonic na do np. ztm i dooiero po pozytwnej weryfikacji okazac wazny bilet „prawdziwemu” kontrolerowii?

    • Kluczowy jest tu regulamin przewoźnika. Jeśli są w nim jakieś kontrowersyjne postanowienia można dowodzić przed SOKiK, że są to klauzule niedozwolone.

  29. witam, czy legitymacje studenta itp można też pokazać tak jak dowód osobisty czy trzeba dać do ręki kontrolerowi w PKP ?

  30. Witam,gdzieś wyżej napisał Pan,że podstawowym błędem było przyjęcie mandatu’ od kanara.Czyli taki ktoś wypisuje mandat dajmy na to na 250zł,a ja mogę odmówić,na jakiej zasadzie to działa.?

  31. Czy kanar może grozić sądem bądź dodatkowymi kosztami po wypisaniu mandatu na kwotę 250zł? Bardzo proszę Pana o odpowiedzi. Pierwszy raz spotkałem się z takimi dziwnymi zachowaniami ze strony 3kanarów ,którzy zaczęli mnie prowokować..pomocy.

  32. Mam pytanie czy kontroler może zablokować mi kasownik w autobusie w momencie kiedy wkładam do niego bilet???? i chwilę potem twierdzić że jadę bez ważnego biletu i żądać gotówki podpierając się tym że jak wystawi mandat to zapłacę dużo więcej.
    Czy to jest wykroczenie z mojej strony???tzn. „jazda bez ważnego biletu” czy może z jego”próba wyłudzenia pieniędzy”?

  33. Albo ja tu czegoś nie rozumiem, albo Pan prawnik. W ustawie o prawie przewozowym jest mowa o karze grzywny, a nie o obywatelskim ujęciu. W ustawie o wykroczeniach jest mowa o uprawnieniach policji, a w kodeksie karnym jest mowa o przestępstwach, a nie wykroczeniach…. Bzdury.. szukałam informacji, ale niestety tutaj pomieszanie z poplątaniem….

    • Przykro mi, ale to Pani nie rozumie. Proszę dokładnie przeczytać podstawy prawne z wpisu. Są tam stosowne odesłania. Wykroczenie to wykroczenie, nie musi znajdować się w k.w. Wystarczy penalizacja czynu.

    • przestępstwem jest czyn zabroniony pod groźbą kary jako zbrodnia albo występek, przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia, bezprawny, zawiniony i społecznie szkodliwy w stopniu wyższym niż znikomy.
      tak mowi wikipedia opierajaca się na kk i innych przepisach ponieważ w polskim prawie nie ma definicji przestepstwai nie trzeba być prawnikiem by powiedzieć krotko nic nie mogą zrobić żadne kanary jeśli nie okaze się dowodu tozsamosci ponieważ nie maja prawa do zatrzymywania bo nie jest to czyn społecznie szkodluwy w stopniu wyższym niż znikomy ze ktoś nie odbil biletu…jedynie co kanar może zrobić to zawieść na policje ale inni pasażerowie się wtedy wkurza bo każdy z nas ma prawo wysiasc ,,, niestety policja potem legitymuje wiec nie ma sensu szarpac się z kanarami… i kolko się zamyka…

  34. Dostalem dzis mandat od kanara za brak biletu, zj**** moja wina, ale mam takie pytanie. Co mi to da jak nie podpisalem mandatu? Zmienia to w jakis sposob moja sytuacje? Prosze o odpowiedz:)

  35. Witam. Jechałam tramwajem jeden przystanek, kasowniki nie były zablokowane. Zaczęliśmy dojeżdżać do przystanku więc skierowałam się do wyjścia. W tym momencie usłyszałam jakieś zdanie ale byłam zamyślona i nie zrozumiałam treści, więc je olałam. Jak się okazało później było to poproszenie o bilet do kontroli. Prośba nie została powtórzona mimo mojego braku reakcji, nie zostałam również poproszona o dokument potwierdzający tożsamość. Po wyjściu z pojazdu drogę zastawił mi drugi kontroler biletów i zostałam zmuszona do pokazania biletu. Mimo kilku biletów w kieszeni tego ważnego nie znalazłam. Przyjęłam mandat bo źle się czułam i chciałam już iść. W regulaminie pisze, że:
    „19. Wszelkie formalności z pasażerami powinny być załatwione wyłącznie w pojeździe. Dopuszcza się dokończenie kontroli, na prośbę pasażera, na przystanku (w miejscu bezpiecznym dla kontrolera – obszar miejski, pora dzienna), pod warunkiem, że pasażer wcześniej wręczy kontrolerowi dokument potwierdzający tożsamość lub równowartość opłaty dodatkowej i należnosci za przejazd.”
    Ja nie okazałam dokumentu i nie byłam o to proszona. Czy mam prawo odwołać się od mandatu?

  36. Witam,
    Dnia wczorajszego spotkała mnie bardzo nietypowa sytuacja. Rano zakupiłam sieciówkę ważną od dnia zakupu, niestety zapomniałam ją wymienić z nieważną sieciówką, która zalegała w moim portfelu . Po południu, jadąc do lekarza jeden przystanek spotkała mnie kontrola tuż przed samym przystankiem, na którym miałam wysiąść. Stałam przy samych drzwiach i gdy autobus się zatrzymał znalazłam w torebce portfel i wręczyłam kanarowi sieciówkę, po czym wyszłam z autobusu i czekając na to aż wszyscy wyjdą, a kanar odda mi sprawdzoną sieciówkę, Drzwi się zaczęły zamykać, a on zdążył krzyknąć, że sieciówka jest nie ważna i została w jego rękach . Czy na podstawie danych z sieciówki ( Imię, nazwisko, ulica i miasto zamieszkania ) mogę spodziewać się wezwania do zapłaty kary ? Wiem, że wtedy zgodnie z przepisami przewoźnika mam 7 dni na udowodnienie tego że posiadałam ważny bilet, mimo że nie miałam go przy sobie. Jednak wiąże się to z pisaniem pism lub lataniem po biurach, a kara po tygodniu wzrasta. Chciałam dowiedzieć się tylko czy istnieje taka możliwość wysłania wezwania do zapłaty bez stwierdzenia mojej tożsamości . Równie dobrze, ktoś inny mógł posłużyć się moją nieważną sieciówką.

  37. Witam
    A ja mam takie pytanie, jadąc tramwajem podczas kontroli biletów (bilet ważny) wypadła mi z ręki pusta szklanka i rozbiła się na podłodze tramwaju. Kontroler, który był przy tym nakazał mi abym posprzątał szkła. Pytanie moje jest następujące czy moim obowiązkiem jest sprzątanie szkieł w jadącym tramwaju. Duże szkła zgoda podniosłem, ale posprzątanie wszystkiego???
    Dodam tylko że skończyło się na Policji, gdyż kontroler stwierdził bezpodstawnie że piłem piwo i wezwał radiowóz. Policja nie słuchając mnie tylko kontrolera wystawiła mi mandat karny, którego nie przyjąłem, obecnie sprawa w sądzie.
    I też takie kolejne pytanie czy zeznanie świadka kontrolera biletów przeciwko moim słowom (on twierdzi że piłem alkohol, ja twierdze że nie piłem) czyje zeznanie ważniejsze. Policjanci nie widzieli abym spożywał alkohol. Jak myślicie komu uwierzy sąd. Po pierwszej sprawie z nagrań monitoringu nie widać abym cokolwiek pił.
    Proszę o odpowiedź, pozdrawiam

    • jeśli policja nie zrobila badan krwi lub w inny sposób na alkohol to nie jest w stanie udowodnić nic i nic nie musi nikt zbierac bo rozbil szklanke od tego jest sprzataczka a nie pasażer…

  38. Dzisiaj rano w Krakowie w tramwaju chciałem kupić bilet. Niestety jeden kasownik był zablokowany na końcu a drugi był na przodzie chciałem kupić bilet ale trochę czasu zajmuje przejście przez tłum ludzi. Kontroler poprosił mnie o bilet kiedy właśnie podchodziłem do kasownika, który już był zablokowany. Chciałem mu wyjaśnić o co chodzi ale on nie odpowiedział tylko poprosił mnie o dane tożsamościowe. Ma takie prawo?

    • Jeśli nie miał Pan biletu to tak. Istotniejsze, że nie powinien wystawiać mandatu- takie kwestie najlepiej wyjaśniać z przewoźnikiem, przy zadbaniu o materiał dowodowy.

  39. Witam, mam do pana takie pytanie panie Oskarze. Czy zawsze po obywatelskim ujęciu trzeba oddać ujętą osobę w ręce policji? Tzn zakładając, że uciekłem z autobusu zostałem złapany, dałem dowód mandat zapłaciłem i policja nigdy przez ten czas nie została wezwana to czy kontroler może zgłosić tą sprawę na policję a następnie do sądu jako próbę ucieczki z autobusu (tym się wygrażał)?

  40. Czytam wątek bo sam byłem powiedzmy ofiara agresji kontrolera i poszukuje wsparcia w temacie. i nadużyciem ze strony kontrolerów gangsterów w moim odczuciu.

    A co w przypadku gdy:
    Gdy miałem bilet który skasowałem w kasowniku o który później okazało się ze
    się nie skasował w czasie kontroli okazało się ze jest bilet nie aktualny. 🙁

    Wyciągnąłem drugi który miałem przekazałem kontrolerowi, który okazał się aktualny w jego kasowniku
    chciałem go skasować, na co kontroler kazał mi wyjść z tramwaju.

    Nie zapłaciłem kary, nie okazałem dowodu bo nie zgadzałem się z zarzutem braku biletu, spieszyłem się do lekarza na wizytę na która czekałem pól roku. nie kontynuowałem z kontrolerami dalszej dyskusji chciałem odejść z przystanku.
    ta sytuacja mnie stresowała.

    Na nie okazanie dokumentu kontrole dzwonił na policję i jednoczenie uderza mnie w klatka piersiowa i chwyta za tkz. chabety i szarpie trzyma.

    Ja krzyce weź te łapy i okazuje dokument wypisują mandat ale się nie zgadza z nim bo mailem dwa bilety, nie moja wina ze bilet się nie skasował jak go kasowałem nie jeżdżę komunikacja miejska od 10 lat.

    W miedzy czasie rozmawiam z ludzi na przystanku którzy widzieli ta sytuacje uderzenia i szarpania jak mówiłem im o pobiciu to majdali mi jaką kartka ze maj prawo teraz od 2011r . I nawet teraz żałuję ze policja nie przyjechała bo zatrzymał bym świadka na zeznanie.

    Co ja mogę teraz po fakcie zrobić i dokąd się udać by tych panów o rysach wiadomych postawić do pionu i usadzić wykonywani tego zawodu.

    Jakie tu zostały dokładnie przekroczone granice i uprawninia i z jakich artykułuch moge sie domagać zadość uczynienia zwierzęcego nieludzikiego traktowania miara SB jak to można udowodnić w sadzie o odszkodowanie, przeprosiny itp i oczywiście anulowanie mandatu jak mogę się od tego mandatu odwołać.

    np leczę się na serce a ta sytuacja po uderzenie spowodowała, nerw kolki sercowej w tej sytuacji i moja bierność bo łapy Kanarów trzymały mnie w tej sytuacji.

    Gdzie mogę się z tym tematem udać proszę o profesjonalne wsparcie i pomoc.
    co mogę w takiej sytuacji zrobić, zadać swoich praw w tym konstytucyjnie gwarantowanej nietykalności i wolności osobistej.

  41. Witam.
    Jeśli kontroler poprosi mnie o okazanie dokumentów, czy jestem zobowiązany pokazać mu je na określoną ilość czasu? Aż wszystko zdąży przepisać? Czy mogę przykładowo pokazać mu dokument, w sposób żeby dane były czytelne, na krótką chwilę, po czym wysiąść z pojazdu?

  42. Mam zapytanie.
    Mój znajomy wsiadając do tramwaju nie zdarzył skasować biletu .
    Natknął się od razu w wejściu na kontrolera, który postanowił wypisać mu mandat, choć został poinformowany, że bilet został dopiero zakupiony i że nie zdążył skasować.
    Mimo tego faktu , kontroler powiedział” trudno, ale Pan ( mój kolega) przejeżdża na nieskasowanym bilecie”.
    Wypisał mandat i gdy prosiłam o udzielenie informacji, jakie mamy prawa do odwołania i jak mamy tego dokonać – kontroler uznał, iż nie musi nam żadnych informacji udzielać, kiedy mój znajomy nie podpisał jeszcze mandatu, a w tym momencie zdążył skasować bilet który właśnie odzyskał.
    Powinien przyjąć mandat, czy nie musiał ? I jakie jest stanowisko kontrolera w takiej sytuacji, jakie informacje powinien nam udzielić ?

    • Kluczowy jest tu regulamin przewoźnika określający np. moment, w którym powinien zostać skasowany bilet. Bez jego znajomości, trudno wyrokować.

  43. Może zacznijmy i skończmy od razu czy nieodbicie biletu czy jak inaczej zwa skasowanie jest przestępstwem ? przeczytałem co Pan Oskar zamiescil jest napisane ,ze obywatel może zatrzymać tam gdzie jest popełnione przestępstwo , ja tutaj przestępstwa nie widze… co Pan Oskar na to ?

  44. Witam mam takie pytanie. Otoz dzis jechalem z niewaznym biletem i kanar zażądał okazania biletu, ale go olałem. Na petli wezwal straż miejska ktorej okazalem dowod osobisty i spisali dane. Spytalem straznikow czy to juz wszystko a oni powiedzieli ze z ich strony to juz wszystko. Po czym kanar do mnie ze „czy przyjmuje od niego mandat” a ja do niego ze jaki mandat i sobie poszedlem. Czy straz miejska ma prawo przekazac mu moje dane, oraz czy moge poniesc jakies konsekwenche??

  45. Witam mam takie pytanie. Otoz dzis jechalem z niewaznym biletem i kanar zażądał okazania biletu, ale go olałem. Na petli wezwal straż miejska ktorej okazalem dowod osobisty i spisali dane. Spytalem straznikow czy to juz wszystko a oni powiedzieli ze z ich strony to juz wszystko. Po czym kanar do mnie ze „czy przyjmuje od niego mandat” a ja do niego ze jaki mandat i sobie poszedlem. Czy straz miejska ma prawo przekazac mu moje dane, oraz czy moge poniesc jakies konsekwenche??

  46. Pytanko jeśli kontroler pyta mnie o Dane osobowe bo ma do tego prawo czy z godnie z przepisami o ochronie danych osobowych nie powinien posiadać przeszkolenia w zakresie ochrony informacji nie jawnych.

  47. Witajcie mam do Was pytanie,
    Niedawno dostałem mandat za przejazd bez ważnego biletu w MPK z tym, że w trakcie wypisywania go przez pana kontrolera, wszystko potoczylo się błyskawicznie ponieważ bardzo zależało mi aby wysiąść na kolejnym przystanku więc w sumie trochę pospieszałem Pana kontrolera (miłego nawiasem mówiąc) pytajac czy się wyrobi z wypisywaniem, przytakiwał i w końcu na moim docelowym przystanku wysiedlismy razem, złożyłem podpis i szybko szybko bo pędziłem na pociąg wziąłem od kontrolera dwie karteczki, jedna to biała ( oryginał ) oraz już tą przekalkowaną kopię dla mnie koloru zielonego i teraz pytanie:

    czy czasem nie jest tak, że kontroler w tym zamieszaniu nie popełnił błędu i czy nie powinien dać mi tylko skalkowanej kopii mandatu a białą część wziąć dla siebie?

    Nie wiem czy dobrzę myślę ale wychodzi na to, że skoro mam oryginał i kopię to tak jakby sprawy nie było?

    Pozdrawiam

  48. Skoro ucieczka z miejsca kontroli jest wykroczeniem, to na jakiej podstawie kontroler może zadziałać z art. 243 kpk? Przecież jest w nim mowa o przestępstwie?
    I tutaj mam z kolei inne pytanie, jak należy rozumieć okazanie dokumentu, przedstawienie przed oczy? Czy do ręki?

  49. Byłby bardzo wdzięczny gdyby ktoś mógł szczegółowo wyjaśnić na czym polega owe obywatelskie ujęcie (nie tylko w kontekście kontrolerów biletów). Co właściwie można zrobić podczas ujęcia osoby złapanej na gorącym uczynku? Przytrzymać ręce, głowę, związać, sprowadzić do parteru i przytrzymać???? Bo termin ten jest używany we wielu miejscach i nikt go nie precyzuje.

    A przechodząc do konkretów – niedawno byłem świadkiem sytuacji jak kontrolerzy próbowali „ująć” młodą kobietę, która bez biletu próbowała wysiąść z tramwaju. Jeden zastawiał jej drogę ciałem, a drugi próbował wykręcać ręce od tyłu. Czy w tym przypadku wykręcanie rąk to nie jest naruszenie nietykalności osobistej z narażeniem na (ciężki) uszczerbek na zdrowiu?

    Czy osoba trzecia która widzi taką sytuację i zaatakuje kontrolera działa zgodnie z prawem (obrona konieczna osób trzecich)?

    Kolejne pytanie (również inspirowane sytuacją z życia) – co się stanie jeśli kontrola się przedłuży na przystanku na którym się wysiada i kierowca ruszy dalej? Czy można siłą usunąć kanara, który zmusza nas do jechania autobusem tam gdzie nie chcemy, naruszając naszą wolnosć?

  50. Obywatelskim ujęciem może być zakucie delikwenta (np. złodzieja) w kajdanki przez ochronę, skrępowanie rąk, przytrzymanie, przetrzymanie np. w pomieszczeniu sklepu…, uniemożliwienie opuszczenia konkretnego miejsca do momentu przyjazdu policji. To, czy wykręcanie rąk można zaliczyć do ujęcia obywatelskiego, zależy od tego, w jakim stopniu się broniła. Czy próbowała jedynie się oddalić, zbiec, czy też użyła siły wobec kontrolera. To pozostaje do oceny sądu. Jeśli złapiesz złodzieja na gorącym uczynku i postanowisz go złapać, a ten szamocząc się podczas Twojej próby obezwładnienia go uderzy o beton, podłoże i np. złamie, wybije sobie ząb, winę ponosi wyłącznie sprawca, jednak należy złożyć odpowiednie zeznania. Jeśli jest dostęp do zdjęć z monitoringu, stanowić będą dowód w sprawie, gdy zostaniesz ze sprawcą sam na sam.

  51. Wracając do tematu kontrolerów. Wszystko zależy w głównej mierze od ich kultury osobistej. Miałam do czynienia z różnymi sytuacjami i miłymi i mniej sympatycznymi.

    Jechałam autobusem miejskim do pracy. W sprzedaży były tansze bilety wielokrotnego kasowania. Były one prostokątne – wydłużone podzielone na odcinki. Należało oderwać, przyciąć go tak, aby wcześniej skasowany odcinek pozostał, wtedy wkładając bilet do kasownika, miał być skasowany na pustym odcinku itd. Teoria teorią, a praktyka miała się z goła inaczej. Niestety kasownik nie zawsze odbił oznaczenia na pustym polu, lecz na tym uprzednio skasowanym lub odbił się krzywo. Pewnego dnia była kontrola biletów. Po okazaniu biletu kontrolerka wykrzyczała, że bilet skasowałam podwójnie (odcisk umieszczony był krzywy i najechał na poprzedni skasowany już odcinek). Odparłam, że to nie prawda, bo bilety te nie kasują się zawsze dokładnie na zaznaczonym polu. Zagroziła mandatem. Odparłam, że to nie moja wina, ale jeśli tak twierdzi, skasuję bilet ponownie. To ją na szczęście zadowoliło.

    Inna sytuacja we Wrocławiu. Jadę tramwajem dwa przystanki, by przesiąść się do autobusu. Odjazd autobusu za niecałe 5 minut – do przystanku 100 m. Po przejechaniu 1 przystanku tramwajem wsiada kontrolerka. Jako, że miałam bilet 48 godzinny, trzymałam go w portfelu, który mieścił się w górnej kieszeni torby podróżnej (była to niedziela i zaraz po zajęciach na studiach podyplomowych jechałam na dworzec, by wrócić do domu). Oznajmiłam, że posiadam ważny bilet, tylko, że spieszę się na autobus i muszę tutaj wysiąść, a portfel mam w torbie podróżnej. Tak też uczyniła. Okazałam ważny bilet, a kontrolerka czekała na przystanku na inny tramwaj 🙂

    Sytuacja w Niemczech.

    Był słoneczny dzień. Chciałam nabyć bilet jednorazowy do tramwaju. Słońce świeciło bezpośrednio na display automatu na bilety na przystanku. Omyłkowo kupiłam bilet ulgowy. Niestety złapał mnie kontroler. Uprzejmie oznajmił, że jadę na bilecie ulgowym i głośno poprosił kolegę. Wiem, moje niedopatrzenie, ale czułam się zażenowana. Dane moje spisał już na przystanku. Niestety pojechałam o jeden przystanek za daleko, bo złapał mnie podczas wysiadania. Nałożył mandat 40 Euro 🙁 Mogłam się wprawdzie odwoływać itd., bo kontroler nie ma uprawnień do obniżenia kwoty mandatu, ale wstyd mi było i bez dwóch zdań tego samego dnia poszłam do banku i zapłaciłam. Wyraziłam swój żal, że osoby jadące z biletem ulgowym bez uprawnień do posiadania takowego (różnica 30 centów do ceny biletu normalnego), traktowane są na równi z osobami jadącymi „na gapę” bez biletu i że dla takich osób nie ma „taryfy ulgowej” – mniejszej kary pieniężnej. Nie miałam pretensji do kontrolerów – miłych panów, którzy byli przecież w pracy i wykonywali, co do nich należało.

  52. Jechałam wczoraj autobusem kilka przystanków i nagle wsiadł kanar i kazał pokazać mi bilet. Nie miałam, bo była jakaś awaria biletomatu, a nie mialam czasu szukać kiosku, bo śpieszyłam się na rozmowę o prace. Grzecznie dałam mu swój dowód, a on kazał mi wysiąść razem z nim. Ja mówię, że nie wysiąde, bo jade na rozmowę o pracę i żeby wystawił mi mandat w środku. Ten do mnie, żebym nie dyskutowała tylko mam wysiąść. Powiedziałam, że przecież i tak dostane mandat na którym mam prawo dokończyć podróż tym autobusem. Wypchnął mnie dziad bezczelnie z autobusu i zaczął mówić, że nie mam żadnych praw! A sama byłam świadkiem jak dzień wcześnie w innym autobusie chłopak nie miał biletu i kanar powiedział mu, że na tym mandacie może jechać dalej, aż do stacji końcowej.
    Czy kanar miał prawo wyrzucić mnie z tramwaju? Czy ja mogłam jechać dalej? Przez niego nie dojechałam na rozmowę o prace!
    W tym samym czasie okazało się, że jedna kobieta również nie ma biletu i też musiała wysiąść. Była to Ukrainka z córką i matką. Matka miała kartę miejską, więc tylko tej kobiecie kazali okazać dokumenty. Powiedziała, że nie pokaże i jej matka staneła w jej obronie, a kanar zaczął ją szarpać za torebkę! Tą kobiete która miala karte miejską.
    Ja pytam jakim prawem? Stało ich czterech i każdy z nich taki cham, że sie w głowie nie mieści. Puścił ją mówiąc na cały przystanek: „Puszczam je, nie będę się szarpał z ukraińskim ścierwem”. Moja cierpliwość się skonczyła i sama go nawyzywałam..

  53. Nie mam biletu. Okaxuje dowod. Vhce wyjsc na przystanek bo sie spiesze odebrac dziwcko z przedszkola. Kontroler odmawia zaslania sie i chowa moj dowod kazac zostac. Moze tak zrobic? Jesli nie co wtedy moge zrobic?

  54. czy ktos kto zna sie na prawie moze mi doradzic?
    wczoraj jechalam autobusem chcialam juz wysiadac a tu kanar mi droge zasawil w przejsciu strasznie sie zdenerwowalam az sama siebie nie poznalam zaczelam z nim gadac a on taki nie ugiety wredny i wogole nie przyjemny nie chcialam mu dac dowodu osobistego,oczywiscie przyjechala policja wtedy dalam dowod musialam juz facet policjant dziwny wzial moje dane i numer telefonu a ja z glupoty mojej mu podalam,dzis po zajsciu mysle co zrobic … zlozyc wniosek ze kanar zle mnie potraktowal i prosic o umorzenie ,zmienic numer telefonu podejrzewam ze bede miala dwa mandaty -( ten facet nie odpusci strasznie jestem zla chcialabym na tego faceta wrednego napisac ale nie wiem czy nie rozpoczne jeszcze gorszej wojny… ja na tego kanara dzialam jak plachta na byka
    niestety zdarzylo mi sie jechac bez biletu ale ten kanar byl wyjatkowy chamski wydawalo mi sie ze chcial mi dopiec za cos osobistego

    • Kanar nie jest osobą publiczną ,przeważnie to jakieś nieudaczniki ja mam pokazywać mu dow .osobisty ,moje dane osobowe -nie powinny być przekazywane osobą ,którym nie ufam .Kontroler czy kontrolerki to osoby bez kultury,które są żle dobierane i szkolone przez prywatnych przewożników komunikacji miejskiej
      Jadąc autobusem komunikacji w Kielcach linia 39 w dniu 26 lipca 2016 .doświadczyłam na własnej osobie ,zgodnie z ustawą mogę korzystać z darmowych przejazdów .Podczas kontroli poświadczyłam ,że objęta jestem taką ustawą -wszczęła awanturę ,żeby jej pokazać dowód osobisty było to wielkie przedstawienie i jej popis wobec innych uczestników komunikacji wyśmiewając mnie ,że uciekam z autobusu . Kanarzyca zasługuje na rygorystyczne ukaranie powinna znać podstawowe zasady koniecznie należy dokonać pewnych zmian aby takie sytuacje nie miały miejsca.

  55. Dziś taka sytuacja: Jestem emerytką. Zawsze jeżdżę samochodem, ale dziś autobusem na imieniny koleżanki. Kasuję bilet ulgowy i zaraz kontrola biletów. Nie wzięłam swoich dokumentów. Kanar twierdzi, że bilet niewłaściwy (za 1 zł zamiast za 2zł – nie wiedziałam). Mówię, że mogę skasować następny, bo mam na drogę powrotną. Odmawia i żąda dowodu. Nie mam. Każe podać publicznie dane i zaczyna wypisywać jakiś papier. Podaję imię i nazwisko. Każe datę urodzenia – odmawiam. On – że dalej nie może wypisywać, bo ma taki formularz. Ja – że nie podam – zaparłam się, bo wg mnie takie dane są zbędne do wystawienia wezwania do zapłaty. On – że wzywa policję. Ja – proszę bardzo. Dojechaliśmy na końcowy. Chcę wysiąść. Zablokowano moje drzwi, a 4 kanarów nie pozwoliło mi wyjść, blokując ciałem.Proponowałam dalsze czynności na przystanku końcowym. Odmowa. 20 nowych pasażerów chce jechać z pętli, autobus już spóźniony 10 minut. Policja nie chce/nie może przyjechać.Ludzie krzyczą, że chcą jechać i żądają, żebyśmy wysiedli. Dla odczepnego podałam mu wreszcie adres i dane i wyślizgnęłam się z autobusu bez podpisywania jego papierów.
    Co teraz ? Peselu, nr dowodu nie mają. Policji nie było. Bilet miałam, tylko zły.
    Mogłam podać fałszywe dane, ale przecież jestem uczciwa.
    Znajdą mnie? Wyprzeć się (mogli wpisać kogokolwiek bez dowodu i policji) ? Czy na podstawie monitoringu mogą mnie ścigać?
    Naprawdę nie wiedziałam, że trzeba bilet za 2 zł, a nie za 1 i chciałam dokasować.

  56. sorka sprawdzalem czy bede mogl napisac bez logowania oczywiscie nie patrzcie na moja pisownie bo jest tragiczna ( tak wiem o tym i mam w to wbite) ale nie mam wbite w sytuacje ktora mi sie dzisiaj zdazyła. Dostalem mandat za brak biletu w autobusie wszystko poszlo sprawnie i glatko. Po wyjsciu z autobusu kolezanka z ktoraj jechalem dala mi swój bilet i powiedziala ze jak pojde z nim zaplacic mandat powiem ze zagubil mi sie przy kontroli to czy obniza mi mandat do 10 zł.

    • To zależy od regulaminu przewoźnika (dostępny na jego stronie www lub w środkach komunikacji). Niemniej jednak, nawet gdyby było to możliwe, jest to oszustwo.

  57. panowie dyskusja toczy się, ale czy ktoś dokładnie przeczytał oba artykuły przytoczone na początku? I w jednym i w drugim nie ma wprost stwierdzenia o zasadnym zatrzymaniu w trakcie kontroli biletów. Pierwszy art. z 1997 r mówi o zatrzymaniu obywatelskim tylko w przypadku przestępstwa (proszę poczytać o znamionach przestępstwa), brak biletu nie jest przestępstwem chyba że mandat przekroczył by wartość 30 stawek dziennych (minimalna stawka – 10,00 zł).c Drugi art. z 2001 r.wyraźnie mówi o zatrzymaniu osoby przez policje a nie przez kontrolera. Odnośnie prawa przewozowego z 1984 r. to autor sam przytacza orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. kwestionujące to prawo.

    • Odnośnie ówczesnego (sprzed orzeczenia TK) stanu prawnego nie masz racji. W Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia jest przepis odsyłający do odpowiedniego stosowania w tym zakresie KPK. Zresztą jest to wprost podane w artykule w pomarańczowej ramce.

  58. Było podobne pytanie do mojego. Wsiadłam dzisiaj na pętli do tramwaju, jeździłam od jakiegoś czasu na miesięcznym ale mi się skończył, miałam więc przygotowany bilet 30 min. Ponieważ się przesiadam chciałam go skasować jak ruszymy. Oczywiście zapomniałam. Ok, moje gapiostwo. Kiedy wstałam z miejsca bo zbliżał się mój przystanek przesiadki przypomniałam sobie o bilecie, mijałam po drodze kasownik więc chciałam skasować ale nagle ktoś szarpnął mnie za rękę tak, że połowa biletu została w kasowniku a połowa w mojej ręce. Zaczęłam krzyczeć bo nie wiedziałam co się dzieje. W szumie nie usłyszałam, że kontrola biletu, Pan się nie przedstawił, nie wylegitymował ( w sumie do samego końca wypisywania mandatu Pan mi się nie wylegitymował). Okazało się, że Pan to kontroler i że widział, że siedziałam i że nie miałam prawa skasować tego biletu. Nie pozwolił mi się wytłumaczyć tylko kazał mi dać dowód. ja oczywiście wzburzona krzyczałam, że muszę wysiąść bo nie dojadę do pracy, Pan na to przycisnął mnie do okna tak, że nie miałam siły się ruszyć już nie mówiąc o wyciągnięciu dowodu. Dopiero po zapewnieniu, że sięgam po dowód odpuścił i jak mu dałam go do ręki to wysiadł ze mną na przystanku. Moje pytania to: czy ten Pan miał prawo uderzyć mnie w rękę w celu uniemożliwienia mi skasowania biletu. Wykazałam się chęcią skasowania go a Pan mnie poszarpał. I czy nie powinien był się wylegitymować. W pierwszej chwili nie miałam pojęcia co się dzieje a później byłam w takim szoku, że nie wpadłam na to żeby poprosić o wylegitymowanie. Z góry dzięki 🙂

  59. Panie Oskarze bardzo proszę o poradę.
    ta sama sytuacja u mnie, kontroler uznał że bilet jest skasowany za późno.
    Nie mogę udowodnić ponieważ kamery w tramwaju nie były.(stary tramwaj)
    wysiadaliśmy na przystanku, on poprosił dokumenty.
    jestem obcokrajowcem więc dałem go kartę pobytu, ale starą już nieaktualną.
    zapytał czy nie mam aktualną, odpowiedziałem go, że mam ale nie daje ponieważ nie zgadzam się z nim.
    powiedziałem, że chce zadzwonić do policji, a on na to powiedział, że już napisał mandat, i nie ma czasu.
    Na dodatek powiedział, że mam wrócić do mojego kraju, że przeszkadzam go.

    I teraz moje pytanie.
    Co mam robić w takiej sytuacji???????
    Nie posiadam numeru pesel, nie miał mojego adresu, oczywiście nie podpisałem i mam bilet skasowany o tej godzinie.
    Tylko miał moje imię i nazwisko i numer seria starego, nieaktualnego kartę pobytu.

    bardzo proszę o pomóc
    z góry dziękuję.
    Pozdrawiam.

  60. Witam. Dostalam mandat za to, że jechałam na bilecie studenckim (chociaż nic nie klikalam w czytniku. Tak miałam ustawione na e-bilecie). Kontroler poinformował mnie, że powinnam mieć 49% ulgi i wlepił mi wysoki mandat za nie posiadanie ważnego biletu i zaniżoną opłatę za bilet. Poszłam później do holdikomu i okazało się, że to na e-bilecie jest ustawione, że mam 50% ulgi i to nie moja wina, że mi tak ustawili. Muszę płacić ten mandat jeśli nie było to z mojej winy ? Czy może będzie anulowany mandat?

  61. Lutana leb i koniec….a autorką tekstu pokazala jak traktuje subiektywnie ludzi …bo miala tatuaze…kurwa ja mamna chuju i jakbys go poczula to by Ci nie przeszkadzal…..co za tepe suki..

  62. Powiem krótko walić takie paragrafy które pozawalają ”trutniowi” mnie szarpać .Nie pozwolę na to nigdy ,w momencie kontroli gdy nie mam biletu i nie mam dokumentu ,owszem czekamy na policję .Ale w tym czasie mogę poruszać się po Autobusie czy tramwaju i żadna szmata nie będzie mnie szarpać bo zgłoszę to policji .Jeszcze niech uszkodzi mi ubranie lub w jaki kolwiek sposób naruszy moją cielesność ,to ma pozamiatane .

  63. Panie Oskarze.
    Byłem świadkiem takiego zdarzenia w pociągu KM.
    Pasażer wsiadł do wagonu gdzieś w środku pociągu i szedł zająć miejsce w kierunku tyłu pociągu. Natychmiast podszedł do niego kontroler, akurat tam był i kazał okazać bilet. Pasażer powiedział że chciał zająć miejsce ,był z kolegą i potem kupić bilet. Kontroler stwierdził , że powinien iść w kierunku czoła pociągu a nie do tyłu i kazał okazać dokumenty aby wystawić karę za brak biletu. Pasażer nie miał dokumentów i kazano mu opuścić pociąg i wezwano Policję.
    Czy faktycznie za przebywanie kilkadziesiąt sek na stacji w pociągu KM można zostać ukaranym ? Kontroler nie kwestionował tego że pasażer wsiadł na tej stacji i nie przejechał nim ani 1 m ?
    Wątpliwości moje budzi fakt że wezwanie do zapłaty jest za jazdę bez biletu !

    • Uważam, że w takiej sytuacji można się skutecznie bronić, aczkolwiek bez pomocy prawnika mogłoby być ciężko.

  64. Kanar poprosił mnie o bilet, który miałem, ale nie mogłem go znaleźć i nie dano mi szansy go poszukac, bo zostałem popchnięty i przytrzymany. Co wtedy?

  65. http://statystyka.policja.pl/st/kodeks-karny/przestepstwa-przeciwko-8/63521,Naruszenie-nietykalnosci-art-217-217a.html
    I tyle w temacie – kanar nie ma prawa mnie, Ciebie i Ciebie tknąć! Nie jest funkcjonariuszem policji ani straży miejskiej czy innym funkcjonariuszem. Może tylko słownie „zachęcać” do pozostania w miejscu „wykroczenia”.
    Jeżeli natomiast to, co upoważnia ich do ujęcia jest niezgodne z naruszeniem nietykalności, to „sory”, ale ważniejsze jest prawo o nietykalności. Dlaczego? Dotyczy ono bezpośrednio osoby pokrzywdzonej (pasażera zatrzymanego siłą – poprzez dotknięcie). Kontroler w tej sytuacji nie jest osobą pokrzywdzoną a osobą wykonującą swoją pracę – nie posiadanie biletu przez pasażera więc, nie jest bezpośrednio związane z personą sprawdzającego, pośrednikiem jest „miejsce zatrudnienia” (czyli pracodawca nadający mu możliwość kontroli biletów – BILETÓW, a nie osób fizycznych w fizyczny sposób). Co innego, jakby się osoby x i y starły w pubie, gdzie kontroler jest osobą prywatną a nie kontrolerem. Ale to już inny wątek.
    Nie wiem, czy jest to zrozumiałe ale tak jest 🙂
    Pozdrawiam.

  66. Mam pytanie, w swojej skrzynce pocztowej znalazłam wezwanie do zapłaty mpk, na którym znajduje się moje imię, nazwisko, adres zamieszkania oraz nr dowodu osobistego, który nie jest aktualny ponieważ ów dowód skradziono mi 2 lata temu. Nie wiem co w takiej sytuacji mogę zrobić, ktoś ewidentnie posłużył się moim danymi osobowymi, jednak nie mam pojęcia jak to rozwiązać, pisać odwołanie, czy ktoś mi w to w ogóle uwierzy? Na jakiej podstawie kontrolerzy wypisują takie mandaty bez dokładnego ustalenia tożsamości danej osoby? :// Czy takie wezwanie jest w ogóle prawomocne skoro nr dowodu osobiste się na nim nie zgadza?

  67. Dwa dni temu wsiadam bo się otworzyly tylne drzwi zamykają się autobus rusza wyciągam bilet słyszę podczas kasowania kontrola biletów 15sekund jak wsiadłem stwierdzili że skasowałem bilet za późno a nawet nie dojechalem do pierwszego przystanka oddalonego o około 1km od tego co wsiadałem. Więc wywieźli mnie na przystanek końcowy gdzie czekala Policja Kontrolerzy wypisali mi mandat ale odmówiłem przyjęcia mam ten bilet nr legitki kontrolera powiedzieli że nic nie moge zrobić ludzie widzieli sytuację w autobusie był monitoring. Co robić przecież jestem niewinny a na monitoringu widać że zaraz jak wsiadam kasuje bilet.Czekać aż coś przyjdzie czy już dzwonić czy pisać gdzieś w tej sprawie. Prosze o pomoc .

  68. Czy po okazaniu kanarow biletu miesięcznego ale nie podpisanego (z różnych względów ) kanar ma prawo wystawić mi mandat i pisać po moim bilecie?

  69. Witam
    Otrzymałam wezwanie od komornika do zapłaty mandatu za przejazd bez biletu. Nigdy wczesniej nie otrzymywałam żadnych wezwan do zapłaty nalezności. Otrzymałam informacje że wezwanie jest na podstawie mojej legitymacji studenckiej- jednak ja nie jestem studentka od roku. Mandat został więc moim zdaniem wystawiony na nieważny dokument. Czy w takiej sytuacji kontroler nie powinien poprosić o dowód osobisty? Z legitymacji nie korzystałam (własciwie podczas studiów miałam ich kilka z uwagi na zmiane kierunku czy zabubienie- nie wiem nawet jakim dokumentem się posłużyła osoba która miała moją legitymacje). Czy mogę się odwołac (osoba przyjeła mandat „w moim imieniu”)? Pozdrawiam

  70. Witam, chciałabym się dowiedzieć czy osoba niepełnoletnia (15 lat) może dostać mandat karny i mieć obowiązek samodzielnej zapłaty?

  71. Czy kanar moze odmowic przyjecia zaplaty?
    Przybliże sytuację
    Kanar zapytany czy mozna u niego zapłacić mandat(który w tym momencie jest niższy) stwierdził że nie ma odpowiednich uprawnień. Mozna sie od tego odwołać jeśli mam świadków?

  72. Czy kontroler mpk może żądać aby zapłacić mandat jemu od razu? Dostałam mandat za przekroczenie 2 minut czasu. Kontroler nie pozwolił mi wysiąść na moim przystanku i wiózł mne dalej na do take nie chciał oddać mi dokumentów a na końcu powiedział żeby zapłacić od razu jemu! Nie zapłaciłam bo nawet nie miałam tylu pieniędzy przy sobie. Czy to jest zgodne z prawem?

  73. Kanar to nie zawód to stan umysłu 🙂
    Z przepisami jest tak że na każdy przepis jest inny.
    Kanar może dokonać zatrzymania bez użycia środków doraźnych, innymi słowy może Ci stanąć na drodze bez naruszania twojej cielesności. po 2 kanar może ci nakazać się wylegitymować, ale Ty możesz tego odmówić prosić o wylegitymowanie w obecności policji, nie on, ale Ty możesz tego żądać. Po trzecie kanar nie może Ci kazać wysiąść z autobusu, bo nie jest pracownikiem przewoźnika, a w Warszawie według regulaminu MZA każde zatrzymanie, lub spowodowanie opóźnienia pojazdu kosztuje 500zł (z tego co pamiętam) KANARA który trzyma drzwi żebyście wysiedli!
    O ile szanuję każdy zawód o tyle do kanarów nie mam kompletnie żadnego szacunku przez ich zachowanie. Widziałem wiele przypadków ich bezduszności, chamstwa i prostactwa, odwdzięczałem się im nie jednokrotnie za to szukałem biletu przez kilka przystanków (mając bilet), kiedyś nie miałem biletu przy sobie i przewiozłem kanara przez pół Warszawy (Tarchomin-Koło) powiedziałem że biletu nie mam przy sobie ale mam dokumenty których mu nie pokażę, on że wezwie policję, to Pan wzywa na przystanek PKP Koło bo wcześniej nie wysiądę, a dokumenty pokażę tylko w obecności policji, wziął telefon i dzwonił ( a przynajmniej trzymał słuchawkę przy uchu), zawołał kolegów i tak stali we trzech koło mnie, aż wysiedli przystanek wcześniej. I nic nie mógł zrobić jak mnie zmusi do wylegitymowania bez środków doraźnych albo bez naruszenia mojej cielesności, jak mnie szarpnie, popchnie to mam prawo się bronić ?

  74. skasowalem bilet w trakcie jazdy autobusu zanim wsiedli kanary majac bilet w rece powiedzialem ze chce tutaj wysiasc,ale kanar sila trzymal drzwi,zdenerwowal mnie tym i nie chcialem mu dac do reki biletu tylko okazywalem przed jego ohydna geba z pryszczem na nosie,to on chcial ze musi go wziac do reki,ze to jest wlasnosc MPK a tym mnie znowu wnerwil powiedzialem ze ja za niego zaplacilem i jest moj,podzedl starszy kanar sprawdzil bilet bez dotykania i legitymacje recisty,ale nic nie powiedzial ze kontrola ok ,zaiezli mnie przez cale miasto Lublin z Majdanka na J Pawla tam wezwali straz miejska ktora przybyla po 20 minutach -nie wiem po co bo bilet okazywalem na poczatku kontroli,spisali mnie,kanar wystawil mandat za brak papieru o nieelnosprawnosci na odchodne powiedzieli ze nie musze skasowac nowy bilet aby wrocic na Majdanek,a ja nie mialem kasy wiec wysiadlem i zawieruche sniezna poszedlem pieszo 7km do domu,czyli kontrola zaczela sie o 12 30 a o 16ej dolazlem do domu Mam zamair zlozyc sprawe do sadu jak pan to widzi?dzialo sie to 2 dni temu
    Dziekuje

  75. Czy kontroler biletów ma prawo zrobić zdjęcie legitymacji studenckiej? Powodem było prawdopodobnie pozyskanie dowodu ponieważ zdjęcie legitymacji nie było wyraźne i kontroler stwierdził, że należy się mandat mimo iż pesel na legitymacji i inne dane były identyczne jak na dowodzie. Czy robienie zdjęcia danych osobowych bez pozwolenia nie jest przestępstwem?

  76. WYKROCZENIE TO NIE PRZESTĘPSTWO ! W wypadku jazdy bez biletu popełniamy wykroczenie, zaś ujęcie obywatelskie tyczy się przestępców .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ